Wybrane artykuły Nowego Dziennika
Przeglad Zagata ma juz 25 lat
Gastronomiczna biblia
Wszystko zaczelo sie w 1979 roku od 200 osob, ktore odwiedzajac nowojorskie restauracje, wystawialy im oceny. Dzis nie sposob juz przejsc obok takiej, ktora nie mialaby charakterystycznego logo ratingu Zagata na drzwiach wejsciowych. Juz 25 lat Tim Zagat i jego wolontariusze oceniaja w formie corocznych przegladow nie tylko restauracje, ale i zycie nocne, hotele, kurorty, filmy, a nawet pola golfowe w Stanach Zjednoczonych i w Europie.
Niewysoki budynek przy 4 Columbus Circle. Jego okna wychodza na budowe obok, gdzie juz od miesiecy robotnicy pracuja nad ukonczeniem nowego luksusowego wiezowca, w ktorym miescic sie beda sieci hoteli, restauracji i sklepow. To wlasnie w tym niewysokim budynku czesciej niz w ktorejs z restauracji spotkac mozna Tima Zagata, zalozyciela Zagat Survey, firmy, ktora od lat zajmuje sie przeprowadzaniem ratingu nowojorskich restauracji. Elegancko ubrany siwy mezczyzna po szescdziesiatce spoglada przez okno na wiezowiec naprzeciwko. "To bedzie prawdopodobnie najwieksze wyzwanie mojego zycia, wszystkie te luksusowe restauracje skupione w jednym miejscu" - mowi czlowiek, ktory od 25 lat monitoruje rynek restauracji i uslug konsumenckich, a jego postawna sylwetka swiadczy o tym, ze sprobowal juz niejednej kuchni. Tim Zagat - byly prawnik, fachowiec od grillowania i szczesciarz, ktoremu udalo sie zamienic hobby w wielomilionowy biznes. Przynioslo mu to wiele nagrod, m.in. tytul Przedsiebiorcy Roku 2000, przyznany przez Ernst & Young i Harvard Business School, oraz przyjecie w poczet czlonkow New York University1s Entrepreneurship Hall of Fame rok pozniej.
Zyskowna biblia
"New York Times" nazwal kiedys przeglady Zagata "druga koniecznoscia po karcie kredytowej", a "Wall Street Journal" - "gastronomiczna biblia". Dlatego trudno by chyba bylo znalezc restauracje w Nowym Jorku, ktora funkcjonuje na rynku, nie bedac umieszczona w przegladzie Zagata.
25 lat temu nowojorczyk Tim Zagat zaprosil swoich przyjaciol, aby pomogli mu przygotowac na uzytek wlasny rating odwiedzanych przez niego lokalnych restauracji. W ten sposob w 1979 roku 200 amatorskich krytykow po raz pierwszy ocenilo okolo 75 restauracji. "To bylo nasze hobby i nigdy nie myslelismy, ze uda sie nam to przeksztalcic w biznes, w ktory zaangazowane beda tysiace ludzi" - wspomina Tim. Po paru latach okazalo sie, ze dotychczasowe hobby jest juz zbyt drogie, aby pozostac tylko hobby. "Po trzech latach rozdawalismy juz tysiace bezplatnych egzemplarzy naszego przewodnika i moja zona Nina zasugerowala, abysmy zaczeli go wydawac, aby osiagac z tego jakis zysk" - mowi Zagat. W ten sposob powstal charakterystyczny czerwony przewodnik, ktory zmiesci sie chyba w kazdej kieszeni. W ciagu kilku nastepnych lat wydawnictwo Zagatow zaczelo przynosic wieksze zyski niz ich byle pensje dobrze oplacanych prawnikow z Wall Street. Pomogly tez media. Artykul z okladki jednego z lokalnych czasopism wywindowal przeglad Zagata z 40 tysiecy kopii sprzedawanych rocznie do 75 tysiecy miesiecznie. W 1986 roku, w ramach - jak to okresla Tim - "ucieczki przed podatkami", Zagatowie zaczeli inwestowac w wydawanie podobnych przegladow restauracji czterech innych amerykanskich miast, co takze okazalo sie strzalem w dziesiatke. Dzis przeglad Zagata jest obecny w 70 miastach na calym swiecie (m.in. w 4 japonskich), a do jego oferty doszly takze przeglady hoteli, muzyki, filmu i pol golfowych. W firmie pracuja tez dwudziestokilkuletni synowie Tima - Ted i John - ktorzy "wola sprawdzac drinki niz jedzenie" i pomagaja w opracowaniu "Nightlife Guide".
Dzis oprocz synow Timowi i Ninie pomaga w ocenie tysiace wolontariuszy z pasja. Jak mowi Tim, ich "krytykiem" moze byc kazdy, nie istnieje bowiem nic takiego jak "doktorat z posiadanych kubkow smakowych", a nie kazdy "profesjonalny" krytyk jest faktycznym znawca danej kuchni. Zas od 1999 roku mozna tez brac udzial w ocenie przez internet (www.zagat.com), a liczba glosujacych ta droga oceniana jest juz na ponad 200 tys. osob w skali swiata. Serwis internetowy Zagatow (bezplatny dla wolontariuszy) jest dzis jedna z niewielu opartych na stalym abonamencie i przynoszacych zyski stron internetowych, a oprocz przegladu restauracji mozna w nim znalezc takze wskazowki dotyczace dojazdu do danych miejsc, internetowa gazetke "ZagatWire" i mozliwosc glosowania przez to wlasnie medium.
Dobre, bo swojskie
W tegorocznym jubileuszowym 25. nowojorskim przegladzie wzieto pod lupe 1918 restauracji, w ktorych pojawilo sie 29 361 wolontariuszy Zagata. Jak co roku, miejsca te oceniano pod wzgledem nie tylko menu, ale takze obslugi, wystroju wnetrz i cen. Tim Zagat uwaza, ze dobra jakosc restauracji nie musi sie rownac wygorowanym cenom. Jako przyklad podaje mala restauracje The Grocery na Brooklynie w Carroll Gardens, ktora otrzymala az 28 punktow za swoje menu, a gdzie mozna przyzwoicie zjesc juz za polowe tej ceny co na Manhattanie. Najlepsza w tegorocznym zestawieniu okazala sie jednak Union Square Cafe. "Jest to bardzo popularne miejsce, poniewaz kazdy, kto tam wejdzie, czuje, ze jest mile widziany od momentu wejscia az do chwili wyjscia" - przekonuje Tim. Union Square Cafe - ze srednia cena za posilek wynoszaca okolo 60 dolarow - otrzymala w 30-punktowej skali 27 punktow za jedzenie, 23 za wystroj i 26 za obsluge. W historii przegladu jeszcze zadna restauracja nie otrzymala rekordowych 30 punktow.
Z tegorocznego raportu Zagata wynika jeszcze kilka wnioskow optymistycznie swiadczacych o rozwoju tego sektora po wydarzeniach z 11 wrzesnia 2001 r. Po pierwsze - nowojorczycy obecnie jedza czesciej i wydaja wiecej na jedzenie w restauracjach. Po drugie - wzrosly napiwki, dobrze na frekwencje wplynal tez wprowadzony przez burmistrza Bloomberga zakaz palenia w restauracjach. Ponadto w ciagu ostatnich tygodni otwarto 174 "warte odnotowania" restauracje, co wedlug Tima Zagata takze nastraja optymistycznie.
Pytany o polska kuchnie, Tim okresla ja mianem "homely & hearty", czyli swojska i syta, a przy tym stosunkowo tania. Uwaza tez, ze jest niedoceniania, ale dodaje: "Trzeba zdac sobie sprawe z faktu, ze polska emigracja arystokratyczna udawala sie glownie do Francji i Anglii, a do Stanow Zjednoczonych przyjechalo wiele osob z tzw. nizszych warstw spolecznych. Osoby te zatrudnialy sie tu jako sila robocza, co sprawilo, ze Amerykanie maja zupelnie inne podejscie zarowno do polskich pracownikow, jak i ich kuchni".
Od niedawna ukazuje sie tez przeglad restauracji europejskich "Europe1s Top Restaurants", w ktorym ocenionych zostalo takze kilka warszawskich restauracji. Chociaz Tim nie odwiedzil zadnej z nich osobiscie, jest przekonany, ze na przestrzeni ostatnich 20 lat nastapila tam rewolucja. Sa wsrod nich restauracje, ktore otrzymaly srednio 20-24 punkty za ich menu, stosunkowo drogie, jak Qchnia Artystyczna na Zamku Ujazdowskim czy Restauracja Gesslera na Starym Miescie, ale i te tansze, rownie modne, jak Blue Cactus na ul. Zajaczkowskiej czy Santorini na ul. Egipskiej. Zas juz na przyszly rok Tim zapowiada przeprowadzenie kolejnego, dokladniejszego przegladu warszawskich restauracji, tym razem z udzialem ponad tysiaca "krytykow" Zagata.
Ostatnia modyfikacja: Fri Oct 3 23:06:19 2003
