New York
57°
Fog
7:06 am4:28 pm EST
5mph
93%
30.21
ThuFriSat
54°F
46°F
45°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Społeczeństwo
Ameryka
Polonia

Cracovia – bardzo polskie miejsce

31.10.2022
Cracovia Manor przy 196 Main Avenue, w centrum Wallington FOTO: JANUSZ M. SZLECHTA/NOWY DZIENNIK

Cracovia Manor to polskie miejsce w bardzo polskim mieście Wallington w stanie New Jersey. Na początku XXI wieku Polacy stanowili w nim nawet 80 procent mieszkańców. Początkowo dom nosił nazwę Polish Peoples Home, czyli Polski Dom Ludowy „Cracovia”.

Janusz M. Szlechta

12 października 2003 roku nazwa tego Polskiego Domu została zmieniona na Cracovia Manor (Krakowski Dwór). „Mniej więcej 12 lat walczyliśmy o zmianę nazwy, bowiem angielska Polish Peoples Home dla Amerykanów była trochę myląca. Kojarzyła się bowiem z miejscem tylko dla Polaków, zamkniętym. Niektórzy postrzegali Cracovię nawet jako miejsce opieki nad osobami starszymi. Tymczasem to nie jest miejsce zamknięte tylko dla jednej grupy etnicznej. Otwarci jesteśmy dla każdego, kto ma ochotę tutaj zajrzeć” – tłumaczyła w wywiadzie udzielonym w listopadzie 2008 roku “Nowemu Dziennikowi” ówczesna prezes Grażyna Torbus.

CENTRUM POLSKOŚCI

W wyniku silnej emigracji powstawały w Wallington liczne polskie sklepy i przedsiębiorstwa, zaczęły też rozwijać się polskie instytucje i organizacje. W maju 1920 r. powstała tu instytucja finansowa Wawel Building and Loan Association, a pięć lat później Towarzystwo Józefa Piłsudskiego. W 1925 założona została parafia Polskiego Kościoła Narodowego pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego, a 1944 parafia rzymskokatolicka pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Coraz silniejsza stawała się potrzeba stworzenia centrum życia polonijnego, stałego miejsca, gdzie Polacy mogliby się spotykać. W kwietniu 1935 r. zawiązał się komitet założycielski korporacji, która wkrótce powołała Polski Dom. W jego skład weszli m.in.: Jan Bednarz, Aleksander Bieniek, Jan Marut, Marcin Marut, Albert Schufnar, Leon Strzelecki, Ludwik Posłuszny, Błażej Mańkowski, Stanisław Konikowski i Anna Warchoł. Komitet zwrócił się do Wawel Building and Loan Association z propozycją wynajęcia budynku Wallington Auditorium, będącego w posiadaniu Wawelu. Propozycja została skwapliwie przyjęta, a miesięczny czynsz ustalono w wysokości 25 dolarów. Ale nawet ta suma okazała się za wysoka w okresie podnoszenia się z wielkiego kryzysu gospodarczego, który w latach 1929-1933 ogarnął Stany Zjednoczone i świat. Tylko dzięki ofiarności tych, którzy go powołali, Polski Dom przetrwał.

W listopadzie 1944 r. komitet – w składzie: Michał Wójcik, Wawrzyniec Mizdal, Jan Marut, Marian Sembarski, Jan Fila i radca prawny Alden Patlen – zakupił Wallington Auditorium za 12 tysięcy dolarów. Znalazło się wówczas wielu ochotników, którzy bezinteresownie dokonali remontu obiektu, aby siedziba Polaków w Wallington wyglądała jak najbardziej efektownie.

Po zakończeniu II wojny światowej w mieście pojawiło się wielu nowych polskich emigrantów. Polski Dom rósł w siłę i zaczął odgrywać coraz większą rolę w życiu tutejszej Polonii. Z czasem stał się siedzibą wielu polskich organizacji.

Pod koniec lat 60. przeniósł tutaj siedzibę z Passaic Związek Młodzieży Polskiej. Była to organizacja prężna, która wniosła nowego ducha. Wkrótce wielu jej członków weszło w skład dyrekcji Polskiego Domu, m.in.: Stanisław Szura, Zbigniew Jaworski, Ryszard Wójcik, Aniela Wolny, Eugenia Raczyńska, Tadeusz Pertkiewicz, Jan Hałupka i Bolesław Budzyń. Tutaj też znalazł siedzibę chór Aria oraz Polska Szkoła im. Adama Mickiewicza – założone przez ZMP.

Zadomowił się w Cracovii oddział Kongresu Polonii Amerykańskiej na powiaty Bergen i Passaic. Przez pewien czas odbywały się tu próby zespołu tanecznego Grupy 2571 Związku Narodowego Polskiego. Przez wiele lat, jeszcze do niedawna, w każdy wtorek mieli tutaj zbiórki harcerze. Przez niemal 20 lat miało tutaj swoją siedzibę Joseph’s Dance Studio Józefa Pałki, które propagowało taniec towarzyszki wśród dzieci i dorosłych.

Przy Cracovii działa Fundacja im. Bolesława Budzynia, która wręcza stypendia najzdolniejszym studentom polskiego pochodzenia ze stanu New Jersey, studiującym na amerykańskich uczelniach. Ma tu też swoją siedzibę Komitet Parady Pułaskiego w Wallington.

Z MYŚLĄ O PRZYSZŁOŚCI…

Pod koniec lat 80. nastąpił prawdziwy renesans Polskiego Domu Ludowego „Cracovia”. To wówczas kupiono od agencji sprzedaży nieruchomości sąsiedni budynek, przy 150 Locust Avenue. W późniejszych latach dokonano przebudowy parkingu i ogrodzenia posesji. W miejscu dawnej kuchni powstała mała sala, którą można łączyć z dużą – co znacznie poszerzyło możliwości organizowania różnych imprez. Odnowiono małą i dużą salę, wykonując artystyczne prace dekoracyjne. Położono nowe dywany. Przy okazji dokonano renowacji hallu (lobby). Założono też nowy system ogrzewania oraz chłodzenia.

W Cracovii odbywały się i wciąż się odbywają zebrania różnych organizacji polonijnych oraz spotkania z ciekawymi ludźmi. Organizowane są tu przyjęcia weselne, komunie i chrzciny, liczne bale i imprezy okolicznościowe. Co istotne, Cracovia otworzyła się na inne nacje. Coraz częściej organizują tu swoje imprezy Latynosi, chociażby popularne u nich „Sweet 15” (odpowiednik naszej „18”).

„Niestety, coraz mniej Polaków tutaj zagląda, a podatki i koszty utrzymania obiektu musimy pokryć, stąd szukamy różnych źródeł dochodu i musimy otwierać się na Latynosów czy inne grupy etniczne. Póki sił nie pozwolimy, aby Polonia straciła takie piękne miejsce, z tradycjami” – mówił w 2010 roku ówczesny prezes Stanisław Wąsicki.

Założyciele Polskiego Domu Ludowego „Cracovia” w Wallington (od lewej): Jan Dziuba, Antoni Konikowski, burmistrz miasta Leon Strzelecki, Jan Marut, Albert Schufnara, Marcin Marut, Bazyli Dugowy i Alexander Bieniek  FOTO: ARCHIWUM CRACOVII

POZYTYWNE ZMIANY…

Na rzecz Polskiego Domu „Cracovia” pracowały trzy pokolenia rodaków. Podwaliny pod ten dom kładli przedwojenni emigranci „za chlebem”. Drugie pokolenie to weterani II wojny światowej i ich rodziny. Los rzucił ich daleko od ojczyzny, a na ziemi Waszyngtona z zapałem włączyli się w nurt życia polonijnego. Trzecia fala emigrantów to „emigracja solidarnościowa” z lat 80. ubiegłego wieku. Wszyscy – w większym lub mniejszym stopniu – przyczynili się do krzewienia kultury polskiej, do utrzymania języka ojców i religii. Wszyscy też zostawili cząstkę swojej pracy w Polskim Domu przy Main Avenue.

Miejsce to wyróżnia spośród innych polskich domów fakt, że nie ma jednego właściciela – właścicielami są akcjonariusze. Walne zebrania akcjonariuszy odbywały się zazwyczaj wczesną wiosną i wówczas wybierana była 15-osobowa Rada Dyrektorów, wraz z prezesem. Ich kadencja trwała rok. Od 10 lat wybory odbywają się co dwa lata, a Rada Dyrektorów liczy 11 osób. Czas pokazał, że były to pozytywne zmiany.

Akcje Cracovii posiada około 180 osób, ale może połowa z nich pojawia się na zebraniach i naprawdę interesuje się Polskim Domem. Wartość jednej akcji wynosi aktualnie 180 dolarów. Na wolnym rynku kupić ich nie można, jedynie od akcjonariusza, który zechciałby się pozbyć akcji.

W ostatnich 30 latach funkcje prezesa zarządu Cracovii pełnili: Henryk Butryn, Tadeusz Pertkiewicz, Aniela Wolny, Jan Hałupka, Grażyna Torbus, Stanisław Wąsicki i Hanna Ślęzak. W skład 11-osobowej Rady Dyrektorów wchodzą: Witold Kulesza, Małgorzata Majcherczyk, Krzysztof Rychter, Małgorzata Gruca, Witold Bagiński, Sławomir Gancarz, Iwona Podolak, Andrzej Łukaszek, Józef Guzik, Celina Urbankowska i prezes Grażyna Torbus.

Cracovia Manor

196 Main Avenue

Wallington, NJ 07057

Tel. 973-473-8527

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

CO GDZIE KIEDY