[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przegląd Polski 24 grudnia 2004


KS. JANUSZ BALICKI

Boże Narodzenie
2004


Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się Odrośl z jego korzenia. I spocznie na niej Duch Pana, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pana (...). Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana na kształt wód, które przepełniają morze. Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów (Iz. 11,1-10).

Ten tekst z Księgi Izajasza czytany jest na początku adwentu, ponieważ zapowiada czasy mesjańskie, czyli okres, który rozpoczął się wraz z narodzeniem Jezusa. Prorok Izajasz, żyjący w VII wieku przed Chrystusem, w sposób symboliczny, ale niezwykle sugestywny przedstawia przemiany, jakie zajdą na Ziemi po przyjściu Mesjasza; nastąpi pokój między ludźmi i harmonia w świecie przyrody.

Jednak przyjście Mesjasza, które upamiętniamy obchodząc obecne święta Bożego Narodzenia, miało miejsce już przeszło 2000 lat temu, można więc zapytać, gdzie jest ten raj na Ziemi, gdzie obiecany pokój, gdzie zgoda między narodami czy w ogóle ludźmi, gdzie harmonia w przyrodzie? Codziennie media informują nas o konfliktach zbrojnych, których końca nie widać. Istnieje poważne zagrożenie ze strony terroryzmu, przepaść między bogatymi a biednymi poszerza się, dziesiątki milionów ludzi umiera z głodu i na AIDS, ludzie zabijają się nawzajem. Miliony żyją w nieludzkich systemach totalitarnych. Następuje systematyczna dewastacja otaczającej nas przyrody itp.

Wizja proroka Izajasza wydaje się więc niewiele mieć wspólnego z rzeczywistością, której doświadczamy. Czy można zatem powiedzieć, że nie spełniły się jego zapowiedzi o czasach mesjańskich?

Po pierwsze, zapowiedź raju na Ziemi, przyjścia Królestwa Bożego w wizji Izajasza nie należy rozumieć w kategoriach materialnych, ale duchowych. Ten raj czy Królestwo Mesjańskie dotyczy przemian w ludzkich sercach. To w ludzkich sercach tworzy się królestwo miłości, które obejmuje pojedynczego człowieka, cały rodzaj ludzki i otaczający świat. Oczywiście można mieć wątpliwość co do takich przemian, oceniając ludzi przez pryzmat codziennych wiadomości podawanych przez media. Jednak to, co dociera do nas za pośrednictwem środków przekazu, nie jest jeszcze całą prawdą o człowieku. Zło zawsze bardziej rzuca się w oczy niż dobro. Poza smutnymi zdarzeniami odzwierciedlającymi ciemną stronę natury ludzkiej jest wiele znaków miłości, życzliwości i poświęcenia dla drugiego człowieka. Istnienie dobra zawdzięcza świat w dużej mierze wydarzeniu, do którego doszło w noc betlejemską i corocznemu jego wspominaniu.

Prorok Izajasz nie mylił się także, gdy przedstawiał symbolicznie szczęśliwe i radosne życie ludzkości po przyjściu Mesjasza. Narodzenie Jezusa nie oznacza wprawdzie natychmiast raju na Ziemi, świat wygląda podobnie jak przedtem. Dziecię Jezus nie likwiduje automatycznie zła wokół nas. Samo jest zagrożone przez moce ciemności (Herod i inni), jednak Jego przyjście sytuuje los człowieka w zupełnie innym świetle. To prawda, że chrześcijanie, jak wszyscy pozostali, doświadczają chorób, poczucia bezsensu, niespełnionych marzeń, samotności, braku miłości, to jednak nie są sami, Jezus jest z nimi w każdym momencie ich życia. Boże Narodzenie nie obiecuje wprawdzie nieba na Ziemi, gwarantuje jednak obecność Boga w naszym życiu. To znaczy daje nam narzędzie, które może nam pomóc (niezależnie od okoliczności, które występują na różnych etapach naszego życia) przeżywać radość i szczęście. Czy z tego narzędzia skorzystamy, to już zależeć będzie od nas samych. Patrząc na wieżowce na Manhattanie można dojść do wniosku, że w człowieku drzemie nieograniczony potencjał twórczy. Była to niegdyś skalista wyspa... Można sobie wyobrazić, jak wyglądałoby nasze życie, gdyby podobna energia skierowana została do budowy ludzkiego duchowego wnętrza.

*

Każde święta Bożego Narodzenia zawierają tę samą treść, to znaczy wspomnienie przyjścia Jezusa na Ziemię. W każdym jednak roku aktualne wydarzenia zmieniają nieco sposób ich przeżywania. Niedawno Jan Paweł II zainaugurował w Kościele Rok Eucharystii, wydając specjalny List Apostolski Mane Nobiskum Domine (Zostań z nami Panie). Papież zaczyna swój list pasterski nawiązaniem do wzruszającej sceny spotkania Jezusa przez uczniów w drodze do Emaus. Dokument nawiązuje do problemów współczesnego człowieka, o których wyżej wspomniano, ale wskazuje na nadzieję związaną z przebywaniem Chrystusa ze swymi uczniami: "Na naszej drodze, pełnej pytań, niepokojów, nieraz także bolesnych rozczarowań, Boski Wędrowiec nadal przyłącza się do nas i nam towarzyszy, prowadząc nas przez wyjaśnianie Pism do zrozumienia Bożych tajemnic. Kiedy spotkanie staje się pełne, miejsce światła słowa zajmuje światło płynące z ´Chleba życiaª, przez który Chrystus wypełnia w najdoskonalszy sposób swą obietnicę, że ´będzie z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia świataª" (por. Mt. 28, 20).

Ta obecność Jezusa w Eucharystii jest "namacalnym" przedłużeniem faktu, który nastąpił przeszło dwa tysiące lat temu, który obchodzimy uroczyście w święta Bożego Narodzenia. Jan Paweł II podkreśla, że jest naglącym zadaniem przypominanie ludziom o obecności Jezusa, przede wszystkim w naszej zsekularyzowanej kulturze, która zapomina o Bogu, a umacnia próżne przekonanie o samowystarczalności człowieka. Papież pisze, że wcielanie programu eucharystycznego w codzienność, tam, gdzie się pracuje i żyje - w rodzinie, w szkole, w fabryce, w różnorodnych warunkach życia - oznacza między innymi dawanie świadectwa, że "rzeczywistości ludzkiej egzystencji nie można uzasadnić bez odniesienia do Stwórcy: 'Stworzenie bowiem bez Stwórcy ginie'".

Zwraca też uwagę na obowiązek nieustannego dziękczynienia (eucharystia znaczy dziękczynienie) za to, co posiadamy i czym jesteśmy. Papież także zachęca, aby w Roku Eucharystii chrześcijanie dołożyli starań i z większą mocą dawali świadectwo o obecności Boga w świecie. Nie lękajmy się mówić o Bogu i z dumą nosić znaki wiary - nawołuje Ojciec Święty. Błędem byłoby jego zdaniem uważać, że publiczne odniesienie do wiary mogłoby naruszyć słuszną autonomię państwa i instytucji cywilnych czy nawet rodzić postawy nietolerancji. Jeśli w historii nie obeszło się bez błędów w tej dziedzinie również ze strony wierzących, mówi Papież, nie należy ich przypisywać "chrześcijańskim korzeniom", ale niekonsekwencji chrześcijan względem własnych korzeni. Kto nauczy się "składać dziękczynienie" na wzór ukrzyżowanego Chrystusa, może stać się męczennikiem, ale nigdy nie będzie prześladowcą.

Eucharystia ma niewątpliwie wymiar ponadjednostkowy. Jej przyjmowanie powoduje dla całej społeczności ludzkiej nie do przecenienie skutki, chociaż trudne do oddania w liczbach wymiernych. W latach siedemdziesiątych w PRL pojawiał się kolorowy magazyn Panorama, zajmujący się różnymi zagadnieniami społecznymi. Jeden z pierwszych numerów zawierał bogato ilustrowany reportaż o pielgrzymce na Jasną Górę. Zdjęcia te jednak starały się zamazać prawdę o pielgrzymach - do publikacji wybrano te, które ukazywały najmniej korzystnie wyglądające osoby, dano zbliżenia grymasu na twarzach przyjmujących komunię św. Wywołało to oburzenie czytelników. Redakcja prawdopodobnie otrzymała wiele listów protestujących przeciwko temu reportażowi. Dlatego też, aby zdobyć zaufanie społeczeństwa do nowego magazynu, cenzura zezwoliła na opublikowanie fragmentów kilku z nich. Jeden z czytelników napisał, że niepoważne traktowanie eucharystii jest niewłaściwe nie tylko dlatego, że obraża uczucia wierzących, ale także ze względów społecznych, bo "ten biały Opłatek jest siłą, która może zmienić oblicze świata".

Można z pewnością podpisać się pod tym stwierdzeniem. Biały Opłatek jest siłą zmieniającą oblicze świata i jak wierzymy, zbliża ludzkość do idealnej sytuacji opisanej przez proroka Izajasza w czasach mesjańskich.

*

Święta Bożego Narodzenia i eucharystia są ściśle ze sobą złączone. Święta dają nam możliwość przeniesienia się myślą do źródeł naszej wiary - narodzenia Jezusa, Najświętszy Sakrament daje możliwość wejścia z Nim w ścisły duchowy kontakt, przyjmując Go pod postacią Chleba. W ten sposób święta Bożego Narodzenia nie są tylko wspomnieniem historycznego faktu i okazją spędzenia miłych chwil z bliskimi przy wspólnym stole, ale rzeczywistym spotkaniem Mesjasza, Pana i Boga, który przyszedł na świat przeszło 2000 lat temu, ale został na zawsze ze swoim ludem.


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wysłać e-mail