[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (22 wrzesnia 2000)


JAN NOWAK-JEZIORANSKI

Katastrofa w Gibraltarze

Pytania, ktore wciaz
czekaja na odpowiedz

W Gazecie Wyborczej 4 lipca, a w Przegladzie Polskim 7 lipca br. ukazal sie moj otwarty list do ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Robina Cooka. Pytalem w nim, czy jego rzad bylby gotow udostepnic polskim historykom nie ujawnione dotychczas dokumenty odnoszace sie do smierci gen. Wladyslawa Sikorskiego w Gibraltarze. Pytalem, jakie sa mozliwosci przestudiowania powojennych dochodzen dotyczacych sowieckich wtyczek w angielskim wywiadzie i kontrwywiadzie z Kimem Philbym na czele, tych zwlaszcza, ktorzy mieli dostep do lotnisk w Gibraltarze i w Kairze.

Otrzymalem odpowiedz utrzymana w bardzo przyjaznym i uprzejmym tonie. Naczelnik Wydzialu Europy Srodkowej i Polnocno-Zachodniej Foreign Office p. John Ramsden wyjasnia, ze wszystkie dokumenty zwiazane z dochodzeniami komisji RAF-u w sprawie tragicznej smierci naczelnego wodza i premiera rzadu RP zostaly udostepnione w Archiwum Publicznym w Londynie. W aktach Special Intelligence Service nie znaleziono - twierdzi p. Ramsden - zadnych sladow, ktore mogly wiazac Kima Philby'ego lub kogokolwiek innego z okolicznosciami smierci gen. Sikorskiego.

Odpowiedz ta pozostawia jednak otwarta furtke. Pan Ramsden pisze, ze w malo prawdopodobnym przypadku odnalezienia nowych dokumentow, beda one przekazane wspolnej komisji historycznej polsko-brytyjskiej. Odczytalem to zdanie jako zgode na to, by komisja powolana do zbadania sojuszniczej wspolpracy polskiego wywiadu wojennego mogla umiescic na porzadku dziennym nie wyjasnione okolicznosci gibraltarskiej tragedii.

Jedynymi dokumentami brytyjskimi dotyczacymi przyczyn katastrofy, a znajdujacymi sie w londynskim Archiwum Publicznym, sa dotychczas: raport Komisji Dochodzen i oparty na jej wynikach komunikat Ministerstwa Lotnictwa. Niestety, istnieje zasadnicza sprzecznosc miedzy raportem i komunikatem. Komisja stwierdza, ze "nie dalo sie ustalic przyczyn, dla ktorych samolot stal sie niesterowalny" i niemozliwe okazalo sie "znalezienie dowodow... tlumaczacych w sposob konkretny, dlaczego mialoby dojsc do zablokowania sterow". Natomiast komunikat Ministerstwa Lotnictwa mowi, ze ustalono, iz "nie bylo sabotazu" i ze "wypadek spowodowany zostal przez zablokowanie sterow wysokosciowych", a pilot "nie ponosi zadnej winy". Skoro nie udalo sie ustalic przyczyn katastrofy, jak mozna twierdzic, ze na pewno nie bylo sabotazu albo bledu pilota? Poprawki do komunikatu zaproponowane przed jego ogloszeniem przez polski rzad ograniczyly sie do tego, by twierdzenia komunikatu uczynic mniej kategorycznymi. Zostaly one odrzucone przez Anglikow bez wyjasnienia.

Sam raport, ogloszony w calosci w r. 1990 (Sikorski: Soldier and Statesman, Orbis Books 1990), zawiera tyle luk i pozostawia tyle pytan bez zadnej proby odpowiedzi, ze przy blizszym zbadaniu - traci wiarygodnosc. Skladaja sie nan przewaznie pisemne odpowiedzi na postawione pytania, podpisane przez przesluchiwanych swiadkow i ekspertow. Jest zelazna regula, ze postepowanie przed sadem albo komisja sledcza, nie wylaczajac dyskusji sedziow albo czlonkow komisji, sa stenografowane od poczatku do konca. Gdzie znajduje sie stenogram z posiedzen komisji dochodzen? Jest przeciez rzecza nie do pomyslenia, by dokument dotyczacy wydarzenia o tak wielkim wymiarze historycznym zostal zniszczony albo zgubiony.

Z raportu wynika, ze komisja nie wziela pod uwage sprawozdania innej komisji (a nawet sie z nim nie zapoznala), ktora prowadzila dochodzenie w sprawie proby dokonania sabotazu w samolocie z gen. Sikorskim na pokladzie, ktory startowal z lotniska w Montrealu do Waszyngtonu 30 listopada 1942 r. Oba silniki zgasly wskutek przerwania doplywu paliwa w chwili, gdy samolot zaczal wznosic sie w powietrze. Pilot zdolal wyladowac poza pasem startowym, cudem unikajac katastrofy. Dochodzenie prowadzone przez Komende Transportu RAF-u z poczatku przynioslo zaprzeczenie, a pozniej dopiero potwierdzenie, ze przyczyna wypadku byl sabotaz, a sprawcami - Niemcy. Jesli Niemcy, to dlaczego nie zostalo ujawnione to od razu albo po katastrofie w Gibraltarze? Wypadek w Montrealu i dwa inne defekty wykryte w samolotach przewozacych gen. Sikorskiego maja kluczowe znaczenie dla sprawy, bo sa niezbitym dowodem, ze byly sily, ktorym zalezalo na zgladzeniu Sikorskiego i ze wykorzystywano w tym celu jego podroze lotnicze. Zastanawia wiec, dlaczego raport RAF-u z 1942 r. nie byl w ogole rozpatrywany przez Komisje Dochodzen po katastrofie gibraltarskiej i nie ma go w aktach komisji. Gdzie sie on obecnie znajduje? Amerykanski podsekretarz stanu w rzadzie Roosevelta Summer Welles - ktory znal okolicznosci nieudanego sabotazu w Montrealu z raportow ekspertow amerykanskich - oswiadczyl po wojnie w Kongresie USA przed komisja badajaca zbrodnie katynska, iz jest przekonany, ze smierc Sikorskiego w Gibraltarze byla morderstwem.

Polscy historycy w komisji mieszanej beda mieli uzasadnione powody, by zadac pytania, ktore dotychczas nie doczekaly sie odpowiedzi.

1. Dlaczego przedstawicielowi Inspektoratu Polskiego Lotnictwa w brytyjskiej Komisji Dochodzen mjr. Dudzinskiemu odmowiono prawa zadawania pytan, ograniczajac go do roli obserwatora?

2. Dlaczego nie dopuszczono Polakow do przesluchania pilota Prchala, twierdzac, ze nie pozwala na to stan jego zdrowia, podczas, gdy byl juz w tym czasie przesluchiwany przez Anglikow?

3. Dlaczego nie usilowano wyjasnic sprzecznosci miedzy twierdzeniem Prchala, ze nie mial na sobie kamizelki ratunkowej, a twierdzeniem swiadkow, ze wylowiono go w kamizelce nadmuchanej i zapietej na wszystkie guziki i tasiemki?

4. Dlaczego nie zadano Prchalowi pytania, w jaki sposob wydostal sie z kabiny bez ciezszych obrazen, tylko z zadrasnieciem twarzy i noga zlamana w kostce? Nie chodzi tu bynajmniej o podejrzenia wobec Prchala, a tylko o widoczna niechec komisji do dociekania prawdy.

5. Dlaczego nie szukano wyjasnienia, w jaki sposob paczka z poczta mogla wyleciec z samolotu w czasie startu? Czy nie swiadczy to o tym, ze klapa od pomieszczenia z bagazem byla otwarta w czasie startu? Czy moglo to miec jakis zwiazek z katastrofa?

6. Dlaczego na poklad samolotu w czasie postoju w Gibraltarze wprowadzony zostal wartownik z pogwalceniem obowiazujacego regulaminu? Kapitan pilot Jan Witkowski, ktory podobnie jak Prchal przewozil wazne osobistosci, twierdzi (Tydzien Polski, 2.05.1998), ze samoloty wiozace tzw. VIP-ow musialy byc po wyladowaniu opieczetowane i strzezone przez wartownikow ustawionych na zewnatrz. Z czyjego polecenia sierzant Norman Moore wprowadzil na poklad wartownika, ktory wbrew regulaminowi spedzil na pokladzie cala noc? Za naruszenie regulaminu grozil sad wojenny.

7. Dlaczego nie ujawniono dotychczas raportow albo zapisow placowek brytyjskiego wywiadu i kontrwywiadu w Gibraltarze dotyczacych przebiegu katastrofy i stanu bezpieczenstwa lotniska?

8. W latach osiemdziesiatych ujawnione zostaly w Anglii nazwiska 48 Anglikow, ktorzy byli sowieckimi wtyczkami w wywiadzie i kontrwywiadzie angielskim. Na liscie podejrzanych znalazl sie szef brytyjskiego kontrwywiadu. Wobec 21 podejrzanych zarzuty uznane zostaly za udowodnione. Stopien penetracji angielskich sluzb przez Sowiety byl zupelnie nieznany, gdy bezposrednio po katastrofie badano jej przyczyny. Agentem sowieckim byl Kim Philby, szef bazy wywiadu angielskiego w Kairze, ktora obejmowala Gibraltar. Philby podobno odwiedzil twierdze w polowie kwietnia 1943 r., kiedy Anglicy zostali poufnie poinformowani o zamierzonej podrozy inspekcyjnej gen. Sikorskiego na Bliski Wschod. Istnieje wiec mozliwosc, ze zamach mogl byc dokonany przez agentow sowieckich, ukrytych w brytyjskiej obsludze naziemnej w Gibraltarze. Nie wystarcza ogolnikowe zapewnienie, ze nie ma na to dowodow. Konieczne jest komisyjne, doglebne zbadanie ich akt personalnych.

Pytania te i watpliwosci nie sa dowodem, ze przyczyna katastrofy byl sabotaz. Wskazuja jedynie na to, ze taka mozliwosc istniala i ze Anglicy pod naciskiem koniecznosci wojennych usilowali ja ukryc. Po prostu nie chcieli dostarczac amunicji propagandzie Goebbelsa, ktora wykorzystywala katastrofe gibraltarska do moralnego zdyskredytowania Anglii w oczach swiata. Nalezy raz jeszcze z naciskiem podkreslic, ze Wielka Brytania nie miala zadnego powodu, by zabijac najbardziej oddanego jej i lojalnego przyjaciela. Gdyby Anglicy chcieli sie pozbyc Sikorskiego, mogli byli dokonac tego z latwoscia srodkami politycznymi, nie uciekajac sie do morderstwa. Posadzanie rzadu Churchilla o zamach na zycie Sikorskiego jest w moim przekonaniu takim samym nonsensem, jak posadzanie pilota Prchala, ze swiadomie spowodowal katastrofe samolotu, czyli byl gotow popelnic samobojstwo, bo szansa ocalenia graniczyla z cudem. Istnieja dowody, ze Churchill kilkakrotnie okazywal Sikorskiemu nie tylko zyczliwosc, ale takze pomoc w jego trudnosciach. Korzysci polityczne ze zgladzenia Sikorskiego wyciagnal wylacznie Stalin. Po smierci naczelnego wodza i premiera doszlo do rozbicia i oslabienia rzadu polskiego w Londynie, ktory w tym czasie byl przedmiotem dyplomatycznej i propagandowej ofensywy sowieckiej, dazacej do narzucenia Polsce po wojnie rzadow wasalnych. Na piec miesiecy przed Teheranem Stalin mogl uwazac prestiz i miedzynarodowa pozycje Sikorskiego za przeszkode w realizowaniu planow, ktore skonczyly sie jego sukcesem w Jalcie i w Poczdamie.

Ustalenie przyczyny katastrofy po uplywie 57 lat od tego wydarzenia nie jest mozliwe. Chodzi natomiast o ustalenie, ze mozliwosc sabotazu byla celowo ukrywana pod naciskiem wyzszych koniecznosci i o wydobycie na jaw okolicznosci i dokumentow, ktore nie zostaly wziete pod uwage przez komisje badajaca przyczyne katastrofy, czyli o usuniecie, chocby tylko czesciowo, bialej plamy. Lezy to w interesie zarowno Brytyjczykow, jak i Polakow. W przeciwnym razie na wzajemnych stosunkach beda ciazyly podejrzenia, w moim najglebszym przekonaniu, nieuzasadnione.


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail