Kazachstan: nowy prezydent deklaruje działania na rzecz społeczeństwa obywatelskiego

81
Kassym-Żomart Tokajew: nowy rząd będzie wspierał „pragnienie wolności, jedności i twórczej siły narodu, w którym młodzież to przyszłość”/FOTO: EPA

Kasym-Żomart Tokajew, który zwyciężył w czerwcowych wyborach prezydenckich w Kazachstanie, zapowiada podjęcie działań na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Tuż po elekcji powołał Krajową Radę Zaufania Publicznego, która ma pomóc w zwiększeniu zaufania obywateli do procesów demokratycznych.

Tokajew został drugim w historii, czyli od czasów rozwiązania ZSRR, prezydentem Kazachstanu, co nastąpiło po wcześniejszej dymisji wieloletniego szefa państwa Nursułtana Nazarbajewa.
Kraj stoi obecnie przed wyborami do parlamentu. Celem prezydenta jest przeprowadzenie przyszłorocznych wyborów zgodnie ze światowymi standardami i wyłonienie w tym procesie nowego pokolenia polityków, reprezentujących współczesne społeczeństwo ze wszystkimi jego warstwami.

Według deklaracji Tokajewa, „tylko przyzwoici, wykształceni ludzie powinni być częścią administracji publicznej, działającej na zasadzie merytokracji”.

„Nie może być innej zasady rekrutacji. Musimy zwiększyć odpowiedzialność władz wobec ludzi. Szczególna uwaga zostanie poświęcona rozwojowi społeczeństwa obywatelskiego” – obiecał nowy prezydent.

Zapowiadana przez Tokajewa formuła rządów to „Kazachstan z silnym prezydentem na czele, wpływowym parlamentem oraz rządem odpowiedzialnym przed społeczeństwem”. „To system polityczny, który w pełni spełnia potrzeby naszego państwa w złożonych realiach geopolitycznych, przyczyniając się do realizacji strategicznych celów, przed którymi stoimy” – mówił prezydent Kazachstanu.

Kasym-Żomart Tokajew wygrał wybory z 70-procentowym poparciem. Po wyborach zadeklarował rozwój dialogu między rządem a społeczeństwem podkreślając, że dialog taki powinien opierać się na uznaniu pluralizmu opinii.

„Różne opinie, ale jeden naród. To jest główny punkt odniesienia. Dlatego właśnie postanowiłem utworzyć Krajową Radę Zaufania Publicznego. W skład Rady wejdą przedstawiciele całego społeczeństwa, w tym młodego pokolenia” – ogłosił Tokajew.

W swojej mowie inauguracyjnej Kasym-Żomart Tokajew wymienił jako priorytety obecnej prezydentury m.in.: zwiększenie dochodów obywateli Kazachstanu, walkę z korupcją, reformę sądownictwa, a także tworzenie nowych miejsc pracy. Tuż po elekcji nowy prezydent powołał Agencję ds. Służby Cywilnej, a także samodzielną Agencję Antykorupcyjną.

Prezydent zadeklarował też, że zreformowane państwo zapewni sprawiedliwą politykę społeczną, w tym m.in. poprawę statusu nauczycieli i lekarzy. W swoim przemówieniu Tokajew poświęcił wiele uwagi młodym ludziom, którzy jego zdaniem, „powinni dostać pole do działania, ponieważ to oni są przyszłością kraju”.
Jednocześnie zapowiedział, że nowy rząd będzie kontynuował program „Rouhani Zhangyru” – odrodzenia duchowego, wspierając „pragnienie wolności, jedności i twórczej siły narodu, w którym młodzież to przyszłość”.
Nowo wybrany szef państwa opowiada się także za wzmocnieniem demokracji na poziomie lokalnym. „Silny region to silny Kazachstan.

Społeczeństwo powinno uczestniczyć w podejmowaniu decyzji w regionach” – stwierdził i dodał, że „polityka powinna odpowiadać przemianom gospodarczym, w przeciwnym razie reformy mogą zostać sparaliżowane, co potwierdza globalne doświadczenie”.

Kazachstan – położony między Rosją a Chinami, bogaty w złoża ropy naftowej, gazu, uranu i z ogromnymi zasobami ziemi rolnej – jest państwem o powierzchni równiej obszarowi całej Europy Zachodniej.
W opinii Daniela A. Witta, prezesa Międzynarodowego Centrum Podatków i Inwestycji oraz wieloletniego obserwatora wyborów w Kazachstanie, prowadzona przez ostatnie dwie dekady strategia „najpierw ekonomia, później polityka” zaowocowała rosnącymi dochodami społeczeństwa, a to z kolei doprowadziło do żądań większych swobód obywatelskich.

„Spodziewam się, że Tokajew będzie kontynuował reformy, ulepszał sądownictwo, ograniczał biurokrację, zwalczał ubóstwo i korupcję oraz przeprowadzał dalsze reformy prowadzące do bardziej konkurencyjnego środowiska politycznego” – powiedział po wyborach Daniel A. Witt.