Rosyjskie MSZ: nic nie powstrzyma Rosji

4

W ubiegły piątek Stany Zjednoczone ogłosiły wprowadzenie restrykcji wobec: siedmiu rosyjskich oligarchów, 17 urzędników i polityków oraz 12 firm. Biały Dom poinformował, że ograniczenia są odpowiedzią na destabilizujące działania Rosji na arenie międzynarodowej. Rosyjskie MSZ zapowiada odwet.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji zapowiedziało, że odpowie stanowczo na nowe, amerykańskie sankcje. Resort poinformował, że „żadna forma presji nie zmieni dotychczasowej polityki Kremla”. W komunikacie rosyjscy dyplomaci napisali: „Pozbądźcie się iluzji, że z nami można rozmawiać językiem sankcji, ponieważ żadne środki nacisku nie zawrócą Rosji z obranego kursu”. Deputowany Dumy Państwowej Władimir Gutieniew zaproponował, aby Moskwa odpowiedziała na amerykańskie restrykcje „asymetrycznie”, wprowadzając takie ograniczenia, które uderzą w gospodarkę Stanów Zjednoczonych.

Biały Dom oskarżył Rosję o destabilizowanie sytuacji na świecie. W komunikacie amerykańskiej administracji wskazano między innymi na aneksję Krymu i wojnę w Donbasie, wspieranie dyktatora Baszara al-Asada w Syrii oraz próby ingerowania w procesy polityczne wielu państw, w tym krajów Unii Europejskiej i USA.

Amerykański Departament Skarbu wpisał na listę osób objętych sankcjami między innymi miliarderów związanych z Władimirem Putinem: Olega Deripaskę, Sulejmana Kerimowa, Kiryła Szamałowa, Wiktora Wekselberga i Igora Rotenberga. Restrykcjami zostali objęci także: szef MSW Władimir Kołokolcew, dowódca Gwardii Narodowej Wiktor Zołotow i dyrektor Federalnej Agencji Nadzoru Telekomunikacyjnego Aleksander Żarow. Wśród firm objętych ograniczeniami jest handlująca bronią kompania Rosoboronexport. Stany Zjednoczone zakazały swoim obywatelom współpracy z Rosjanami i firmami wpisanymi na czarną listę oraz zamroziły aktywa tych osób.

Rosyjskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu zapowiedziało, że wszyscy biznesmeni objęci amerykańskimi sankcjami oraz firmy, które znalazły się na „czarnej liście” Waszyngtonu otrzymają pomoc państwa. Dodatkowo szef resortu Denis Manturow ostrzegł innych rosyjskich biznesmenów, że zostaną ukarani, jeśli nie będą chcieli współpracować z tymi, których dotknęły amerykańskie sankcje. Znajdujący się na liście osób objętych ograniczeniami szef senackiej komisji spraw zagranicznych Konstantin Kosaczow określił działania USA jako „bezpodstawne” i „nieprzyjazne”.

Autor: AS, (IAR)