Znaczące momenty 2018 r. – ambasada USA w Jerozolimie

0
4

Po tym jak amerykański prezydent Donald Trump jednostronnie uznał, że Jerozolima jest stolicą Izraela, w maju uroczyście otwarto tam nową placówkę Stanów Zjednoczonych. Spotkało się to z krytyką ze strony większości krajów świata oraz z kolejną falą zamieszek wśród Palestyńczyków.

W grudniu 2017 roku Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone uznają Jerozolimę za stolicę Izraela i zapowiedział przeniesienie tam amerykańskiej ambasady z Tel Awiwu. “To początek nowego podejścia do konfliktu Izraela i Palestyńczyków. Czas na oficjalne uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela” – mówił.

Ambasadę w Jerozolimie otwarto w maju tego roku, a Stany Zjednoczone wyłamały się tym samym z międzynarodowych umów i w konflikcie bliskowschodnim jednoznacznie stanęły po stronie Izraela. Zarówno Izrael, jak i Palestyńczycy uważają bowiem Jerozolimę za swoją stolicę, dlatego według podpisywanych przez lata umów, status miasta miał zostać określony w trakcie dwustronnych negocjacji.

Uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela na długie lata pogrzebało szanse na dialog między Izraelem a Palestyńczykami. Strona palestyńska uznała bowiem, że Waszyngton nie jest już partnerem do rozmów. To właśnie USA przez lata nadzorowały negocjacje między zwaśnionymi stronami.

Większość światowych przywódców potępiła przeniesienie przez Stany Zjednoczone ambasady do Jerozolimy. Otwarcie placówki zorganizowano w czasie, gdy przy granicy niedalekiej Strefy Gazy doszło do eskalacji przemocy między Palestyńczykami a izraelskim wojskiem. Tego samego dnia w zamieszkach zginęło 52 Palestyńczyków, a ponad 1200 zostało rannych.

Wkrótce po Stanach Zjednoczonych, ambasady do Jerozolimę przeniosły też Gwatemala i Paragwaj. Ten ostatni kraj cztery miesiące później na powrót przeniósł jednak placówkę do Tel Awiwu.

Autor: AS, (IAR)