[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przegląd Polski 23 września 2005


JANINA KUMANIECKA

Książka o Janie Nowaku-Jeziorańskim

Romantyk
uwikłany w historię


W roku 1927 Zdziś Jeziorański miał trzynaście lat. Po trzech latach nauki w prestiżowym warszawskim gimnazjum Batorego matka przeniosła go do innego, równie znanego gimnazjum im. Mickiewicza. Powodem był zapewne brak zamiłowań do nauk przyrodniczych (a taki był wówczas profil Batorego) i zainteresowania humanistyczne. Uczniem był pilnym, ale niczym się niewyróżniającym, ćwiczenia fizyczne nie były jego najmocniejszą stroną. W czasach, kiedy spór patriotycznych elit toczył się między ludźmi nawiązującymi do tradycji wywodzącej się z Henryka Sienkiewicza a tymi, którzy za wzór wzięli sobie Stefana Żeromskiego, Zdzisław Jeziorański wybierał Sienkiewicza.

Po skończeniu szkoły rozpoczął studia ekonomiczne w Poznaniu u prof. Edwarda Taylora. I znów - studentem był pilnym i dobrym, ale niczym szczególnym się nie odznaczał. Co sprawiło, że ten spokojny i raczej mało sprawny fizycznie (co sam wielokrotnie przyznaje) młodzieniec stał się jedną z największych postaci w dziejach współczesnej Polski?

Jarosław Kurski opisuje w swej książce człowieka niezwykłego, Jana Nowaka-Jeziorańskiego, który w kolejnych etapach życia dawał wyraz odwadze, niezłomności, stałości poglądów i skuteczności w działaniu. Autor stara się zresztą ukazać go także jako człowieka prywatnego, niepozbawionego przywar i kontrowersyjnych cech charakteru. To właśnie te fragmenty książki, szczególnie drukowany przedtem w prasie rozdział dotyczący stosunków Nowaka z żoną, stał się przyczyną pewnej konsternacji wielbicieli tak chętnie stawianego na piedestale "kuriera z Warszawy". W dobie upadku autorytetów każda, najdrobniejsza nawet skaza na publicznym wizerunku osoby pretendującej do powszechnego szacunku i uznania staje się niemal katastrofą. To jest niepokojące znamię naszych czasów, kiedy pomnożona medialnie niedoskonałość urasta do rangi narodowego problemu. Wydawało się już w pewnym momencie, że owe nie zawsze przez świadków prawdziwie przedstawiane, a przekazane przez Jarosława Kurskiego z wielkim taktem i delikatnością domowe niesnaski zdołają dokonać tego, czego nie osiągnęła prawdziwa polityczna oszczercza kampania skierowana przez władze PRL przeciwko Jeziorańskiemu - odbiorą mu sympatię nie wrogów, ale wielbicieli. Mam nadzieję, że tak się nie stało.

Książka Jarosława Kurskiego powstawała jeszcze za życia Nowaka-Jeziorańskiego. Kurski z powodzeniem pokazał to, co naprawdę powinno liczyć się w dzisiejszej ocenie tego człowieka. Wykorzystując świadectwa pisane i mówione oraz komentarze samego bohatera książki, przedstawia przede wszystkim trzy etapy jego życia, najważniejsze dla tworzenia publicznego wizerunku - najpierw jako czynnego uczestnika walki podziemnej w wojnie z Niemcami, następnie wieloletniego dyrektora polskiej sekcji Radia Wolna Europa i wreszcie człowieka organizującego propolskie lobby w Waszyngtonie w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.

Wiele tutaj ciekawych informacji, sugestywnych obrazów, pasjonujących wydarzeń. Kurski powraca - jakżeby inaczej - do zreferowanych już przez samego Nowaka-Jeziorańskiego, a także innych autorów wydarzeń i relacji. I jeżeli czegoś mi w jego książce brak, to może tego, że czasami autor nie ma czasu i miejsca na to, by wdawać się w szczegółową analizę sytuacji w Wolnej Europie, nie przedstawia polaryzacji stanowisk dowództwa Polski Podziemnej w przeddzień powstania warszawskiego, nie wdaje się szczegółowo w perturbacje wynikłe w pewnym momencie w związku ze stanowiskiem Kongresu Polonii Amerykańskiej i jego ówczesnego prezesa Edwarda Moskala. Decyzja zrozumiała, bo są to sprawy powszechnie znane, ale czasem chciałoby się nieco bardziej szczegółowo w nie zagłębić.

Ta książka nie mówi o historii, lecz przede wszystkim o człowieku. Dlatego Kurski pisze obszernie o stosunkach Jeziorańskiego z Jerzym Giedroyciem, o kontrowersjach między nim a Janem Karskim, o personalnych konfliktach w Radiu Wolna Europa. Obraz człowieka, jaki otrzymujemy, bywa czasami niespodziewany, choć chyba nie powinien być zaskakujący. Szczególnie wtedy, gdy zza nieustępliwości, siły charakteru i przekonania o nadrzędności własnych racji, wyłania się osoba romantyczna, wierna przyjaźniom i czasami zaskakująco sentymentalna także w sferze działań publicznych. Dla Nowaka liczy się przede wszystkim pragmatyka w ocenie sytuacji, ale jakżeż często okazuje się uwikłany w romantyczne zaszłości, pozbawiające go zdolności jasnej oceny ludzi i sytuacji.

Pora więc już może podjąć próbę odpowiedzi na postawione na początku pytanie. Co sprawiło, że niepozorny uczeń i zainteresowany głównie osiągnięciami naukowymi student został prawdziwym bohaterem? Jak to się stało, że z normalnego życia w tak naturalny, w pewnym sensie bezkonfliktowy sposób przeszedł do pełnego zasadzek bytowania narażonego na nieustanne niebezpieczeństwo konspiratora? Bo reszta, jego dalsze życie, było już konsekwencją tej pierwszej decyzji. To przecież nie tylko przypadek i łut szczęścia sprawił, że stał się takim, jakim go dzisiaj znamy. Może to właśnie ów Sienkiewicz i Żeromski, których lektura tak głębokie ślady zostawiała w psychice młodych ludzi (bo przecież nie jest to pytanie tylko o jednego człowieka, ale o całe pokolenie), sprawiła, że Ojczyzna stawała się dla nich dobrem absolutnie nadrzędnym? Ten kraj, którego rzeczywistość wcale nie była doskonała, ale który ciągle jeszcze oddychał entuzjazmem świeżej, bo wówczas zaledwie dwadzieścia lat liczącej wolności. Jest to trochę także pytanie o to, jak w podobnie ekstremalnej sytuacji zachowałaby się dzisiejsza młodzież? O wpajane jej dzisiaj ideały i sposób, w jaki kształtują ją dzisiejsze lektury. To też są perspektywy, które otwierają się po lekturze książki Kurskiego - i chwała autorowi za to.

-----------------------

Jarosław Kurski, Jan Nowak-Jeziorański. Wstęp Władysława Bartoszewskiego. Wydawnictwo Świat Książki, s. 350, Warszawa 2005, cena 22 dol. plus 6,50 dol. porto w przypadku zamówienia z wysyłką (do nabycia w Księgarni Nowego Dziennika).

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tutaj aby wysłać e-mail