USA odpowiedzą na atak w Syrii

0
6

Ambasador Nikki Haley w ostrych słowach skrytykowała działania władz Syrii, które obarczyła odpowiedzialnością za atak bronią chemiczną na cywilów. „Kto robi takie rzeczy? Tylko potwór. Tylko potwór atakuje cywilów i zapewnia, by na miejscu nie było ambulansów, by nie można przewieźć ofiar do szpitala, by nie było lekarzy, mogących im pomóc, i leków, które uśmierzyłyby ich ból” – mówiła Haley.

Donald Trump określił atak w Syrii mianem haniebnego, okropnego i barbarzyńskiego. „Jesteśmy bardzo zaniepokojeni tym, co się wydarzyło. Tu chodzi o człowieczeństwo, takie rzeczy nie mogą się dziać” – oświadczył amerykański prezydent. Donald Trump podkreślił, że sprawę ataku w Syrii traktuje bardzo poważnie. „Czy to Rosja, czy Syria, czy Iran, czy wszystkie te kraje razem, dowiemy się bardzo szybko” – stwierdził przywódca USA dodając, że nie można pozwolić na tego rodzaju okrucieństwa. Z powodu kryzysu w Syrii prezydent Trump odwołał planowaną podróż do Ameryki Łacińskiej. Władze amerykańskie naciskają natomiast na przeprowadzenie nowego śledztwa w sprawie użycia broni chemicznej w Syrii.

Kilka godzin później, podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ambasador USA oskarżyła Rosję o to, że chroni reżim Baszara al-Asada i wezwała do przyjęcia rezolucji o umożliwieniu nieograniczonego dostępu do Dumy dla pomocy humanitarnej i prowadzących śledztwo. „Historia zanotuje ten moment, gdy Rada Bezpieczeństwa wypełni swoje zobowiązania albo poniesie porażkę w ochronie mieszkańców Syrii. Niezależnie od tego Stany Zjednoczone odpowiedzą” – ostrzegła Nikki Haley.

Doniesienia z położonej w Gucie Wschodniej miejscowości Duma, która jest ostatnim bastionem rebeliantów w tym rejonie, mówią o 70 ofiarach śmiertelnych ataku z użyciem broni chemicznej. Władze Syrii oraz Rosja, która wspiera reżim Baszara al-Asada, określają te informacje mianem całkowitej fikcji. Ambasador Rosji Wasilij Niebenzja przekonywał, że syryjskie siły rządowe nie miały żadnego interesu, by atakować cywilów. Zadeklarował też, że władze w Damaszku gotowe są umożliwić dostęp do miejsca rzekomego ataku inspektorom Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej.

Od połowy lutego siły rządowe wspierane przez Rosję prowadzą ofensywę, w wyniku której odzyskały kontrolę nad 95 procentami terytorium Guty Wschodniej. W wyniku ich działań śmierć poniosło 1600 cywilów, a rannych jest ponad 3000 osób.

Natomiast pomimo zakazu wynikającego z międzynarodowych konwencji, syryjskie wojska rządowe dotąd kilkukrotnie użyły broni chemicznej w działaniach ofensywnych.

We wtorek, 10 kwietnia, Rada Bezpieczeństwa ONZ nie przyjęła rezolucji w sprawie ataku chemicznego, który nakazywał nieskrępowany dostęp pracowników humanitarnych do Dumy oraz przeprowadzenie niezależnego dochodzenia, umożliwiającego wskazanie winnych ataku. Zgłoszony przez Stany Zjednoczone, Wielka Brytanię, Francję, Polskę i pięć innych krajów projekt został zawetowany przez Rosję. Głosowanie poprzedził spór pomiędzy ambasadorami USA i Rosji.

Autor: AS, (IAR)