[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (22 wrzesnia 2000)


 

 

 

 

EWA KARA

Projekcja w Hiroszimie

Kiedy w 1996 roku w Krakowie po kilkuletniej przerwie odbyla sie kolejna prezentacja prac Krzysztofa Wodiczki, byla ona zaskoczeniem dla zgromadzonej publicznosci, gdyz zamiast projekcji przezroczy artysta zaprezentowal projekcje audiowizualna. Zmiana medium technicznego pozwolila, iz ta jakze efemeryczna sztuka dzieki mozliwosci zapisu filmowego zyje nie tylko na dokumentujacych ja fotografiach, ale istnieje w czasie. Film jest zatem przedluzeniem medialnym projekcji bedacych znakiem firmowym Krzysztofa Wodiczki, znanego przede wszystkim wlasnie z zaangazowanych politycznie i spolecznie projekcji publicznych.

Projekcja w Hiroszimie byla trzecia z kolei publiczna projekcja wideo. Zostala zorganizowana 7 i 8 wrzesnia 1999 roku po otrzymaniu przez artyste prestizowej Nagrody Miasta Hiroszima za osiagniecia w sztuce wspolczesnej i wklad w swiatowy pokoj.

Fakty

6 sierpnia 1945 roku z samolotu B-29 Amerykanie zrzucili na Hiroszime bombe atomowa o mocy 2000 ton TNT, nazwana "Little Boy". Z ogolnej liczby 250 tysiecy mieszkancow zginelo 78 tysiecy, rannych zostalo 38 tysiecy, a 14 tysiecy zaginelo. W sumie do konca grudnia 1945 roku zmarlo 140 tysiecy osob, a ogolem ocenia sie, ze w efekcie wybuchu bomby zmarlo 200-250 tysiecy ludzi. Na ogolna liczbe 75 tysiecy budynkow zburzonych zostalo 7 tysiecy, a spalonych 55 tysiecy. Procz przerazajacych danych liczbowych bardziej zatrwazajace sa efekty samego promieniowania. Od tego momentu faktem stala sie mozliwosc zniszczenia calego miasta, zabicia setek tysiecy ludzi. W kazda rocznice tego tragicznego wydarzenia maja miejsce uroczystosci ku czci ofiar, polaczone z miedzynarodowymi manifestacjami pokojowymi.

Miejsce

Tuz nad brzegiem rzeki w Hiroszimie stoi A-Bomb Dome, szkielet dawnego budynku Prefektury Promocji Przemyslu. Trojkondygnacyjna budowla ze srodkowym ryzalitem zwienczonym kopula nie zostala odbudowana po wybuchu bomby, lecz zachowana w stanie z dnia 6 sierpnia 1945 roku: wypalona jak budynki Warszawy i rownie pokaleczona jak mieszkancy Hiroszimy, z oczodolami okien, pogruchotanymi scianami i azurowym szkieletem konstrukcji kopuly. Budynek ten nie zostal zmieciony z powierzchni ziemi, poniewaz znajdowal sie w samym centrum wybuchu. Jak mowi artysta: "Szkielet budynku jest jednym ze swiadkow tego wydarzenia. W prawdziwym teatrze wydarzen widzem i swiadkiem byla rzeka, w ktorej odbija sie budynek. Ten pomnik jest symbolem tego, co wydarzylo sie z Hiroszima. Wraz z uplywem czasu nastepowal proces przyzwyczajenia sie don. Dla tych, ktorzy przetrwali wybuch, ten budynek wydaje sie mowic. Wiecej nawet, oni staja sie tym budynkiem, mowia przezen, dokonujac jego animacji. To tak, jakby nosili ten budynek jak kostium czy maske teatralna, ktora jest zrazu ruina, to znowu cialem tych, ktorzy przezyli".

Obraz

Podobnie jak w przypadku projekcji, w Krakowie artysta uzyl obrazow rak, obrazow rzuconych na waski pas wzmocnionego nadbrzeza rzeki. Po raz pierwszy w Hiroszimie Wodiczko nie rzutowal obrazu bezposrednio na wybrany budynek, gdyz pragnal zachowac jego sakralny charakter: "Nawet promieniami rzutnikow nie chcialem go dotknac, bo jest obiektem swietym. Poza tym byl on juz, niestety, przedmiotem projekcji". Na skutek odbicia w wodzie powstal podwojny obraz rak, dajacy dodatkowo wyjatkowo malarski efekt.

Niektore z dloni byly prawie nieruchome. Ich statycznosc kontrastowala z szybkim tempem i dramatycznym napieciem wypowiadanych slow. Wiekszosc obrazow dobrana do poszczegolnych glosow byla ozywiona, pelna ekspresji, z wyjatkowo aktywna gestykulacja: ktos pokazywal konkretne kierunki adresujac je precyzyjnie do otoczenia budynku - to w gore, to w dol, to na boki. Jeden z uczestnikow dwukrotnie wyjmowal z woreczka stara, zardzewiala klodke, ktora posluzyla do identyfikacji zwlok jego ojca, a teraz stanowi najwiekszy skarb rodzinny. Ktos inny czytal tekst z kartki, wodzac po nim palcem. Ta biala kartka stala sie chwilowym, rozjasniajacym akcentem. Kolejny uczestnik trzymal w dloniach zmieta chusteczke, a inny okulary. Jedna para rak byla bardzo odmienna od reszty - to rece mlodej kobiety z zegarkiem na przegubie, pierscionkiem na palcu i pomalowanymi paznokciami. W innym przypadku sam obraz rak byl wstrzasajacy - znieksztalcone choroba popromienna dlonie kobiety. Tylko raz dlonie uczestnika wydarzenia podjely akcje o symbolicznej wymowie: bez akompaniamentu slow, w zupelnej ciszy stojaca szklanka z woda zostala podniesiona, a nastepnie przechylona tak, ze cala woda sie wylala. Strumien czystej wody metaforycznie - splynal do rzeki. Ta akcja stanowila puente projekcji.

Glosy

"Projekcja - mowi Wodiczko - pomaga stworzyc strefe posrednia pomiedzy tym, co czlowiek przezyl, jego doswiadczeniami a kultura i spoleczenstwem, pomiedzy swiatem zewnetrznym a wewnetrznym. Scena, kostium, maska sa dramatyczna terapia, ktora uzywa architektury jako elementu scenicznego. Ci ludzie dlatego zdecydowali sie wziac udzial w tej projekcji, bo czuja, ze im sie to przyda jako forma terapii. Ja ich nie wybieralem, to wlasciwie oni wybrali mnie, bo zdecydowali sie mowic".

Najbardziej tragiczne wypowiedzi to glosy szesciu swiadkow wybuchu. Jednym z nich byl bedacy wowczas chlopcem mezczyzna, ktory po wybuchu stracil przytomnosc na 40 dni, a odniesione poparzenia uniemozliwialy jego identyfikacje. Gdyby nie determinacja jego matki, nie bylby teraz posrod zywych. Starsza kobieta opowiadala o swoich poranionych rekach, ktore zaroily sie od robakow, poniewaz nie bylo ani lekarzy ani zadnych lekarstw. Wielokrotnie tez we wspomnieniach powracala rzeka: "54 lata temu ludzie tutaj szukali ratunku... z tylu scigaly ich plomienie ognia... drewniane domy zostaly zniszczone... wskakiwali do rzeki. Wskakiwali nie wiedzac, ze byla zatruta, nie wiedzac, ze byla skazona promieniowaniem. Powierzchnia rzeki byla pokryta tyloma cialami, ze nie mozna bylo zobaczyc tafli wody" - wspominala jedna z kobiet. Dla innych zas rzeka byla symbolem nostalgicznej pamieci o rodzicach, ale rownoczesnie przerazajacym i smutnym symbolem. Jedna z kobiet mowila o odkrywaniu swojej powinnosci jako swiadka, o koniecznosci mowienia w imieniu tych, ktorzy zgineli, o misji zaprzeczania przekonaniu, ze zrzucenie bomby nie bylo absolutnie zle, bo dzieki temu wojna mogla zakonczyc sie wczesniej i zycie przynajmniej 200 tysiecy zolnierzy zostalo uratowane.

Inny temat to przemilczane ofiary: Koreanczycy zmuszeni w czasie wojny do pracy w japonskim przemysle zbrojeniowym. Ktos mowil o nieudzieleniu pomocy tylko dlatego, ze ofiara byla Koreanczykiem, a podsumowal swoje doswiadczenia w ten oto sposob: "Te przerazajaco gorace promienie spalily zelazo i skaly, a kiedy cale miasto zostalo spalone na popiol, jedna rzecz nie zostala zniszczona - dyskryminacja". Pewna kobieta mowila o nowym kierunku wsrod mlodych, ktorzy staraja sie dowiesc, ze koreanskie ofiary tego wybuchu nie zostaly zapomniane.

Druga generacja ofiar Hiroszimy - tzw. dzieci popromienne - byla reprezentowana przez trzy osoby. Mezczyzna odwolal sie do A-Bomb Dome jako symbolu maltretowanej natury, ludzi i srodowiska. Kobieta przywolala wspomnienia z mlodosci, kiedy to mezczyzna z Osaki pragnal sie z nia ozenic, jednakze ulegl sprzeciwowi rodzicow, obawiajacych sie, ze ich dzieci moglyby urodzic sie z wadami genetycznymi. Wiecznie dyskryminowana, poniewaz pochodzi z Hiroszimy, zauwazyla takze swoja wine, poniewaz udawala, ze komentarze innych nic dla niej nie znacza. Druga z kobiet mowila o pozytywnych stronach zycia w tym miescie, ze wlasnie Hiroszima nauczyla ja zycia pelnego nadziei.

Glosy najmlodszej generacji mialy natomiast najbardziej zaskakujaca wymowe. Pierwszy z nich odrzucal fakt wybuchu, swiadczac o niemoznosci zrozumienia ogromu cierpienia. Nie godzil sie tez na definiowanie pokoju jako nie-wojny. Drugi glos byl swiadectwem przekazywania nienawisci na kolejne pokolenia. Zycie w rodzinie, w ktorej byla kultywowana wojna, doprowadzilo mowiaca do deformacji osobowosci; w jej przypadku byla to najpierw ucieczka w klamstwo, a pozniej w samookaleczanie sie. To ona miala odwage zadac od wspolczesnych zdania rachunku z przeszlosci, rozliczenia sie Japonii z wojny. Ostrzegala i oskarzala zarazem obecnych, iz wciaz wsrod nas istnieja ludzie, ktorzy chca zrobic majatek na wojnie bez wzgledu na cene ludzkich istnien.

Ten dialog dotyczacy mitow, stereotypow i uprzedzen, jakie wciaz istnieja w Japonii wobec ofiar wybuchu bomby atomowej, jest pelen napiec pokoleniowych i drastycznych sprzecznosci. Tak komentuje wypowiedzi swiadkow artysta: "Pomimo autonomii poszczegolnych postaci, pojawil sie obraz czlowieka, ktory laczyl w sobie rozne postaci. Sila tych glosow, szczegolnie mlodych ludzi, ktorzy przemowili, spowodowala, ze nastapilo polaczenie pomiedzy przeszloscia a terazniejszoscia i pomimo teatralnego dystansu - totalne utozsamienie".

Galeria

Projekcja w Hiroszimie miala miejsce ponad rok temu. Teraz nowojorczycy moga obejrzec w Galerie Lelong (20 West 57 Street, Manhattan) 20-minutowa wersje projekcji, w ktorej zamiast 14. uczestnikow wzielo udzial 8 osob. Po raz pierwszy mozna obejrzec projekcje Krzysztofa Wodiczki bez koniecznosci wyjazdu na miejsce akcji. W warunkach galerii projekcja stala sie instalacja wideo. Oczywiscie nie mozna porownac przezycia katharsis in situ z przezyciem, jakiego doznajemy ogladajac film, jednakze wrazenie jest ogromne. Pomieszczenie zostalo wypelnione olbrzymich rozmiarow ekranem i zalane strumieniem glosow. Transformacja przestrzeni jest niemalze zupelna i wszechogarniajaca, tylko swiadkowie sie zmieniaja.

Procz samej projekcji na wystawie zaprezentowano fotografie z wczesniejszych projekcji, m.in. z Madrytu, Berlina, Waszyngtonu, Nowego Jorku, oraz szesc zdjec z Hiroszimy. Fotografiom towarzyszy seria rysunkow, szkicow artysty z montazu i korekt produkcyjnych. Wsrod uwag na marginesach zauwazyc mozna zapisy w jezyku angielskim i polskim. "Te notatki w jezyku polskim sa wynikiem glebszej koniecznosci. Jezyk ojczysty wydal mi sie bardziej naturalny ze wzgledu na scisle zwiazki pomiedzy moimi osobistymi, jak i szerzej polskimi doswiadczeniami a sytuacja Hiroszimy".

Wydarzeniem towarzyszacym wystawie byla prezentacja filmu dokumentalnego Krzysztof Wodiczko: Projection in Hiroshima w rezyserii Yasushi Kishimoto w ramach II Brooklyn Film Festival. 70-minutowy dokument dotyczy procesu pracy artysty nad projekcja. Zaprezentowane zostaly rowniez obszerne fragmenty samej projekcji, wypowiedzi Wodiczki i jego wspolpracownikow. Film pokazal tworzenie projektu w Japonii i metody pracy artysty. Zawarte zostaly w nim rowniez ideowe przeslania Wodiczki, jego spojrzenie na sztuke i spoleczenstwo.

Reakcje

Projekcja byla ogromnym krokiem w kierunku zrozumienia tego, co jest niezrozumiale i niepojete - ogromu katastrofy w Hiroszimie. Po tym, jak przemowil, A-Bomb Dome zyskal teraz jeszcze wieksza sile niz dawniej. Ten tragiczny pomnik posluzyl jako terapeutyczna scena dla traumatycznych przezyc mieszkancow Hiroszimy.

Reakcje widzow byly bardzo rozne: od burzy oklaskow do lez. Dla niektorych, zwlaszcza dla mlodego pokolenia, projekcja stala sie punktem zwrotnym w zyciu. Burmistrz Hiroszimy podkreslil, ze projekcja przyczynila sie do nowego podejscia do ksztalcenia na rzecz pokoju tak waznego w Japonii.

Dla samego artysty projekcja byla wyjatkowa, gdyz zlamal swoje zasady: projekcja stala sie dodatkiem - choc alternatywnym - do oficjalnych wydarzen, czego wczesniej nigdy nie robil. Krzysztof Wodiczko tak uzasadnia swoja decyzje: "Hiroszima, podobnie jak Oswiecim, jest symbolem-swiadkiem najtragiczniejszych ze wspolczesnych katastrof. Mimo wszystkich moich podejsc, nieustannego zblizania sie do Hiroszimy jeszcze daleko mi do zrozumienia tego, co sie tam wydarzylo. To moja zyciowa, nie wyrezyserowana, nie szukana, ale znaleziona pielgrzymka z Warszawy do Hiroszimy. Warszawa w pewnym sensie przypomina Hiroszime. Pierwszy jej obraz, jaki znam, to gory ruin, ktory do dzis pozostal najbardziej dramatycznym obrazem w moim zyciu".


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail