Przegląd Polski 4 maja 2007

Polskie kino w Nowym Jorku:
mistrzowie i młodzi filmowc

O III Nowojorskim Festiwalu Filmu Polskiego z Hanną Kosińską-Hartowicz rozmawia Aleksandra Słabisz

Czy mi się wydaje, czy festiwal w tym roku jest krótszy niż w latach poprzednich?

Tym razem projekcje będą się odbywać od środy do niedzieli, a nie przez cały tydzień jak poprzednio. Nie znaczy to jednak, że pokażemy mniej filmów. Zaplanowaliśmy 11 projekcji najlepszych i najciekawszych filmów pełnometrażowych oraz trzy zestawy filmów krótkich, w tym bardzo ciekawe dokumenty i małe formy zrealizowane przez studentów i absolwentów polskich szkół filmowych. Filmy krótkie i dokumentalne będą również wyświetlane przed pokazami fabularnych. W środę i w czwartek (9, 10 maja) projekcje odbywać się będą w kameralnym kinie Anthology Film Archives, natomiast w weekend zapraszamy do Directors Guild Theatre w samym sercu Manhattanu, przy 57 Ulicy. Tam też publiczność będzie miała okazję spotkać się z twórcami.

W sumie prezentujemy ponad dwadzieścia filmów, w tym dzieła mistrzów, czyli Kopię mistrza Agnieszki Holland, Persona non grata Krzysztofa Zanussiego i Po sezonie Janusza Majewskiego (z Leonem Niemczykiem w ostatniej roli), a także debiuty i filmy wschodzących gwiazd kina.

Kogo zatem zobaczymy?

Na festiwalu będzie Agnieszka Holland. Jej film Kopia mistrza prezentujemy poza konkursem, bo miał już nowojorską premierę. Poza tym gościmy Andrzeja Chyrę, który gra główną rolę w Samotności w sieci i znakomitą, choć mniejszą rolę w filmie Krzysztofa Zanussiego Persona non grata. Znany jest też widzom z Komornika Feliksa Falka, który prezentowaliśmy na naszym festiwalu w ub. roku. Przyjeżdża także Witold Adamek, twórca - w całym tego słowa znaczeniu, bo reżyser, scenarzysta, operator i producent - Samotności w sieci, filmu opartego na bestsellerze Janusza Wiśniewskiego. Niestety, zapowiadający swą obecność Xawery Żuławski, reżyser Chaosu, i aktorka tam grająca Maria Strzelecka nie przylecą. Przybędzie natomiast Antoni Pawlicki, grający w Z odzysku, młody aktor, ale wielokrotnie nagradzany właśnie za kreację w filmie Sławomira Fabickiego.

Które filmy będą brały udział w konkursie?

7 filmów fabularnych, które na naszym festiwalu będą miały nowojorską premierę, a także filmy krótkie i dokumentalne.

Czy to znaczy, że festiwal się rozrasta i w tym roku przyznanych będzie kilka nagród?

Podobnie jak w roku ubiegłym przyznamy nagrodę Ponad Granicami im. Krzysztofa Kieślowskiego dla filmu fabularnego, który niesie w sobie uniwersalne przesłanie. Nagrodzimy też film krótki lub dokumentalny, a widzowie wybiorą swojego faworyta do nagrody publiczności nowojorskiej.

Kto zasiądzie w jury?

Rafał Olbiński - twórca naszego pierwszego plakatu festiwalowego, Joanna Ney z Lincoln Center - córka sławnej przed wojną aktorki Nory Ney, Grażyna Drabik - krytyk teatralny i wykładowca CUNY, a także dziennikarze: Aneta Radziejowska z Super Expressu, Agata Galanis pisująca m.in. do Kuriera Plus i Jan Latus z Nowego Dziennika. Być może do tego grona dołączy jeszcze Jerry Carlson, który prowadzi program filmowy w telewizji CUNY. To oni zdecydują, który film jest "ponad granicami" i który twórca otrzyma piękną rzeźbę autorstwa Krystyny Spisak-Madejczyk.

Natomiast w Komitecie Honorowym festiwalu zasiadają m.in. pani Barbara Wierzbiańska - wydawca Nowego Dziennika, Richard Peña - dyrektor Film Society w Lincoln Center i New York Film Festival, Annette Insdorf - dziekan wydziału filmowego Columbia University, a także Agnieszka Holland, Ryszard Horowitz oraz Maria Kornatowska, znana wszystkim czytelnikom Nowego Dziennika profesor łódzkiej szkoły filmowej.

"Z odzysku" Sławomira Fabickiego, polskiego kandydata do Oscara, z pewnością nie trzeba reklamować widzom. Podobnie "Co słonko widziało", bo był niedawno wyświetlany w MoMA, ale proszę opowiedzieć o innych filmach, jak np. "Przebacz", "Po sezonie", "Chaos" czy "Kto nigdy nie żył".

To są filmy, które warto obejrzeć z różnych względów. Przede wszystkim odzwierciedlają różnorodność tematyczną i formalną współczesnego kina polskiego. Inaczej widzą świat debiutujący młodzi reżyserzy, a inaczej ci, dla których warsztat filmowca nie ma już tajemnic. W tych filmach gra też plejada wspaniałych aktorów zarówno starszego pokolenia, jak i młodego, m.in. Andriej Michałkow i Zbigniew Zapasiewicz (Persona non grata), Leon Niemczyk (Po sezonie), a także Antoni Pawlicki, Ewa Wiśniewska, Magdalena Cielecka i Małgorzata Socha.

Po sezonie Janusza Majewskiego jest filmem opowiadanym jakby szeptem. Zrealizowany w pięknych mazurskich plenerach, jest pełen lirycznej, melancholijnej zadumy nad wartościami, życiem, jego przemijaniem i sprawami, które są ważne.

Zupełnie inne jest Przebacz Marka Stacharskiego. To poruszający współczesny dramat socjologiczny, który w mocny sposób opowiada historię młodych ludzi z małego miasta. Kiedy bardzo zagubieni szukają swojego miejsca w życiu, los krzyżuje ich drogi, dając szansę i nadzieję na miłość, która może zmienić ich życie, wybawić z opresji, a nawet ocalić.

Główną rolę w filmie Kto nigdy nie żył gra Michał Żebrowski - dwukrotny gość premier polskich filmów, które organizowałam w Nowym Jorku - Ogniem i mieczem i Pana Tadeusza. W Kto nigdy nie żył gra trudną rolę księdza, który jest nosicielem wirusa HIV. To film o człowieku, który w religii i powołaniu szuka lekarstwa na swoją chorobę, ukojenia duszy, a także broni w walce z pokusami życia codziennego. Ten obraz to również debiut reżyserski wspaniałego aktora Andrzeja Seweryna, za który, nawiasem mówiąc, mocno go krytykowano w Polsce. Ma pewne uchybienia, ale podejmuje ważny temat i zawiera świetnie wyreżyserowane sceny. Warto oczywiście wspomnieć, że muzykę do filmu skomponował Jan A.P. Kaczmarek, laureat Oscara.

Innym debiutem reżyserskim jest film Chaos Xawerego Żuławskiego, którego fabuła znowu, ale inaczej niż w Przebacz, opowiada o zagubieniu młodych ludzi w życiu, polityce i miłości. Nie bardzo tutaj jednak widać nadzieję na wyjście z chaosu i beznadziejności.

Słuchając tych opisów zastanawiam się, dlaczego w programie festiwalu znalazł się również film "Samotność w sieci". Czy nie jest to kino nieco innego pokroju?

Pozornie tak, ale ma kilka mocnych zalet. Grają w nim dwie gwiazdy: Andrzej Chyra i Magdalena Cielecka, składa się z pięknych obrazów oraz opowiada o współczesnych zjawiskach - o samotności w wielkim świecie oraz konfrontacji internetowej miłości z rzeczywistością. Film cieszył się niezmierną popularnością w Polsce. Myślę, że tutaj będzie podobnie.

Widzę, że zaplanowała Pani również dwa bardzo poważne dokumenty historyczne: "Rape of Europe" i "Zdrada. Walka o Warszawę".

Rape of Europe to film amerykański, wyświetlany poza konkursem. Bardzo interesujący, bo składa się z nieznanych zdjęć z II wojny światowej. Opowiada o tym, jak Niemcy szabrowali dzieła sztuki w Europie, bo Hitler chciał w Berlinie założyć swoje prywatne muzeum. Są w filmie sceny pokazujące hitlerowców ze zagrabionymi dziełami oraz ludzi, którzy wynoszą dzieła, np. z Luwru, by przechować je w swoich domach. O ile po wojnie dzieła wróciły do Luwru, to w Polsce wiele zabytków polskiej kultury, wspaniałych dzieł sztuki nigdy się nie odnalazło. Czasami pojawiają się one gdzieś na aukcjach światowych i znawcy, m.in. Fundacja Kościuszkowska, "wyłapują", je zanim trafią do rąk prywatnych i słuch o nich zaginie. Myślę, że warto Amerykanom przybliżyć ten aspekt wojny.

W podobnym duchu utrzymany jest dokument Zdrada. Walka o Warszawę opowiadający o 63 dniach powstania warszawskiego. Reżyser filmu Andrew Rothstein spotka się z publicznością po projekcji filmu 10 maja w Anthology Film Archives.

Oba filmy dokumentalne wybrałam trochę pod kątem publiczności amerykańskiej, a także polonijnej młodzieży, aby pokazać im, jak nasz kraj ucierpiał podczas II wojny światowej.

Większość wspomnianych filmów fabularnych prezentowano m.in. na festiwalu w Gdyni. Są to zeszłoroczne perełki kinematografii polskiej. Ciekawi mnie, jak dokonała Pani selekcji etiud i krótkich dokumentów studenckich?

Są to obrazy wyprodukowane i polecone przez polskie szkoły filmowe: Państwową Wyższą Łódzką Szkołę Filmową, TV i Teatralną oraz Mistrzowską Szkołę Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy. Obie wychowują twórców docenianych na międzynarodowych festiwalach.

Szkoły przysłały zestawy filmów, z których wybrałam m.in. wielokrotnie nagradzane Miasto ucieczki Kasperskiego, Rendez-vous Marcina Janosa Krawczyka, film biorący również udział w Berlinale oraz Trójkę do wzięcia Bartka Konopki.

Ufam ich wyborom, bo wiem, że się znają na rzeczy, a filmy ich produkcji są doceniane również tutaj. Np. Mój Nikifor (otwierał nasz festiwal w ub. roku) jest wyświetlany obecnie w MoMA. Tam odbędzie się też przegląd animacji naszego zeszłorocznego gościa Mariusza Wilczyńskiego (Wilka), którego najnowsze dzieło Kizi Mizi pokażemy na otwarciu festiwalu, i który - podobnie jak w roku ubiegłym - robi czołówkę festiwalu. Miasto ucieczki zakwalifikowane zostało do przeglądu w Tribece, a w ramach festiwalu New Films/New Directors wyświetlano Co słonko widziało.

Skoro jest to trzeci festiwal, czy łatwiej się go organizuje? Z pewnością cieszy się już dobrą renomą i zyskuje prestiż.

Rzeczywiście, festiwal nabiera rozgłosu, co w pewnym sensie ułatwia sprawę. Nie jest już festiwalem niszowym, został objęty patronatem ministra kultury i Fundacji Kościuszkowskiej. Zainteresowało się nim Lincoln Center, więc może w przyszłości tam będzie się odbywał. Z drugiej strony jednak, rozgłos i prestiż podnoszą poprzeczkę i wymagają ogromnej pracy, większego rozmachu, na który niestety nie mamy jeszcze wystarczających funduszy. Nie da się zorganizować takiej imprezy Nowym Jorku bez odpowiednich środków finansowych.

Festiwal istnieje dzięki wsparciu Nowego Dziennika, Kuriera Plus i Super Expressu, Fundacji Kościuszkowskiej, Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Stowarzyszenia Filmowców Polskich i firmy Adamba. Ponadto już po raz trzeci niezawodnym sponsorem naszego festiwalu jest Polish Beer Żywiec. Firma działa z rozmachem i odnosi sukces, po części dlatego, że angażuje się w przedsięwzięcia polonijne.

Jestem też wdzięczna kilku wspaniałym osobom, które poświęcają czas pomagając w organizacji festiwalu. Cenne też jest dobre słowo tych, którzy interesują się polskimi filmami.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia!

 

 

PROGRAM FESTIWALU

Środa 9 maja - Anthology Film Archives

18:00 - Filmy studenckie, Zestaw 1
19:30 - Przebacz Marka Stacharskiego, Cisza 1, krótkie filmy dokumentalne
21:30 - Filmy studenckie, Zestaw 2

Czwartek 10 maja - Anthology Film Archives

18:00 - Po sezonie Janusza Majewskiego, Rendez-vous Marcina Janosy Krawczyka
19:30 - Zdrada. Walka o Warszawę Andrew Rothsteina, Trójka do wzięcia Bartka Konopki
21:30 - Filmy krótkie i studenckie, Zestaw 3

Piątek 11 maja - Directors Guild Theatre

19:00 - Kopia mistrza Agnieszki Holland, Kizi Mizi, animacja Mariusza Wilczyńskiego. Gość specjalny: Agnieszka Holland
22:00 - Gala

Sobota 12 maja - Directors Guild Theatre

12:00 - Persona non grata Krzysztofa Zanussiego, Cisza 2, krótkie filmy dokumentalne. Gość specjalny: Andrzej Chyra
15:00 - Z odzysku Sławomira Fabickiego, Miasto ucieczki Wojciecha Kasperskiego. Gość specjalny: Antoni Pawlicki
18:00 - S@motność w sieci Witolda Adamka, Za płotem Marcina Sautera. Goście specjalni: Witold Adamek i Andrzej Chyra
21:00 - Chaos Xawerego Żuławskiego - Rendez-vous Marcina Janosa Krawczyka

Niedziela 13 maja - Directors Guild Theatre

12:00 - Kto nigdy nie żył Andrzeja Seweryna, Moje miejsce Leszka Dawida
15:00 - S@motność w sieci Witolda Adamka, Za płotem Marcina Sautera
17:30 - The Rape of Europa Richarda Berge'a, Nicole Newnham, Bonnie Cohen,Melodramat Filipa Marczewskiego
20:00 - Co słonko widziało Michała Rosy, Na działce Thierry'ego Paladino
Zakończenie festiwalu - przyznanie nagrody "Ponad granicami" im. Krzysztofa Kieślowskiego.

komentarze, opinie, sugestie - kliknij tutaj aby wysłać e-mail