Poradnik studenta
Work & Travel - program wymiany wakacyjnej
Pracuj i zwiedzaj
Młodzi Polacy od dwóch lat są najliczniejszą grupą uczestników programu rządu amerykańskiego Work & Travel, mającego zachęcić studentów z zagranicy do przyjazdu do USA i poznania tego kraju.
W zeszłym roku w ramach tego programu przyjechało do Stanów Zjednoczonych z Polski 22,5 tysiąca osób. Nie można zgłosić się do niego bezpośrednio, bez współpracy z oficjalnym sponsorem programu. A tymi w USA są organizacje, które zatwierdzają prawo do uczestnictwa w W & T: International Student Employment Services (ISES), Council on International Educational Exchange (CIEE), Interexchange oraz Campcounselors (Work Experience USA). Współpracują one z organizacjami i firmami w krajach wysyłających studentów do USA na program W&T (np. w Polsce: Almatur, Bratniak, JDJ, FOSTER).
ABC Work & Travel?
Kto może się starać o uczestnictwo w programie?
Oficjalne wymogi podane na stronie internetowej Ambasady USA w Polsce to:
- Trzeba być studentem akredytowanej wyższej uczelni lub studium policealnego.
- Po powrocie z wakacji należy kontynuować naukę.
- Wykazać się dostateczną znajomością angielskiego.
W praktyce organizacje sponsorujące mają dodatkowe wymagania, np. wiekowe (ograniczenie do osób w wieku 19-30 lat, a niektóre 18-28 lat). Natomiast nie ma ograniczeń co do rodzaju studiów: na W&T mogą jechać słuchacze studiów dziennych, wieczorowych, zaocznych, jak również studium policealnego, o ile tylko program nauki trwa minimum dwa lata.
Kiedy należy rozpocząć starania o uczestnictwo w programie W&T?
Biorący udział po raz pierwszy powinni to uczynić najpóźniej w marcu (choć oczywiście mogą się zdarzyć wyjątki, np. zdobycie miejsca w kwietniu czy maju). Drugoroczni będą mieli większe szanse, jeśli zgłoszą się na następny rok od razu po powrocie z poprzedniego wyjazdu.
Jak wygląda proces starania się o uczestnictwo w programie W&T?
- Należy się zgłosić do jednej z firm organizujących wyjazdy w ramach programu i wypełnić formularz zgłoszeniowy oraz uiścić opłatę serwisową. Potem - wypełnić podanie oraz przedstawić wymagane dokumenty (kopie zaświadczenia o byciu studentem i odpowiednich stron w paszporcie, potwierdzających jego ważność przez co najmniej sześć miesięcy). Na tym etapie określa się, czy będzie się korzystało z pełnej obsługi firmy, która szuka wtedy pracodawcy dla studenta, czy też chce się znaleźć pracodawcę na własną rękę. Firma organizująca wyjazd przeprowadza następnie rozmowę kwalifikacyjną ze studentem. Ma ona na celu głównie sprawdzenie podstawowej znajomości języka angielskiego. Po rozmowie i uiszczeniu opłaty programowej sponsor wystawia uczestnikowi formularz DS-2019, który jest podstawą do ubiegania się o wizę J-1 (na tym etapie student ma już ofertę pracy, albo załatwianą na własną rękę i zweryfikowaną przez sponsora, albo załatwioną przez sponsora). Przedstawiciel firmy organizującej wyjazdy w ramach programu W&T pomaga następnie w procedurze wizowej: studenci zazwyczaj idą do konsulatu w grupach, wraz z opiekunem ze strony firmy. Organizator najczęściej wysyła też uczestników programu do USA w grupach. Na miejscu po przylocie uczestniczą w 1-dniowym szkoleniu/orientacji, a następnie jadą do pracodawcy i rozpoczynają pracę.
Czy na W&T można jechać tylko latem, czy też np. zimą?
- Niestety, tylko latem, tzn. od 1 czerwca do 19 października.
Czy można w tym programie uczestniczyć wielokrotnie?
W programie można uczestniczyć kilkakrotnie, choć znacznie łatwiej jest się zakwalifikować za pierwszym razem. Wynika to z narzuconego przez rząd USA ograniczenia, aby sponsorzy mieli tylko 10% drugorocznych uczestników. W związku z tym wiele firm organizujących wyjazdy W&T w Polsce wymaga np. od drugorocznych uczestników posiadania własnej oferty pracy. Mogą też się zdarzyć dodatkowe wymagania, np. wyższe koszty uczestnictwa czy konieczność "przyprowadzenia" ze sobą nowych uczestników.
Kwestie wizowe
Czy uczestnik programu Work & Travel otrzymuje wizę pracowniczą w USA?
Kwalifikuje się on do otrzymania jednej z kategorii wiz J-1, czyli wymiany międzynarodowej. Wiza ta upoważnia do pracy na terenie USA (i otrzymania numeru Social Security), ale tylko w ramach programu i na określonych warunkach.
Czy łatwo jest dostać wizę J-1 na program W&T?
- Prawdopodobnie jest to najłatwiej osiągalna wiza do USA dla studenta z Polski, zwłaszcza jeśli pochodzi z niezbyt zamożnej rodziny. Niemal każdy, kto uczestniczy w programie po raz pierwszy i zna angielski przynajmniej w podstawowym stopniu, otrzymuje wizę.
Przypadki odmowy mogą wystąpić w następujących sytuacjach:
- Niespełnienie podstawowych wymogów uczestnictwa w programie (np. student nie musi kontynuować nauki po wakacjach).
- Naruszenie przepisów wizowych podczas poprzedniej wizyty w USA (np. przyznanie się do nielegalnej pracy podczas półrocznego pobytu na wizie turystycznej; samowolne przedłużenie pobytu itp.).
- Posiadanie członków rodziny, aktualnie lub w niedawnej przyszłości nielegalnie przebywających w USA.
- Karalność w Polsce lub podczas poprzedniego pobytu w USA.
Czy każdy potencjalny uczestnik programu W&T musi odbyć rozmowę z konsulem? Czego się można podczas niej spodziewać?
- Zgodnie z wymogami Departamentu Stanu każdy, kto stara się o wizę typu J-1, musi zgłosić się na osobistą rozmowę z konsulem. W przypadku uczestników programu W&T jest to raczej formalność. Rozmowa rzadko trwa dłużej niż minutę. Konsul sprawdza, czy kandydat spełnia warunki uczestnictwa w programie i czy nie złamał wcześniej przepisów wizowych USA.
Ile można przebywać w Stanach w ramach programu W&T? Ile z tego trzeba przepracować?
Wiza J-1 na program W&T upoważnia do legalnej pracy przez maksymalnie cztery miesiące i tyle też wynosi oficjalny czas trwania programu, z tym, że po jego zakończeniu ma się jeszcze dodatkowe 30 dni na opuszczenie Stanów (grace period). W tym czasie nie można już legalnie pracować, można natomiast podróżować.
Czy można przedłużyć sobie pobyt na wizie J-1 na program W&T?
Wizy tej nie można przedłużyć, ale można wystąpić pod koniec programu o zmianę statusu wizowego na inny (np. turystyczny B-2 lub studencki F-1).
Koszty i zyski
Z jakimi kosztami wiąże się uczestnictwo w programie W&T?
To zależy od firmy/sponsora, których wybierzemy. Większość organizujących wyjazdy pobiera ok. 200-800 PLN opłaty "serwisowej" oraz 500-600 USD opłaty programowej. Dodatkowo studenci mogą płacić kolejne kilkaset złotych za prawo do uczestnictwa w targach pracy. W ramach opłaty programowej dostają "opiekę" firmy podczas procesu poszukiwania pracodawcy i starania się o wizę, jak również spotkanie wprowadzające po przyjeździe do USA. Standardowo opłata programowa dla osób, które mają samodzielnie załatwioną ofertę pracy, jest tańsza o kilkadziesiąt lub nawet paręset dolarów. Niektóre firmy mogą też pobierać opłatę kilkudziesięciu dolarów za bilet lotniczy. Przy wyborze sponsora nie warto kierować się tylko ogłaszanym kosztem programowym - trzeba wziąć pod uwagę całość opłat, w tym również to, czy firma zmusza nas do korzystania z własnej oferty biura podróży. Może to oznaczać konieczność zapłacenia wyższej ceny za bilet lotniczy. Ambasada USA wymaga jeszcze zapłaty 100 USD za podanie wizowe oraz 35 USD opłaty SEVIS-owej za utrzymanie bazy danych studentów zagranicznych (SEVIS - Student and Exchange Visitor Information System). Każdy z uczestników programu W&T powinien też mieć ze sobą 500-1000 USD na pierwsze kilka tygodni w Ameryce, zwłaszcza jeśli nie ma umowy z pracodawcą. Wymagane jest też posiadanie ubezpieczenia zdrowotnego na kwotę 50 tys. dol. Wiele firm wlicza należność za nie w opłatę programową.
Jeśli okaże się, że będę musiał zrezygnować z uczestnictwa w programie, czy będę musiał ponieść jakieś koszty?
Niestety tak. Większość firm pobiera opłaty za wycofanie się z programu. Jeśli rezygnacja następuje po uiszczeniu wpisowego, wahają się one od nieznacznych (100 PLN w InterCampie) do istotnych (1300 PLN w Furnel Travel). Jeśli wycofamy się po uiszczeniu pełnych opłat, będzie nas to już sporo kosztować: od 640 PLN w Student Adventure po 2200 PLN w Furnel Travel. Nawet jeśli nie możemy wyjechać ze względu na odmowę wizy, to firmy organizujące wyjazd potrącają sobie spore sumy: od 334 PLN w StudentPoint po 1500 PLN w Student Adventure.
Na jakie zarobki mogą liczyć uczestnicy programu W&T?
Typowo uczestnicy programu pracują w branży turystycznej i usługach. Najczęściej mogą liczyć na 6-8 dolarów za godzinę (mniej przy pracy kelnerskiej, ale wtedy dostają napiwki). Studenci mogą sobie szukać zajęć na własną rękę. Jeśli posiadają odpowiednie kwalifikacje (np. są informatykami) i mają szczęście znaleźć odpowiedniego pracodawcę, mogą też dostać znacznie więcej.
Czy zarobki w ramach programu W&T są opodatkowane?
Pracodawca potrąca od zarobków podatek federalny, stanowy i - jeśli taki obowiązuje w danej miejscowości - lokalny. Nie powinien potrącić podatku na Social Security i pozostałych związanych z ubezpieczeniami społecznymi.
Jeśli ktoś zarobił mniej niż 10 tysięcy dolarów, to po wyjeździe z USA może się starać o zwrot podatków. W Polsce są firmy specjalizujące się w "odzyskiwaniu" zapłaconych podatków (za opłatą 10-15% nadpłaconej sumy). Z drugiej strony trzeba pamiętać o tym, że przychody obywatela polskiego z pracy letniej w USA teoretycznie przynajmniej podlegają opodatkowaniu w Polsce.
Praca i pracodawcy
Jakie korzyści daje załatwienie sobie pracodawcy na własną rękę?
Przede wszystkim obniża koszty uczestnictwa w programie o kilkadziesiąt lub nawet kilkaset dolarów, w zależności od sponsora i firmy organizującej wyjazd. Po drugie, jeśli jest to rzeczywiście solidny pracodawca (np. ktoś z rodziny w Ameryce lub znajomy rodziny), to nie musimy się obawiać o brak zajęcia po przyjeździe.
Słyszałem o przypadkach, gdy pracodawca wycofał się z oferty pracy już po przyjeździe uczestników programu na miejsce. Czy to możliwe?
Niestety, tak. Oferta pracy dla uczestników programu jest promesą (obietnicą), ale nie wiąże się z jakimikolwiek prawnymi obligacjami pracodawcy. Wielu z nich to firmy z branży turystycznej. Deszczowe lato może im popsuć szyki i nie będą wtedy potrzebować tylu pracowników sezonowych, ilu planowały. Uczestnicy programu mogą się wtedy zwrócić o pomoc do sponsora, który w teorii powinien im przedstawić inne oferty pracy. Jednak nie ma co na to liczyć w 100% i lepiej jest w takiej sytuacji szukać pracy na własną rękę.
Czy można przyjechać do USA na program W&T bez oferty pracy?
Tak. Departament Stanu wymaga od organizacji sponsorujących załatwienia ofert pracy dla 50% uczestników programu. Pozostali mogą przyjechać do USA bez oferty pracy, ale w takim przypadku oczekuje się od nich posiadania wystarczających środków na utrzymanie przez pierwszych kilka tygodni (około 1000 USD). Urzędnik imigracyjny może też pytać się ich przy przekraczaniu granicy, jak planują poszukiwać pracy.
Czy można zmienić pracodawcę, jeśli nie odpowiada mi praca załatwiona przez firmę organizującą wyjazd?
Tak, na wizie J-1 W&T nie jesteśmy przywiązani do swojego pracodawcy.
Czy są jakieś ograniczenia, jeśli chodzi o rodzaj pracy, którą może wykonywać uczestnik programu W&T?
Tak. Departament Stanu podaje, że uczestnicy programu nie mogą pracować jako pomoce domowe, opiekunki do dziecka itp. oraz w akwizycji wymagającej od nich założenia własnych pieniędzy za sprzedawane towary. Na stronie CIEE można znaleźć jeszcze dodatkowe ograniczenia: praca jako personel medyczny, weterynaryjny i farmaceutyczny (zakaz kontaktu z pacjentami i wydawaniem leków); praca na obozie dla dzieci lub w edukacji; praca jako pilot lub pracownik obsługi na statkach i w samolotach; praca w przemyśle erotycznym; załatwiana przez agencje czasowego zatrudnienia (temp agencies).
Informacje o Work & Travel
Po angielsku:
- Departament Stanu: http://exchanges.state.gov/education/jexchanges/private/swt_faq.htm
- Lista sponsorów programu W&T: http://exchanges.state.gov/education/jexchanges/about/catalog/swt.pdf
- Strona CIEE o programie W&T: www.workandtravelusa.net/
Po polsku:
- http://fost.pl/wyjazdy/workandtravel/
- http://www.1praca.gov.pl/index.php?id=10&tresc=228
- http://edu.info.pl/strona.php?153
- http://jdj.com.pl/2004/workandtravel.php?wt_id=2
Łukasz Załubski, uczestnik programu W&T, obecnie student Stevens Institute of Technology:
Program W&T to bardzo dobra okazja, żeby zobaczyć Amerykę i zarobić trochę pieniędzy. Dzięki niemu możemy legalnie i na lepszych warunkach rozglądnąć się w części świata, która na arenie międzynarodowej odgrywa ważną rolę. Co roku słychać po tej stronie oceanu w środowiskach polonijnych o studentach, którzy zostali "wykorzystani przez agencje", przyjechali do pracy, której nie było lub spotkało ich inne nieszczęście. Trzeba pamiętać, że jest to mała procentowo grupa, która albo z powodu braku pewnych predyspozycji lub zdarzeń losowych popadła w tarapaty. Robi za to dużo szumu i można łatwo odnieść wrażenie, że winny jest program W&T. Jednak olbrzymia większość ludzi, którzy korzystają z niego każdego roku, znajduje pracę, zarabia pieniądze, bawi się dobrze i wraca z uśmiechem na kolejny rok uczelni.
Jeżeli potencjalni uczestnicy od początku zastosują do programu podejście ściśle biznesowe, nie powinni mieć problemów. Chodzi o robienie interesów tylko ze sprawdzonymi partnerami, gromadzenie dokumentacji, możliwie fizyczny kontakt przed zapłaceniem itp. Ja sam nie miałem kłopotów, ponieważ spotkałem rzetelnego organizatora. Firma, która pośredniczyła w moim wyjeździe, załatwiła wszystko z dużym wyprzedzeniem, bez problemów w komunikacji, która odbywała się za pomocą e-maili i 1-2 telefonów. Moje przelewy dotarły do nich na czas, dokumenty organizator przesłał do mnie również bez problemu. Bilet kupiłem sam, bo firma nie zmuszała mnie do nabywania go od siebie za wygórowaną cenę. Jadąc pierwszy raz do Nowego Jorku miałem dość naiwne podejście do tego, co chcę osiągnąć i jakimi środkami. Chodzi głównie o pracę i pieniądze, ale i też ludzi i sposoby odnoszenia się do nich. Później nauczyłem się na przykład, że dwa tygodnie bez wypłaty to moment, w którym nie wolno pod żadnym pozorem kontynuować pracy, niezależnie od tego, jak bardzo nie chcemy odchodzić czy że nie mamy jak się wydostać z danego miejsca. Pod tym względem praca "sezonowa", niezależnie od tego, czy legalna, czy nie, nie różni się w ogóle.
Powodzenie wyjazdu takiego jak W&T zależy też bardzo od możliwości osoby wyjeżdżającej, niektórzy są lepiej przygotowani, mają więcej umiejętności cieszących się powodzeniem na rynku pracy (nawet wakacyjnej), inni mniej. Znajomość języka jest jednak warunkiem niezbędnym.
Roznice miedzy szkolami obejmuja nie tylko wysokosc czesnego czy oferowane kierunki, ale rowniez cala serie mniej lub bardziej wymiernych korzysci, ktore absolwenci czerpia pozniej z faktu ukonczenia tej, a nie innej uczelni. I nie chodzi tu jedynie o magie nazwy uczelni na resume absolwenta.
Ostatnia modyfikacja: Mon Apr 4 20:06:19 2005
