[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski 4 czerwca 2004


Marek Kusiba

Zabka przez Atlantyk

Druh Longin

druh Longin uczyl nas
salutowac do portretu Stalina

... nawet jezeli nikogo
nie ma w pokoju...

Anna Frajlich, Wiersz amerykanski

Pisze ten tekst w Dniu Dziecka. Warto wiec przypomniec zaslugi jednego z architektow stosunkow polsko-amerykanskich na polu wychowawczym. Senator Longin Pastusiak, pozniejszy nauczyciel akademicki, za mlodu uczyl dzieci milosci do Stalina. Mowi o tym wiersz Anny Frajlich, poetki i wykladowcy Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku, pamietaja o tym kolezanki poetki z obozu szkoleniowego w Cieplicach sprzed 50 lat, gdzie w bylym palacu Schaffgotschow polskie dzieci poddawane byly sowieckiej indoktrynacji przez urzedujacego dzis w najlepsze marszalka Senatu wolnej RP.

Na przykladzie senatora Pastusiaka widac najlepiej, jak w Polsce poplaca ideowosc. Lepper brata sie w Moskwie z komuno-faszystami, ale zawsze moze powiedziec, ze to nie jego patent. Komendant Pastusiak wbijal dzieciom do glowek powody wywlaszczenia burzujow polskich z ich majatkow: "... to Bierut z milosci do dzieci/ oddal wam ten palacyk... / zapewnial druh Longin/ dodawal ´kochana rebiataª/ tak do nas mowil ´rebiataª/ czy jeszcze pamieta to slowo?" - zastanawia sie Anna Frajlich. (Przekroj, 29/2002). Jego wysilki zostaly docenione. Jako doktor politologii zaczal wyjasniac studentom powody, dla ktorych trzeba bedzie wywlaszczyc burzujow amerykanskich. Dzis senator-profesor Pastusiak naucza na amerykanskich uniwersytetach, jest wiceprezydentem Zgromadzenia Parlamentarnego NATO, doradza prezydentom, ma wlasna audycje w polskiej telewizji, posiada niemala fortune. A wszystko dzieki sadomasochistycznej milosci do ZSRR i nienawisci do Ameryki.

Druh Longin przez trzydziesci lat walczyl z Ameryka niczym harcerz z pokusami, a w III RP musi udawac, ze Ameryke kocha - jak w zlym malzenstwie. Wspolczuje jego sumieniu, wspolczuje jego zonie, ktorej przyszlo zyc z czlowiekiem rozdartym jako ta sosna. Ale pracowitym. Wyznala w wywiadzie, ze jej maz pracuje bez wytchnienia, nawet w plaszczu i kapeluszu, gdy ona nie jest jeszcze gotowa do wyjscia. "Dopiero kiedy stoje przy drzwiach, maz przerywa prace i wychodzimy" - mowi zona, z wyraznym podziwem. Oto tajemnica sukcesu druha Longina na polu naukowym, jak i politycznym: dobra zona. "Podziwiam jego kondycje i energie. Patrze, widze i nie wierze, ze to jest mozliwe".

Ja tez nie moge wyjsc z podziwu. Malo kto zrobil tyle dla zaciemniania stosunkow miedzy narodami polskim i amerykanskim, co druh Longin. A wszystko zaczelo sie w latach 1960-61, gdy poslubil partie oraz najlepsza partie w tamtych czasach - corke bylego I sekretarza KC, czlonka Biura Politycznego KC PZPR, Edwarda Ochaba. Longin Pastusiak pozostal wierny partii do konca, czyli do jej samorozwiazania. Rzeczpospolita potrafila docenic czlowieka wiernego idealom. Amerykanie postapili podobnie, moze dlatego, ze w swej naiwnosci przyholubiaja choragiewki na pustynnym wietrze, zmieniajace front. Wielu w ten sposob skorzystalo z dobrodusznosci demokracji po amerykansku.

Druh Longin wczesnie sie na niej poznal i zareagowal ksiazka Demokracja po amerykansku. Przesladowania Komunistycznej Partii Stanow Zjednoczonych (wydal ja w tym samym, 1969 roku, gdy z powodu przesladowan Anna Frajlich emigrowala z rodzina z Polski). Studia magisterskie na wydziale stosunkow miedzynarodowych University of Virginia, a potem studia doktoranckie na American University w Waszyngtonie musialy otworzyc mlodemu komuniscie oczy na przesladowania komunistow w Stanach Zjednoczonych. Wykazal sie przy okazji talentem literackim. Tytuly rozdzialow to wczesny Majakowski: Komunistyczna Partia USA niezlomnym bojownikiem o demokracje w Stanach Zjednoczonych; XVIII Zjazd KP USA i pierwsze sukcesy partii w walce z reakcyjnym ustawodawstwem, etc.

Pasja, z jaka Pastusiak zaatakowal Ameryke w swym dziele, wystawia dobre swiadectwo amerykanskiemu szkolnictwu wyzszemu: nie uczy manipulacji. Dlatego juz od pierwszego zdania Pastusiak musi nadrabiac luki w oswiacie USA i obnazac "ulubione pojecia amerykanskiej propagandy", takie jak: "´demokracjaª, ´wolnoscª, ´prawa jednostkiª, ´wolny krajª, itp.". Bezpardonowo rozprawia sie tez z "mitem" demokracji, "starannie pielegnowanym przez amerykanski aparat propagandowy". Wyszydza "elementy wstecznictwa, reakcji, obskurantyzmu i nietolerancji". Zajadle tepi wrogow postepu, "burzuazje amerykanska", ktora zawsze "tlumila bezwzglednie wszystkie proby dalszej demokratyzacji systemu politycznego, jakie wielokrotnie podejmowane byly przez postepowe sily USA". Ucielesnieniem sil postepu jest amerykanska partia komunistyczna. Profesor wystawia jej cale mauzoleum, podparte licznymi cytatami z Lenina. Z ktorym jak najbardziej sie zgadza.

Jako prymus i jedynak, jadacy w szkole na samych piatkach - co wiemy od jego zony - druh Longin nauki Lenina ma w jednym palcu i sypie cytatami jak CIA stonka. Lenin o USA i Szwajcarii w ksiazce Pastusiaka: "Nigdzie kapital nie panuje tak cynicznie i bezwzglednie i nigdzie nie wystepuje to tak wyraznie, jak wlasnie w tych krajach, pomimo ze sa to republiki demokratyczne, pomimo calej wytwornej fasady, pomimo frazesow o demokracji pracy, o rownosci wszystkich obywateli". Pastusiak komentuje: "Te oceny istoty burzuazyjnej demokracji zachowaly pelna aktualnosc". Dlaczego? "Jedna z cech wspolczesnego kapitalizmu panstwowo-monopolistycznego jest dalsze podporzadkowanie monopolom aparatu panstwowego". Na jak dlugo? "Burzuazja utrwala i umacnia swoje panowanie (...) Stany Zjednoczone sa glowna cytadela wspolczesnego kapitalizmu i imperializmu", gdzie rzadzi "aparat przemocy" na uslugach grupki wyzyskiwaczy.

Stop. Jestesmy po lekturze 4 stron. Przed nami 140, zapelnionych rownie odkrywczymi myslami. Nie jest jednak wazne iscie skautowskie oddanie sprawie postepu przez druha Longina. Wazne sa jego pieniadze. Jak powtarza Longin za Leninem, "wolnosc w burzuazyjnej republice demokratycznej byla w rzeczywistosci wolnoscia dla bogaczy". Wszystko sie zgadza. Longin Pastusiak mieszka w RP, czyli republice demokratycznej, w ktorej rzadzi burzuazja pieniadza, do ktorej nalezy. Majatek i wysoka senatorska pensje zawdziecza swej pracy i ambicji. Na rautach i przyjeciach w Waszyngtonie skwapliwie pozuje z prezydentami (czasem mozna sie pomylic, kto jest kto), a fotografie zamieszcza w kolejno wydawanych ksiazkach o Ameryce.

Tomasz Lis wydal jedna ksiazke i objezdza z nia kraj, przymierzajac sie do prezydentury. Longin Pastusiak wydal ksiazek 60, objezdza i Polske, i Ameryke, a posiada jedynie marszalkowski stolek w Senacie. Mysle, ze odpowiedz na pytanie, kto powinien zostac nastepnym prezydentem Polski, nasuwa sie sama. (Cdn.)

 

 

komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail