[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przegląd Polski 18 lutego 2005


TADEUSZ WRÓBLEWSKI

BRAMY

W końcu stycznia 2003 roku burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg zgodził się na realizację instalacji "The Gates (Bramy)" w Central Parku - dzieła Christo i jego żony Jeanne-Claude. Na tę decyzję artysta czekał ponad 25 lat, licząc od jego pierwszej koncepcji, przedłożonej władzom Nowego Jorku w 1979 roku.

W trzy miesiące po zaaprobowaniu przez miasto "artystycznego ekscesu" Christo w Metropolitan Museum otwarto specjalną wystawę -"Christo And Jeanne-Claude: The Gates, Central Park, New York".

Wystawa pokazała początki artystycznej wizji "Bram" i ewolucję zamysłu od 1979 do 2003 r. Prześledzić to można było na 50 dużych szkicach artysty, 60 fotografiach, 10 mapach i wykresach technicznych. W części ekspozycji zgromadzono wszystkie elementy "Bram" - winylowe i stalowe oraz złoto-pomarańczowy materiał, który będzie zawieszony na bramach.

Wystawa w MET miała, jak sądzę, nie tylko zapoznać z ideą i szczegółami tego artystycznego zamierzenia Christo, ale także przygotować psychicznie nowojorczyków do tego projektu.

Chwała Bloombergowi. Wystawa w Metropolitan Museum spowodowała, że psychicznie pozbierali się już wszyscy. Co prawda komisarz parków Adrian Benepe stwierdził, że te siedem i pół tysiąca bramek nie stanowi zagrożenia dla parku, ale czy nie należy mieć obaw, że parkowe wiewiórki, sądząc po zmianie szaroburej kolorystyki zimowej Central Parku na radosny złotopomarańczowy, będą myślały, że to już wiosna. Szare amerykańskie wiewiórki mogą być zazdrosne o rudy kolor tkanin dekorujących bramki i wpadną w depresję.

Moja rudowłosa żona, po obejrzeniu wystawy w MET, przestała mieć kompleksy z powodu koloru swych włosów i wyznała: "Jestem udekorowana tym złotopomarańczowym na całe życie, a słynny Central Park będzie tak udekorowany tylko przez 16 dni".

Ale teraz poważnie.

Gigantyczne często przedsięwzięcia Christo wymagały dużych ilości materiałów i wielu wykonawców. Podobnie realizacja "Bram" wymaga wielu wcześniejszych przedsięwzięć technicznych, inżynieryjnych i kilkuset wykonawców.

Jak przyznał artysta, olbrzymią część jego i Jeanne-Claude energii i czasu zużyli na znalezienie odpowiednich inżynierów-projektantów, wreszcie firm, które wykonałyby wszystkie elementy konstrukcji bram.

Zużyto na nie 96 km winylowych rur, prawie 5000 ton stali na podstawy, a do zawieszenia na bramach potrzeba niemal 100 tysięcy metrów kwadratowych tkaniny złotopomarańczowej.

Przygotowywane przez wiele miesięcy elementy, złożone w wynajętym na Queensie magazynie, już od 3 stycznia zwożono do wybranych w parku miejsc. Rozmieszczenie bram wzdłuż zaprojektowanych pieszych tras o długości 23 mil rozpoczęło się 7 lutego.

12 lutego, w sobotę, złotopomarańczowe płachty-flagi zostały uwolnione z kokonów. "Bramy" zostały otwarte.Teraz więc wypada powiedzieć kilka słów o twórcach tego wielkiego happeningu w parku - o Christo i jego towarzyszce życia i twórczości - Jeanne-Claude.

Christo, czyli Christo Javaczeff, Bułgar, rocznik 1935. Niemłody to już więc artysta, ale ciągle szokujący swoimi pomysłami. Christo mawia, że kiedy miał 6 lat, był już przekonany, iż będzie zajmował się sztuką.

Jako 18-latek trafił do Akademii Sztuki w Sofii. W czasie studiów poznał twórczość rosyjskiej awangardy lat 1910-1920, która miała spory wpływ na kierunek jego poszukiwań artystycznych. Zwłaszcza Władimir Tatlin, który uważał, że sztuka powinna operować realnym materiałem w realnej przestrzeni.

W 1957 roku poprzez Pragę uciekł Christo z kraju do Austrii. Zatrzymał się w Wiedniu, tu studiował przez kilka miesięcy, po czym przeniósł się do Genewy i dalej do Paryża.

Aby się utrzymać, malował portrety, powoli wchodząc w środowiska artystyczne. Tam miał możliwość kontaktu z tzw. Nowym Realizmem (Nouveau Realisme), wreszcie z modnym wówczas amerykańskim abstrakcyjnym ekspresjonizmem, między innymi sztuką Jacksona Pollocka.

W Paryżu poznał Jeanne-Claude (urodziła się tego samego dnia co i on). Żyją i tworzą razem.

Swoje "opakowania" zaczął Christo od małych form - butelek, puszek i przechodził do większych - wyrobów przemysłowych, takich jak beczki, samochody, lokomotywy.

Nim zaczął opakowania dużych brył architektonicznych i instalacje na większych przestrzeniach, wystawiał swoje małe dzieła w galeriach Włoch, Niemiec, Francji.

W październiku 1962 r. Christo zaprezentował dwa "opakowania" w Sidney Janis Gallery w Nowym Jorku na wystawie "New Realists", obok prac Richarda Hamiltona, Roya Lichtensteina, Claesa Oldenburga, Andy Warhola. Tak zaczęły się jego związki z Nowym Jorkiem.

W lutym 1965 r. Christo, Jeanne-Claude, ich syn Cyryl i ich pies wylądowali w Nowym Jorku. Zamieszkali początkowo w Chelsea Hotel, po czym wynajęli studio i mieszkanie w budynku na Howard Street, gdzie również mieszkał amerykański artysta Cleas Oldenburg. Wkrótce z braku pieniędzy z wynajętego mieszkania zrezygnował i z rodziną wrócił do Chelsea Hotel, gdzie zastawił swoją jedną z prac do czasu, aż będzie miał pieniądze na uregulowanie czynszu.

Punktem zwrotnym w jego karierze artystycznej był rok 1968. Dla nowojorskiego Museum of Modern Art zaprojektował "Barrels Wall at 53 Street", a w Europie zrealizował pierwsze duże przedsięwzięcia - opakował fontannę na Piazza Mercado w Spoleto (Włochy), tamże opakował średniowieczną wieżę; w Szwajcarii opakował w Bernie Kunsthalle.

Każdy następny rok przynosił nowe instalacje: 1969 - wielkie przedsięwzięcie w Australii, gdzie pokrył wybrzeża tkaniną wielkości miliona stóp kwadratowych. W Chicago opakował Museum of Contemporary Art. Rok 1970 - znów powrót z opakowaniami do Włoch, tym razem do Mediolanu.

Pierwsza jego instalacja, w której niezbędny był udział inżynierów i pracowników technicznych, była "Valley Curtain" w Grand Higback, Rifle w Kolorado, gdzie przy wykorzystaniu 13 tys. metrów kwadratowych tkaniny i 50 ton stalowych lin przesłonił rozległy kanion.

"Od tej pory zawsze mieliśmy do wykonywania tych rzeczy ludzi profesjonalistów operatorów maszyn, budowlańców, specjalistów od konstrukcji stalowych" - powiedział artysta w jednym z późniejszych wywiadów.

Poprzez ingerencję za pomocą kurtyny ze złotopomarańczowego materiału w przestrzeń górskiej doliny w Kolorado zmienił jej proporcje, spowodował, że dolina stała się bardziej kameralna.

Po instalacjach na zachodzie USA (ważnym dziełem było tu "Running Fence", zrealizowany w Kalifornii w 1976 roku) zrobił na Florydzie "Surrounded Islands" - otoczył różowym materiałem małe wyspy. Zużył wówczas do tego celu 6,5 mln stóp kwadratowych materiału. Wyspy wyglądały wówczas z góry jak wielkie różowe kwiaty malwy. Potem wrócił na krótko skierował artystyczną aktywność na Europę - w Szwajcarii wykonał małą instalację w Muzeum Architektury w Bazylei, a we Francji opakował w 1985 r. most paryski Pont Neuf. Po tych małych instalacjach powrócił artysta do dużych projektów. W 1991 r. w dwóch miejscach. jednocześnie - w Japonii i w Kalifornii (na północ od Los Angeles) ustawił "The Umbrellas". W obu górzystych terenach rozmieścił duże parasole: w Japonii 1340 w kolorze niebieskim, w Ameryce - 1760 parasoli w kolorze złotym. W ten sposób parasole w projekcie Christo, umieszczone w ciekawym terenie, stworzyły piękny efekt kwiatów rozrzuconych na łące.

W latach dziewięćdziesiątych zrealizował wreszcie swoje wcześniej zaprojektowane instalacje - opakowanie srebrzystym materiałem budynku Reichstagu w Berlinie w 1995 r. i ścianę z beczek w Oberhausen w 1999 r., w wielkim zbiorniku na gaz.

Widząc tak opakowany Reichstag podzieliłem powszechną opinię, że ten źle kojarzący się dla wszystkich budynek powinien już tak pozostać.

Od soboty przez 16 dni możemy uczestniczyć w wielkim happeningu w Central Parku. "Uczestniczyć" - ponieważ, według artysty, mamy być częścią tego wydarzenia. Owo "uczestnictwo" jest kluczem do zrozumienia sztuki Christo.

Każda jego instalacja jest pomyślana jako "sytuacja dynamiczna", począwszy od projektowania, poprzez realizację i "życie" danego projektu.W tej kreacji autorem jest nie tylko artysta, są wszyscy, którzy do realizacji się przyczynili. Christo wspomina, że w trakcie przygotowań do "Running Fence" musiał przekonać i uzyskać zgodę od kilkudziesięciu farmerów, na terenach których instalacja miała powstać. Ci farmerzy stali się częścią instalacji, wielu stało się przyjaciółmi artysty. Podobnie było przy realizacji w Japonii i USA jego parasoli.

Każda jego instalacja ma swoje "życie". Krótkie - kilkanaście dni, tygodni. Zakończenie prezentacji jest dla dzieła destrukcją, ale nie w sensie fizycznym, a filozoficznym. Christo podkreśla, że każda instalacja może zaistnieć tylko jeden raz w danym czasie - czasie społecznym, politycznym, ekonomicznym.

Artysta używa przede wszystkim tkaniny. W opakowaniach dodatkowo sznurka i lin, w dużych instalacjach lin i elementów stalowych czy plastikowych. Ale na całość instalacji składają się też elementy przyrody - zbocza, kamienie, woda i wiatr, składają się elementy ludzkiej cywilizacji - architektura, mosty, drogi. To wszystko stanowi jedność, jak mówi Christo.

Artysta wybrał tkaninę do swoich instalacji, bo, jak wyjaśnia, jest ona jednym z najstarszych wytworów aktywności ludzkiej, jest tak bliska naszej skórze. Stanowi ważną część ludzkiej egzystencji. Na przykład u nomadów Tybetu, budujących na kilka godzin nocnych swoje domy-namioty z tkaniny. Te namioty stanowią nie tylko schronienie dla człowieka, są one ruchomym, krótkotrwałym elementem tybetańskiego krajobrazu.

Christo wyjaśnił, że nazwa "Bramy" wyszła właśnie z Central Parku, otoczonego kamiennym murem, przerywanym wejściami - to bramy chłopców, bramy dziewcząt, bramy żołnierzy, bramy marynarzy.

Zachęcam do "uczestnictwa" w nowojorskim przedsięwzięciu Christo i Jeanne-Claude. "Bramy" będą zainstalowane od 12 do 27 lutego. W tym czasie Metropolitan Museum udostępni taras widokowy na dachu dla tych, którzy z góry będą chcieli spojrzeć na artystyczny projekt.

Zachęcam do podzielenia się refleksjami z pobytu w Central Parku w czasie prezentacji "Bram". Najciekawsze wypowiedzi nagrodzone zostaną dwoma albumami "The Gates" z autografami artysty. Wypowiedzi proszę przesłać do red. Julity Karkowskiej, Przegląd Polski.


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tutaj aby wysłać e-mail