Rozmowy handlowe “ostatniej szansy”

0
5

Podczas grudniowego spotkania Xi Jinpinga z Donaldem Trumpem prezydenci zawarli porozumienie w sprawie 90-dniowego okresu negocjacji, który upływa 1 marca. Do tego czasu Chiny i USA muszą porozumieć się w kwestiach handlowych. Stany Zjednoczone chcą przede wszystkim większych gwarancji ochrony własnych technologii i własności intelektualnych.

Chiny miałyby też zwiększyć zakupy amerykańskich towarów, aby starać się zmniejszyć nierównowagę w wymianie handlowej między obydwoma krajami. W rozmowach, nazywanych spotkaniem ostatniej szansy uczestniczą: amerykański sekretarz skarbu Steven Mnuchin oraz wicepremier Chin Liu He. Prezydent Donald Trump zasugerował w tym tygodniu, że może dojść do wydłużenia okresu negocjacji. 

Prezydent Chin Xi Jinping wyraził nadzieję, że negocjacje handlowe ze Stanami Zjednoczonymi , które mają być kontynuowane w przyszłym tygodniu, zakończą się korzystnym dla obu stron porozumieniem. 

Oświadczył też, że Chiny chcą rozwiązać spory gospodarcze i handlowe ze Stanami Zjednoczonymi drogą współpracy. Przedstawiciele Stanów Zjednoczonych wyrazili nadzieję na osiągnięcie porozumienia, choć podkreślili, że jest jeszcze dużo do zrobienia. Jeśli obu stronom nie uda się osiągnąć porozumienia, to drugiego marca amerykańskie taryfy celne na chińskie towary mogą wzrosnąć z 10 do 25 procent.

Na pomyślne zakończenie rozmów handlowych liczy chińska prasa. “Stany Zjednoczone muszą zakończyć „antychińskie polityczne tsunami” – pisze w dzisiejszym wydaniu chiński dziennik „Global Times”. W opinii autora komentarza spór handlowy ma na celu tłumienie wzrostu – nie tylko gospodarczego – Chin. 

Według „Global Times’a” amerykański niepokój związany ze wzrostem potęgi Chin to największe wyzwanie dla stabilnych relacji chińsko-amerykańskich. W opinii gazety wiele konfliktów natury handlowej Amerykanie uznają za związane z „ochroną bezpieczeństwa narodowego”. Dziennik zarzuca też USA wzmożone „antychińskie działania szpiegowskie”. 

„Global Times” stara się forsować tezę, że za konfliktem handlowym stoją przesłanki natury politycznej. Komentarz odnosi się do raportu jednego z amerykańskich ośrodków badawczych, według którego Pekin i Waszyngton znajdują się „na kursie kolizyjnym”. Autor komentarza wierzy, że delegacjom obu państw uda się osiągnąć kompromis. Komentarz kończy jednak słowami, że Chiny nie będą jedyną ofiarą złych relacji obydwu mocarstw.

Autor: AS, (IAR)