Wybrane artykuły Nowego Dziennika

Rozmowa z Grzegorzem Galazka, fotografem akredytowanym przy Watykani

Blisko Ojca Swietego

Rozmawiala: Grazyna Starzak

- Kiedy w Pana obiektywie po raz pierwszy pojawil sie papiez Jan Pawel II?

- Po raz pierwszy zobaczylem Ojca Swietego w 1979 roku podczas pierwszej pielgrzymki do Polski. Uczestniczylem w niej jako zwyczajny pielgrzym, tyle ze mialem ze soba aparat fotograficzny i magnetofon, aby nie tylko sfotografowac papieza, ale i nagrac to, co mowi. Do nagrania jednak nie doszlo. Tak sie nieszczesliwie dla mnie zlozylo, ze urwal sie kabel. Natomiast po kilkugodzinnym oczekiwaniu udalo mi sie zrobic pare zdjec Ojca Swietego.

- Podejrzewam, ze stanowia one dla Pana rodzaj relikwii...

- Z punktu widzenia techniki fotografii one nie sa cenne, bo bylem wtedy tylko amatorem. Ale ta pielgrzymka; mozliwosc ujecia papieza w tlumie i z tlumu, to bylo dla mnie wazne, jako pewnego rodzaju doswiadczenie. Zaowocowalo tym, ze od tamtego czasu moge w pelni zrozumiec zachowania pielgrzymow. A kiedy wczuwam sie jako fotograf w to, co oni przezywaja, moje zdjecia staja sie jeszcze bardziej czytelne dla przecietnego czlowieka; jeszcze bardziej wyraziste.

- Uczestniczyl Pan w wielu podrozach papieskich...

- Uczestniczylem w ponad 40 pielgrzymkach Jana Pawla II w rozne strony swiata. Moje refleksje? Wszystkie pielgrzymki papieza Jana Pawla II sa prawdziwym darem dla kraju, do ktorego akurat jedzie. Czasami jestem tam swiadkiem publicznych dyskusji o kosztach tych pielgrzymek. Dziwie sie, ze tak mozna myslec, bo z moich obserwacji wynika, ze te koszty sa mimo wszystko mniejsze w porownaniu z tym, co po pielgrzymce zostaje dla kraju, dla ludzi. I to nie tylko w wymiarze duchowym. Dam przyklad z Wloch, gdzie papiez zwykle jezdzil na wakacje do dwoch malych miejscowosci w gorach. Przez dwa ostatnie lata nie bylo go tam. Spedzal wakacje w Castel Gandolfo. Od tego czasu burmistrzowie tych miejscowosci ciagle dzwonia do Watykanu z pytaniem i nadzieje, czy aby nie wybiera sie do nich papiez. Dlatego ze jego przyjazd stanowil olbrzymia promocje tych miejsc. A koszty - jak mowili ci ludzie - sa mniejsze, niz gdy zapraszaja do siebie druzyny pilkarskie.

- Ktora z pielgrzymek odcisnela szczegolne pietno w Pana pamieci?

- Kazda pielgrzymka jest inna. Wszystko zalezy od kraju, od ludzi. Mnie najwiecej wzruszen dostarczyla pielgrzymka do Polski w 1999 roku. Byla rekordowo dluga. Trwala 13 dni. Najdluzsza sposrod ponad stu pielgrzymek papieskich. Ojciec Swiety nigdy wczesniej i nigdy pozniej nie przebywal tak dlugo w jednym kraju. Atmosfery, jaka towarzyszyla wowczas jego spotkaniom z wiernymi, nie da sie zapomniec. Dla mnie byla to najpiekniejsza pielgrzymka.

- Kazdy fotografik ma zdjecie lub cykl zdjec, z ktorymi jest szczegolnie zwiazany. Czy Pan rowniez ma swoje ulubione?

- Jestem emocjonalnie bardzo zwiazany z cyklem zdjec, jakie zrobilem Ojcu Swietemu w czasie dnia przeznaczonego na odpoczynek w trakcie pielgrzymki w 1999 roku. Szczegolnie wielkim przezyciem dla mnie byla mozliwosc uczestniczenia w wycieczce statkiem po jeziorze Wigry. To bylo niesamowite, gdy papiez, nie zwazajac na innych uczestnikow tej przejazdzki, wyjal rozaniec i zarliwie modlil sie. Bylem tam jedynym przedstawicielem zawodu, jaki wykonuje. Nie liczac oczywiscie Arturo Mariego, ktory jest osobistym fotografem papieza. W tym czasie zrobilem serie zdjec, ktore najbardziej lubie i z ktorych bardzo sie ciesze. Cztery zdjecia z tej serii sa eksponowane na wystawie prezentowanej w Krakowie, w holu "Dziennika Polskiego".

- Wspomnial Pan o Arturo Marim, ktory jest uwazany za jedynego, osobistego papieskiego fotografa. Ale bywa, ze inni tez mowia o sobie "papieski fotograf". Czy nie naduzywa sie tego tytulu?

- Jedyna jak dotad osoba, ktora nosi oficjalny tytul papieskiego fotografa, jest starszy obecnie pan, pochodzacy z rodu Felicich. Czlonkowie tej rodziny od ponad stu lat fotografuja papiezy. Obecny papiez, nasz papiez, nie cofnal tego tytulu, chociaz Felici pracuje obecnie znacznie mniej niz Arturo Mari. Ten zas jest oficjalnym fotografem "L1Osservatore Romano". Praktycznie zas jest prywatnym fotografem papieza, bo wszystkie zdjecia oficjalne, np. podczas dyplomatycznych spotkan i te najbardziej osobiste robi wlasnie Arturo. W Watykanie przy papiezu jest tez grono innych fotografow, ktorzy sa akredytowani przy Stolicy Apostolskiej. Ja naleze wlasnie do tego grona.

- Czy Ojciec Swiety jest latwym, czy trudnym obiektem dla fotografa?

- Dla mnie latwym, chociaz dzisiaj, gdy Ojciec Swiety jest juz schorowany i na jego twarzy czesto widac bol i cierpienie, trzeba bardziej uwaznie patrzec przez teleobiektyw, zeby zrobic ciekawe zdjecie. Wczesniej wystarczylo tylko byc w poblizu papieza i pstrykac zdjecie za zdjeciem. Wszystkie dobrze wychodzily. Byl to niesamowicie ruchliwy czlowiek, a przy tym posiadajacy zdolnosci aktorskie. Gral, i to bezwiednie, nie tylko twarza, ale i cala sylwetka; niezaleznie od scenerii. Byl to idealny obiekt dla fotografa.

- Czy mial Pan okazje do osobistych, niezawodowych spotkan z Ojcem Swietym?

- Jako fotograf, gdy wchodze do Watykanu, to tylko z tego powodu, ze robie zdjecia, ale czasami bywalo, ze papiez zaczyna pogawedke. Wtedy trzeba przerwac robienie zdjec i zamienic kilka slow, choc zawsze w takim momencie pojawia sie trema. Na szczescie najczesciej odpowiadamy na pytanie, ktore zadaje papiez. Bo on jest szybszy.

- Ile zdjec zrobil Pan papiezowi, towarzyszac Ojcu Swietemu przez ostatnie 18 lat?

- Moje archiwum zajmuje sporo miejsca. Nie liczylem, ale sa tego dziesiatki tysiecy. Podczas tylko jednej pielgrzymki - w 1999 roku - zrobilem chyba ponad 6 tysiecy zdjec, zuzywajac ponad dwiescie filmow. Wsrod nich sporo jest zdjec portretowych. Czesc z nich zaprezentowalem w albumie pt. "Wierny Bogu". Na ten album sklada sie 15 lat mojej pracy. Sa tam zdjecia z roznego okresu pontyfikatu Jana Pawla II. Glownie zdjecia portretowe, ale sa tez z pielgrzymek. Pokazuja, jak papiez sie modli, jak spedza wakacje. Zdjecia opatrzone sa fragmentami z papieskich homilii.

- W jakiej papiez jest formie?

- Widac po nim, ze cierpi, ale z drugiej strony on ma niesamowita kondycje. Mysle, ze to wynika z tego, iz papiez jest czlowiekiem gor; o silnym charakterze; wytrwalym; zdyscyplinowanym i bardzo, bardzo wierzacym. Te cechy jego charakteru, ugruntowane takim a nie innym zyciorysem, powoduja, ze wciaz jest w formie.

- Niebawem obchodzic bedziemy srebrny jubileusz pontyfikatu Jana Pawla II. Czy bedzie Pan uczestniczyl w obchodach?

- Oczywiscie, bo to jest bardzo wazne wydarzenie dla wszystkich katolikow. Ja nazywam ten jubileusz zlotym, nie srebrnym, dlatego ze jest to trzeci pontyfikat pod wzgledem dlugosci. Zaden papiez nie dozyl do 50 lat swojego papiestwa. Wiec uwazam, ze ten jubileusz powinno sie nazywac zlotym.

- Czy sadzi Pan, ze w przyszlym roku znow powitamy Ojca Swietego w Polsce? Co na ten temat cwierkaja wroble w Watykanie?

- Mysle, ze dojdzie do tej wizyty. Po pielgrzymce na Slowacje w tym roku prawdopodobnie nie bedzie juz wiecej duzych pielgrzymek. Natomiast w przyszlym roku nie jest wykluczone, ze w kalendarzu papieskich podrozy znajdzie sie miejsce dla Polski i Polakow. Mowi sie, ze okazja ku temu bedzie poswiecenie Swiatyni Opatrznosci Bozej, ktora powstaje w poblizu Warszawy. Sadze jednak, ze niewykluczone jest, iz papiez, procz Warszawy, odwiedzi rodzinne strony. Ojciec Swiety nigdy niczego nie wyklucza z gory.

*

Grzegorz Galazka pochodzi z ziemi kaliskiej. Od 19 lat mieszka w Rzymie. Jest ogrodnikiem z wyksztalcenia. Od 10. roku zycia zajmuje sie fotografia. Obecnie nadal jest ona jego pasja. Fotografujac, zarabia rowniez na zycie. Ma na swoim koncie kilka indywidualnych wystaw, m.in. o teatrze w Kaliszu; ocenzurowana w czasach PRL-u wystawe zdjec z festiwalu rockowego w Jarocinie; dwie wystawy czarno-bialych fotografii papieza, prezentowane w Rzymie. Galazka pracuje glownie dla Wydawnictwa "Michalineum". Wspolpracuje rowniez z innymi wydawnictwami ksiazkowymi i prasowymi na swiecie, m.in. z tymi, ktore ukazuja sie w Watykanie. Jest autorem ponad 20 albumow, ktorych glownym bohaterem jest Jan Pawel II.

Ostatnia modyfikacja: Fri Oct 3 23:06:19 2003