Ks. JANUSZ BALICKI
Wielkanoc 2000
Obchodzac swieta wielkanocne w Roku Jubileuszowym mozna
zapytac, czy roznia sie one od swiat z poprzednich lat.
Pozornie nie - obecne swieta, jak co roku, upamietniaja
powstanie z grobu Chrystusa. Jednak obchodzimy je w niezwyklym
roku dwutysiecznym i dlatego maja swoja specyfike - i religijna,
i spoleczna.
Dwa
tysiace lat temu narodzil sie Chrystus
W Roku Jubileuszowym nie tylko ludzie wierzacy zastanawiaja
sie nad tym, co sie stalo dwa tysiace lat temu, nad przyjsciem
na swiat Chrystusa. W malej miejscowosci Betlejem w Palestynie
urodzilo sie Dziecie Jezus, ktorego narodziny staly sie
pozniej poczatkiem kalendarza na calym niemal swiecie. Co
spowodowalo, ze nowa ere zaczeto liczyc wlasnie od tej chwili?
Zewnetrznym powodem byl oczywiscie rozwoj chrzescijanstwa,
ale faktycznym - zmartwychwstanie Chrystusa. Gdyby Chrystus
nie zmartwychwstal, nie byloby chrzescijanstwa.
Powstanie z grobu Chrystusa bylo w waskim wymiarze zwyciestwem
proroka Jezusa, ktory narazil sie owczesnym wladcom Izraela
i poniosl za to smierc. Ale istota zagadnienia lezy w czyms
innym. Otoz Jezus byl kims wiecej niz prorokiem. Zmartwychwstal,
bo byl Synem Bozym, Druga Osoba Trojcy wietej. Jego smierc
na krzyzu miala glebszy wymiar, byla ofiara pojednania czlowieka
z jego Stworca.
W Roku Jubileuszowym sila rzeczy zwracamy uwage na wymiar
historyczny owego wydarzenia. Jest to potrzebne wspolczesnemu
czlowiekowi, ktory zwykle chce sie sam przekonac o prawdziwosci
przywolywanych faktow. Oczywiscie nie mozemy sie przeniesc
dwa tysiace lat wstecz, ale mamy moznosc niemal empirycznie
"dotknac" cudu zmartwychwstania Chrystusa poprzez religie
z niego wyrosla. Gdyby czlowiek zlozony do grobu w Wielki
Piatek z niego nie powstal, nie byloby po nim dzisiaj zadnego
historycznego sladu. Podobnych egzekucji bylo wowczas tysiace.
Prawda o zmartwychwstaniu Chrystusa zostala potwierdzona
przez smierc jego uczniow, ale takze posrednio przez samych
Zydow, ktorzy nie potrafili jej - mimo wysilkow - zakwestionowac.
To samo dotyczy prob podejmowanych przez roznych przeciwnikow
chrzescijanstwa na przestrzeni dziejow. Jedna z nich bylo
kwestionowanie przez marksistow samej historycznosci Chrystusa.
Przez wiele lat w krajach bloku sowieckiego obowiazywala
wersja, ze Jezus byl postacia niehistoryczna, wymyslona
na uzytek religii. Jeszcze w latach siedemdziesiatych jeden
ze znanych religioznawcow marksistowskich pisal, ze mozna
dokonac ubostwienia postaci historycznej, ale na to potrzeba
calych wiekow. Jezus musialby byc ubostwiony w ciagu jednego
pokolenia, i to w srodowisku o nastawieniu skrajnie monoteistycznym,
jakim bylo spoleczenstwo zydowskie, a to bylo niemozliwe,
czyli nie byl postacia historyczna - wywodzil.
Marksista ten mial rzeczywiscie racje. Jezus nie mogl i
nie byl ubostwiony przez ludzi, ktorzy go znali - to jego
powstanie z martwych polaczone z poprzednio dokonanymi cudami
i nauka spowodowalo, ze sw. Jan pisal: "To wam oznajmiamy,
co bylo od poczatku, cosmy uslyszeli o Slowie zycia, co
ujrzelismy wlasnymi oczami, na co patrzylismy i czego dotykaly
nasze rece - bo zycie objawilo sie. Mysmy je widzieli, o
nim swiadczymy i glosimy wam zycie wieczne".
Gloszenie
Dobrej Nowiny
Zagladajac do kazdej z czterech Ewangelii widzimy trudna
do opisania radosc uczniow na widok zmartwychwstalego Mistrza.
Zegnali go trzy dni wczesniej, kladac cialo do grobu, teraz
cieszyli sie jego zyciem i obecnoscia. Jednak Dobra Nowina
to przede wszystkim wiadomosc, ze skoro Chrystus zmartwychwstal,
ludzkie zycie nie konczy sie smiercia. Z ta Dobra Nowina
ruszyli swiadkowie zmartwychwstania w owczesny starozytny
swiat, pokonujac przerozne trudnosci i przesladowania.
Obchody Roku Jubileuszowego maja takze wyrazne zadania ewangelizacyjne.
2000 lat od narodzenia Jezusa nie tylko sklaniaja do pytania,
kim wlasciwie byl ten, ktorego narodziny sa podstawa liczenia
czasu. Przez celebracje Roku Jubileuszowego staje sie obecne
we wspolczesnych mediach i zyciu publicznym jego zmartwychwstanie.
Liczba programow w telewizji, przynajmniej polskiej, nawiazujacych
do wydarzen sprzed dwoch tysiecy lat, znacznie sie zwiekszyla.
Nasilily sie wyjazdy pielgrzymow do Ziemi wietej, dajac
niezmiernie wazna mozliwosc przebywania w miejscach zwiazanych
z zyciem i smiercia Chrystusa. Ludzie ci po powrocie beda
sie dzielic swym doswiadczeniem i przezyciami religijnymi
z innymi, beda w ten sposob apostolami.
Wazna role odegrala w gloszeniu Dobrej Nowiny ostatnia pielgrzymka
Jana Pawla II. ledzac ja mozna bylo odwiedzac po kolei najwazniejsze
miejsca zwiazane z zyciem Jezusa oraz jego smiercia i zmartwychwstaniem.
Papiez odwiedzal Nazaret, Grote Zwiastowania. To tu rozpoczela
sie ziemska droga Chrystusa. Patrzac od strony religijnej
bylo to spotkanie Boga z czlowiekiem w postaci Maryi. Betlejem
- miejsce narodzenia Chrystusa, Gora Blogoslawienstw - miejsce
przekazu istoty nauki Chrystusa, Bazylika Grobu - miejsce
cudu zmartwychwstania. Media podkreslaly, ze Papiez po oficjalnej
wizycie wrocil tam jeszcze prywatnie, aby przez dluzsza
chwile oddac sie modlitwie. Wizyta Jana Pawla II w Izraelu
byla jakby oficjalnym powrotem swietego Piotra, glowy Kosciola,
do ojczyzny Jezusa Chrystusa, kolebki chrzescijanstwa. Zrozumiale,
ze Papiez tak bardzo przezywal te pielgrzymke po miejscach
uswieconych obecnoscia Chrystusa. Obserwujac ja mozna bylo
sobie uswiadomic, ze mimo uplywu dlugiego czasu patrzac
z perspektywy jednostkowego zycia, istnieje nieprzerwana
ciaglosc historyczna miedzy tym, co nastapilo w pierwszym
wieku w Palestynie, a wspolczesna wspolnota ludzi wierzacych
w Chrystusa.
Pojednanie
z Zydami
mierc Jezusa na krzyzu, a pozniej jego zmartwychwstanie
wykopaly przepasc miedzy Zydami a uczniami Chrystusa. Dla
Zydow Chrystus stal sie nie tylko znakiem ich przegranej,
wiecznym oskarzycielem za podniesienie na niego reki, ale
takze tworca rozlamu oslabiajacego narod. Dlatego tez przesladowali
pierwszych chrzescijan z cala gorliwoscia. Mowi o tym sam
Szawel, pozniejszy sw. Pawel, ktorego Jezus wybral na swego
apostola pod Damaszkiem. Natomiast dla chrzescijan Zydzi
byli tymi, ktorzy przybili Jezusa do krzyza. Jednak w czasie
blisko dwoch tysiecy lat wspolnej historii majacy przewage
chrzescijanie popelniali wobec Zydow wiele zbrodni. Przepasc
miedzy tymi religiami poglebiala sie.
Jan Pawel II wlaczyl do aktu pokuty z okazji Roku Jubileuszowego
grzechy Kosciola wobec narodu izraelskiego, co zostalo zyczliwie
przyjete. Papiez mogl podejsc do ciany Placzu, resztek muru
wspanialej niegdys swiatyni jerozolimskiej, najswietszego
miejsca Zydow i zlozyc zgodnie ze zwyczajem kartke ze swoja
modlitwa. Mial tez okazje uslyszec o znaczeniu tego miejsca
dla Zydow, ktorzy w najtrudniejszych sytuacjach w ciagu
wiekow tu kierowali swoje mysli, kiedy torturowani w lochach
inkwizycji czekali na zalozenie petli czy byli przewozeni
do hitlerowskich obozow koncentracyjnych w czasie II wojny
swiatowej.
Tego typu spotkanie glowy Kosciola katolickiego z wladzami
panstwa izraelskiego bylo wlasciwie pierwszym od czasow
wydarzen zapisanych w Nowym Testamencie (poza krotkim spotkaniem
Pawla VI na lotnisku w 1964 r.). Wiele znaczy takze fakt,
ze papiezem jest przedstawiciel narodu, z ktorym Zydow wiazala
wielowiekowa historia, a ktory jest w dalszym ciagu oskarzany
o antysemityzm. Wydaje sie, ze dokona ono przelomu w stosunkach
chrzescijanstwa z judaizmem.
Podsumowujac te rozwazania nalezy powiedziec, ze ze wzgledu
na obchodzony Rok Jubileuszowy obecne swieta wielkanocne
ulatwiaja wierzacemu glebsze przezycie ich tresci, czyli
skupienie sie na tajemnicy zmartwychwstania Jezusa i wyciagniecie
z tego wnioskow dla siebie. Ogolowi ludzi umozliwiaja natomiast
przyblizenie historycznej postaci Chrystusa i nauki gloszonej
przez chrzescijanstwo. Nie bez znaczenia jest takze nadzieja
trwalego pojednania miedzy chrzescijanami a zydami.
Dokonujac jednak refleksji nad zmartwychwstaniem Chrystusa
w Roku Jubileuszowym nie wolno pominac nieuchwytnego materialnie
wymiaru, jakim bylo jego znaczenie dla miliardow istot ludzkich
takich jak my, zyjacych przed nami w ciagu minionych dwoch
tysiecy lat oraz znaczenie dla budowy cywilizacji europejskiej,
ktorej jestesmy czlonkami. Niech osobiste doswiadczenia
religijne pozwola nam przynajmniej uchylic rabka tajemnicy
i lepiej zrozumiec rzeczywistosc spoleczno-religijna tworzona
przez wieki dzieki powstaniu z grobu Chrystusa. |