Wybrane artykuły Nowego Dziennika
Z polskim dyplomem w USA
Katarzyna Kowalska
Nowa fala emigrantów z Polski to osoby posiadające już dyplom ukończenia
studiów. W Ameryce często myślą o dalszej edukacji.
Dalsza nauka
to jednak tylko jedna z opcji polskiego absolwenta w USA. Jakie są inne?
NOSTRYFIKACJA DYPLOMU DLA NIELICZNYCH
Typowe pierwsze pytanie Polaka, który przybywa do Ameryki z dyplomem wyższej uczelni, to: "Jak nostryfikować mój dyplom?". Pytanie rodem z Europy, w której państwo ustala jasne kryteria uznawania zagranicznych dyplomów.
Tymczasem w Stanach dla zdecydowanej większości zawodów nie ma odpowiednika polskiej nostryfikacji. Uczelnia (jeśli chcemy się dalej kształcić) lub firma (jeśli chcemy pracować) może uznać nasz poziom wykształcenia na słowo, na podstawie tłumaczenia przysięgłego albo ewaluacji dyplomu przez specjalną instytucję. Może się też zdarzyć, że instytucja odmówi uznania dyplomu, i żadna siła (stanowa czy federalna) jej do zmiany decyzji nie zmusi.
W nielicznych zawodach, zwłaszcza związanych ze służbą zdrowia, istnieją określone procedury uznawania kwalifikacji osób z zagranicy. Ogólnie rzecz biorąc, osoby te muszą udokumentować skończenie zagranicznej uczelni na wymaganym kierunku, zdać egzaminy zawodowe dla absolwentów zagranicznych uczelni, udowodnić znajomość języka, odbyć wymaganą praktykę w zawodzie i zdać egzaminy zawodowe dla Amerykanów. Zazwyczaj wymogiem jest posiadanie obywatelstwa lub zielonej karty.
Zasady panujące w tym zakresie w Nowym Jorku są podane na stronie Office of the Professions stanowego departamentu edukacji (http://www.op.nysed.gov/proflist.htm). Obejmują one ok. 40 licencjonowanych zawodów (w tym m.in. architekta, księgowego, pracownika społecznego). Na stronach poświęconych poszczególnym zawodom można poczytać o wymaganiach względem absolwentów zagranicznych uczelni.
EWALUACJA MOŻE SIĘ PRZYDAĆ
Skoro dla większości zawodów nie ma w Stanach nostryfikacji, to co zrobić, żeby wykształcenie z Polski było dla Amerykanów zrozumiałe? Można skorzystać z usług firm typu WES, czyli World Education Services (www.wes.org).
Jest to jedna z kilku instytucji zajmujących się ewaluacją dyplomów uniwersyteckich z całego świata. Usługa ta nie jest odpowiednikiem nostryfikacji w Europie, gdyż ocena WES nie jest dla żadnej firmy, uczelni czy agencji rządowej wiążąca. Z drugiej strony firmy, uczelnie, jak również agencje rządowe (zwłaszcza w sprawach związanych z imigracją) mogą prosić o dokonanie profesjonalnej ewaluacji dyplomu - i WES jest największą tego typu firmą w USA.
Ewaluacja polega na wystawieniu dokumentu, który podaje historię akademicką danej osoby (świadectwa, zdobyte stopnie naukowe) w kraju ojczystym, z jednoczesną adnotacją amerykańskiego odpowiednika tego poziomu wykształcenia. Ewaluacji dokonuje się na podstawie przedstawionych kopii oficjalnych dokumentów z Polski wraz z tłumaczeniami przysięgłymi (mogą być z Polski; akceptowane są też dokumenty przetłumaczone bezpośrednio przez uczelnię).
WES i inne instytucje tego typu proponują dwa rodzaje usług: ewaluację dyplomu (document-by-document evaluation - 100 dol.) i ewaluację karty przebiegu studiów (course-by-course evaluation - 160 dol.). Pierwsza porównuje dotychczasowe stopnie naukowe zdobyte w danym kraju do amerykańskich (np. matura - dyplom ukończenia szkoły średniej; licencjat - 3 lata studiów undergraduate; magister - bakałarz, 5 lat studiów undergraduate lub magister/bakałarz, 5-letnie łączone studia undergraduate i graduate).
Drugi typ usługi oprócz informacji z pierwszej podaje również zaliczone przedmioty, odpowiadającą im liczbę kredytów oraz uzyskaną ocenę (jest to więc odpowiednik amerykańskiej karty przebiegu studiów - transcript).
Niestety WES patrzy głównie na liczbę odbytych lat studiów, stąd też typowy polski absolwent na tym traci (licencjat często nie jest uznany za odpowiednik bakałarza, bo dostaje się go po 3, a nie 4 latach studiów). Zdarza się nawet, że polski magister zostaje ewaluowany jako bakałarz (po pięcioletnim programie studiów). Dużo zależy od nazbieranych godzin wykładowych, bo WES, poza latami studiów, uwzględnia też liczbę i rodzaj zaliczonych przedmiotów.
Wysyłając dokumenty do WES trzeba też upewnić się, że nasza karta przebiegu studiów została dobrze przetłumaczona - WES spisuje nazwy przedmiotów z tłumaczenia, więc warto zadbać o to, żeby odzwierciedlało ono nasze rzeczywiste doświadczenie.
OD RAZU DO PRACY
Polski dyplom, dobra znajomość języka, przebojowość, wiara w siebie i wiedza fachowa to wystarczająco dobre podstawy, aby starać się o pracę w USA. Jeśli szukamy jej w sektorze prywatnym, to być może nawet nie będziemy musieli okazać pracodawcy dyplomu, tłumaczenia, a już tym bardziej ewaluacji.
Jeśli staramy się o pracę bezpośrednio po skończeniu polskiej uczelni (tzn. bez żadnych dodatkowych studiów w USA), pamiętajmy o odpowiednim przedstawieniu swoich osiągnięć edukacyjnych z Polski (patrz ramka).
POWTÓRKA Z UCZELNI
Niektórzy przybysze z Polski chcą kontynuować naukę w USA na poziomie studiów doktoranckich. Tu najłatwiej zdobyć stypendium doktoranckie pokrywające koszty czesnego i podstawowego utrzymania.
Inni z kolei myślą o (płatnych) rocznych lub dwuletnich studiach magisterskich jako o sposobie na łatwiejszą aklimatyzację, zdobycie nowej wiedzy, a przede wszystkim ułatwieniu sobie startu w życiu zawodowym.
I mają rację. Studia w USA, poza wiedzą, lepszym opanowaniem angielskiego i nazwą amerykańskiej uczelni na resume, dają jeszcze kilka innych, całkiem wymiernych korzyści.
Po pierwsze, pozwalają wyrobić sobie znajomości wśród innych studentów - przyszły network, czyli sieć znajomych. Po drugie, amerykańskie uczelnie, zwłaszcza zaś na kierunkach zawodowych, wydają duże pieniądze na przygotowanie absolwentów na rynek pracy. Można np. skorzystać z warsztatów dokształcających poświęconych pisaniu resume, poszukiwaniu pracy i rozmowie kwalifikacyjnej. Wreszcie po trzecie, uczelnie aktywnie zabiegają o oferty praktyk i pracy dla absolwentów.
TRANSFER TYLKO W SZCZEGÓLNYCH PRZYPADKACH
Transfer na studia undergraduate (bakalarskie) w Stanach dla polskiego licencjata i inżyniera powinien być tylko ostatecznością - wyjściem stosowanym, jeśli zawiodło wszystko inne (próby znalezienia pracy i pójścia bezpośrednio na studia graduate). Magister powinien myśleć o transferze tylko wtedy, gdy całkowicie zmienia kierunek zainteresowań akademicko-zawodowych (np. polonistka chce zostać pielęgniarką).
Z kolei dla osób, które nie otrzymały stopnia naukowego i nie mają za sobą czterech lat studiów z Polski, transfer jest jedyną sensowną możliwością kontynuacji nauki w Stanach - inaczej musiałyby zaczynać studia od początku.
Transfer pozwala na przepisanie części (rzadko kiedy wszystkich) zaliczeń z Polski. Pozwala to na spore oszczędności czasu i pieniędzy - standardowo uczelnie zaliczają do czterech semestrów studiów, co oznacza pełne dwa lata czesnego. Dzięki transferowi nie trzeba studiów powtarzać od początku, aby otrzymać dyplom amerykańskiej uczelni.
Nawet jeśli ktoś zmienia kierunek studiów, powinien złożyć podanie jako student transferowy. Zawsze uda się przepisać przynajmniej kilka ogólnych przedmiotów - oszczędność jednego czy dwóch semestrów czesnego.
| Jeśli skończyłeś w Polsce... |
| Choć licencjat jest obecnie podstawowym stopniem wyższego wykształcenia w Polsce, to przez amerykańskie uczelnie nie jest on powszechnie uznawany za odpowiednik amerykańskiego bakałarza. Wynika to m.in. z liczby lat studiów (i nauki ogólnie) w obu krajach. Trzy lub trzy i pół roku nauki to za mało, by zdobyć stopień bakałarza (BA lub BS), tak więc tutejsze uczelnie standardowo traktują licencjat jedynie jako zaliczone 3-3,5 roku studiów na poziomie bakalarskim. |
| Poniższa tabelka skrótowo przedstawia opcje polskich absolwentów: |
| Masz dyplom... | Szukasz pracy... | Wracasz na studia... |
| Licencjata | Przedstawiasz licencjat jako odpowiednik stopnia bakałarza (BA - przedmioty humanistyczne/nauki społeczne, BS - nauki ścisłe) | Niestety, najczęściej jako transfer na trzeci rok studiów undergraduate. Najpierw jednak spróbuj "wykłócić" się z uczelnią o przyjęcie na studia graduate, zwłaszcza jeśli masz dużo zaliczeń i studiowałeś 3,5 roku. |
| Inżyniera | Przedstawiasz inżyniera jako odpowiednik stopnia bakałarza inżynierii (BS in Engineering lub Bachelor of Engineering) | Masz duże szanse dostać się bezpośrednio na studia graduate |
| Magistra | Przedstawiasz magistra jako odpowiednik tutejszego MA (przedmioty humanistyczne/nauki społeczne) lub MS (ścisłe/inżynieria) | Idź bezpośrednio na studia graduate (magisterskie lub doktorat) |
* Kredyt to jednostka zaliczeniowa, odpowiednik jednej godziny wykładowej w tygodniu. Typowy przedmiot semestralny warty jest 3-4 kredyty.
