Wybrane artykuły Nowego Dziennika

Gdańskie nastolatki w finałach Odysei Umysłu w Kolorado

Burza mózgów

Anna Rudzińska

7-osobowa grupa 14-16-latków z Gdańska wystartowała w 26. edycji finałów Odysei Umysłu, międzynarodowego konkursu kreatywności, który odbył się pod koniec maja w Kolorado. Odnieśli duży sukces. W swojej grupie wiekowej pokonali 35 zespołów.

Mimo to nie są w euforii. "Zajęliśmy 12. miejsce w naszej konkurencji. Przedstawienie bardzo się podobało, dostaliśmy owację na stojąco, nawet od sędziów, zjawił się też na naszym spektaklu, i tylko naszym, twórca Odysei Umysłu, pan Micklus. I gratulował nam. W kolejnym zadaniu, 'spontanie', też nieźle nam poszło, ale nie wypełniliśmy jednego z punktów regulaminu - choć nie z naszej winy - i na tym straciliśmy punkty" - tłumaczą jeden przez drugiego. "Uważamy, że to wspaniały wynik. To ich pierwszy raz, a ich grupa wiekowa była największa" - mówią trenerki Dorota Hazuka-Furgalska i Barbara Secke z gdańskiego Ośrodka Twórczej Psychoedukacji DAMB*, oferującego dzieciom i młodzieży zajęcia pozalekcyjne rozwijające ich zdolności.

"Ale co to była za przygoda - odyseusze ożywiają się i przekrzykują jeden drugiego: przygoda życia. Cudowna. Nieziemska. Super. Do tego widzieliśmy Kolorado i Nowy Jork w Dzień Dziecka. A za rok jeszcze raz startujemy. Wszyscy jedziemy do Iowa i wygramy. Postanowione!".

Olimpiada twórczości

Odyseja Umysłu (ang. Odyssey of the Mind) to program edukacyjny, którego celem jest rozwijanie u dzieci i młodzieży umiejętności kreatywnego myślenia, twórczego rozwiązywania problemów i współpracy w grupie. Stworzył go przed 25 laty dr nauk C. Samuel Micklus, emerytowany dziś wykładowca technologii z Rowan University w New Jersey**. Jego zdaniem sukces nie zależy od miejsca zamieszkania czy szkoły, ale od zdolności twórczych, które ma każdy człowiek.

Program realizowany jest w formie międzynarodowego konkursu przeprowadzanego w prawie 30 państwach, w tym - od 1989 r. - w Polsce, gdzie cieszy się dużą popularnością. Biorą w nim udział tysiące uczestników, od przedszkolaków do studentów, przy czym nie ma ograniczenia wieku, nawet 90-latek, jeśli jest studentem, ma otwartą drogę (w tym roku była po raz pierwszy grupa seniorów).

Konkurs składa się z dwóch części. Pierwsza to zadanie długoterminowe. Drużyny współzawodniczą w pomysłowym rozwiązaniu wybranego problemu - humanistycznego lub technicznego - i przedstawiają jego rozwiązanie na dorocznym finale w USA.

Druga część to zadanie spontaniczne, drużyna w ciągu kilku minut ma np. ułożyć rym, odpowiedzieć np., co zrobi z wagonem jajek, czy za pomocą ogórka, słomki i sznurka trzy osoby muszą wymyślić sposób komunikacji i przekazać dwóm jakąś informację (tutaj pomocą służy tłumacz w konkursie w USA).

W czasie wielomiesięcznych przygotowań uczestnicy Odysei Umysłu szukają wielu rozwiązań jednego problemu, uczą się przez to łączenia i praktycznego stosowania wiedzy z różnych dziedzin, umiejętności komunikacji i pracy w zespole, niezależności w myśleniu i działaniu, planowania, oceny ryzyka i podejmowania decyzji.

Nagrodą jest puchar lub dyplom oraz i satysfakcja. Pieniądze na wszelkie wydatki każda z drużyn musi zdobyć sama, jednak dla zrównoważenia szans, koszt materiałów i przygotowania reprezentacji nie może przekroczyć 100 dolarów.

Odyseja Umysłu działa pod patronatem Departamentu Edukacji USA, sponsorem konkurencji technicznej konkursu jest ośrodek badań kosmicznych NASA. Nic dziwnego, jak mówi Marcin Furgalski, który sędziował w tej części konkursu: dzieci musiały zbudować dwa pojazdy, które powinny pokonać pięć różnych torów przeszkód. Na finały światowe przyjeżdża ok. 60 drużyn w każdej grupie wiekowej i nie ma dwóch takich samych rozwiązań. To coś niezwykłego".

Radość tworzenia

Nastolatki z Gdańska, uczniowie gimnazjów 26 i 28, pracę pełną parą zaczęli w listopadzie. Wybrali problem teatralny - "Humoriadę". "Naszym zadaniem było stworzenie przedstawienia, w którym miało znaleźć się kilka elementów: mim, kukiełka, obraz i jego odbicie (jakkolwiek sobie to wyobrażamy), dwie rzeczy humorystyczne. Na prezentację mieliśmy osiem minut" - wyjaśnia Mateusz Wolski (14 lat).

"Minęło trochę czasu, nim zrozumieliśmy zadanie" - dorzuca Dagny Kozak (15 lat). Potem była burza mózgów. Wymyślanie przedstawienia od A do Z; treści scenek, scenografii, kostiumów, muzyki, tańca. "100 razy zmienialiśmy pomysły, postacie. Opracowaliśmy role, wykorzystując nasze umiejętności i talenty" - wspominają Emilia Sączyńska (14 lat) i Wojciech Warszycki (16 lat). "To była ciężka praca. Ale i wspaniała zabawa" - dodają Katarzyna Szczepaniak (16 lat), Przemysław Skokowski (15 lat).

W Polsce w marcu zajęli 1. miejsce. W finałach w USA, które odbywały się 21-24 maja, grali po angielsku, musieli też dostosować humor do amerykańskiej publiczności. Poszło jednak dobrze. Najwięcej zachwytów i salw śmiechu wywołał występ mima - Krzysztofa Nowotarskiego (14 lat) jako Monsieur Pączka (w wersji ang. Monsieur Doughnut).

Wyjazd całej grupy to duże koszty, ok. 10 tys. dolarów, z czego lwią część pochłonęły bilety lotnicze. "Mieliśmy dużo szczęścia - podkreślają odyseusze. - Pomogło nam wielu sponsorów, firmy, banki, jedna z fundacji. To dzięki kontaktom rodziców, ale i tak część pochodziła z ich kieszeni". Zbieranie funduszy to też rozwiązanie problemu.

Mieszkali, wraz z innymi drużynami, na kampusie uniwersytetu w Boulder. Po konkursie zostali trzy dni w Colorado Springs, zaopiekowały się nimi rodziny amerykańskie. "W Nowym Jorku gościnę ofiarowała nam p. Elżbieta Zawisny. Tak się nami zajęła, że czujemy wręcz 'niemoc twórczą' - śmieją się. - W Kolorado były wąwozy natury, w Nowym Jorku są wąwozy z betonu. Tyle tu ludzi, ogrom. Najpiękniejszy jest Times Square" - opowiadają.

"Przed wyjazdem była mowa, że zostaną z grupy tylko dwie osoby, a teraz wszyscy chcą" - mówi Wojtek. "Czeka nas dużo pracy" - stwierdza Mateusz. "No to co" - rzuca ktoś. "Mamy też szansę na stypendium za osiągnięcia - dorzuca Dagny - i odłożymy je sobie". "W nich jest niesamowita wola walki, rzadko aż taka się zdarza. Obudziły się w nich nowe siły" - stwierdza Barbara Secke.

Co jeszcze się w nich zmieniło? Emilia: "Moje podejście do różnych rzeczy. Nie myślę tak samo". Dagny: "Wiara do końca, że zawsze jeszcze możemy wygrać". Wojtek: "Obudziła się ogromna motywacja, by za rok zrobić wszystko jeszcze lepiej". Mateusz, Przemek Krzyś: "Żądza złotego krążka, czyli bardzo poruszona, napuchnięta i niezaspokojona ambicja". Kasia: "Odwaga i przekonanie, że jestem w stanie podjąć się trudnych zadań". n

* Ośrodek DAMB (www.damb.org) może poszczycić się sukcesami na światowych finałach Odysei Umysłu w USA: cztery złote medale (w 2001 i 2003 roku) jeden srebrny, jeden brązowy, medal OMERA i prestiżowa nagroda RANATRA FUSCA, za twórcze użycie materiałów do skonstruowania pojazdu.

** W pierwszym konkursie Odysei Umysłu w roku 1978 wzięło udział 28 szkół z New Jersey.

Ostatnia modyfikacja: Thu Jun 9 17:59:16 2005