New York
52°
Sunny
6:04 am7:44 pm EDT
10mph
45%
30.02
WedThuFri
68°F
55°F
59°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Publicystyka
Kultura
Polonia

Film nawiązujący do kultowej polskiej komedii na Wschodnim Wybrzeżu

28.02.2024
Karol Dziuba i Adam Bobik grają bohaterów kultowej trylogii „Sami swoi” Władysława Kargula i Kazimierza Pawlaka w czasach ich młodości

Historię Pawlaka i Kargula reżyser odmalowuje w nieco baśniowej konwencji, bo kresy, gdzie bohaterowie filmu mieszkają jako młodzi ludzie, pokazuje jako utracony raj.

Kto zaczął – Pawlak czy Kargul?

To najsłynniejszy sąsiedzki spór w polskim kinie – Pawlak kontra Kargul. Kto zaczął? Jaka jest geneza opowieści, która bawiła Polaków przez lata? Tego dowiemy się z filmu „Sami swoi. Początek”.

„Sami swoi. Początek” to prequel kultowej komedii Sylwestra Chęcińskiego z 1967 roku. Film jest debiutem reżyserskim Artura Żmijewskiego, aktora znanego przede wszystkim z seriali – m.in. „Na dobre i na złe” czy „Ojciec Mateusz”. W rolach głównych zobaczymy Adama Bobika, który wcieli się w młodego Pawlaka, i Karola Dziubę jako Kargula. Na ekranie towarzyszyć im będą: Paulina Gałązka, Weronika Humaj, Zbigniew Zamachowski, Mirosław Baka, Wojciech Malajkat, Janusz Chabior, Adam Ferency i Anna Dymna.

Anna Dymna powróciła do filmu jako Pecynicha – prawujenka Ani Pawlaczki, w którą wcieliła się w latach 70. w „Kochaj albo rzuć”. Towarzyszy jej Adam Ferency, czyli Wujko Pecyn

W filmie „Sami swoi. Początek” – który mieszkańcy Wschodniego Wybrzeża zobaczą w lutym i pierwszych dniach marca w stanach Nowy Jork, New Jersey i Pensylwania – cofamy się do dzieciństwa i młodości bohaterów „Samych swoich”. Poznamy wydarzenia, które miały miejsce, zanim zamieszkali oni w nowej, powojennej Polsce. Pawlak i Kargul przed trafieniem na ziemie odzyskane byli sąsiadami we wsi na Podolu. I już wtedy było to wybuchowe sąsiedztwo… „Sami swoi. Początek” to barwna opowieść, w której drobne złośliwości przeplatają się z życiowymi kamieniami milowymi. Charakterne postaci w połączeniu z wielką historią w tle zabierają widza w sentymentalną, ale też porywającą i pełną humoru podróż.

Scenariusz filmu powstał na podstawie książki „Każdy żyje jak umie” Andrzeja Mularczyka. Pierwowzorem postaci Kazimierza Pawlaka był jego stryj. Zamieszkał on w Tymowej w okolicy Lubina, na terenie Dolnego Śląska. „Miał za sobą bogatą historię życia, a przy tym był wspaniałym narratorem. Słuchałem opowieści jego życia przez kilka tygodni i spisywałem je w zeszytach, które zachowałem do dziś. W tych opowieściach był i dramat, i melancholia, i humor” – wspomina Mularczyk.

Mirosław Baka (drugi z lewej) zagrał zupełnie nową postać – Ziębickiego. Na zdjęciu za stołem siedzą Zbigniew Zamachowski (Kacper Pawlak) i Katarzyna Krzanowska (Maryjka Pawlak) oraz Agnieszka Suchora (Ziębicka)

Nie tylko Andrzej Mularczyk jest nazwiskiem łączącym nowy film z tymi sprzed 50 lat. Drugim jest Anna Dymna. „To było w siedemdziesiątym trzecim roku. To była moja pierwsza rola po studiach. Zagrałam Anię Pawlaczkę. I teraz nagle dostałam propozycję, żeby tutaj zagrać taki epizodzik. Pomyślałam, że to będzie fajne. Będę grała własną prawujenkę” – mówiła aktorka na planie.  Oceniła, że „powrót do 'Samych swoich’ to niezwykła, pełna wzruszeń podróż w czasie”.

Uroczysta premiera filmu „Sami swoi. Początek” – czyli losy rodów Kargulów i Pawlaków przed przesiedleniem z kresów na Ziemie Odzyskane – miała miejsce w Polsce 15 lutego. W wydarzeniu wzięli udział twórcy i aktorzy, m.in. Mirosław Baka (Ziębicki), Adam Bobik (Kazimierz Pawlak) i Anna Dymna (Pecynicha).

W rozmowach z dziennikarzami Adam Bobik przyznał, że największym wyzwaniem w trakcie przygotowań do swojej roli w tym filmie było „znalezienie charakterystycznego śmiechu Pawlaka”. Pytany o efekt, ocenił, że „mogło być lepiej”. „Moja postać jest o tym, że człowiek jest bezsilny wobec życia i nie kontroluje swojego życia, a Pawlak mimo wszystko cały czas próbuje szarpać się z tym życiem” – stwierdził aktor.

Mirosław Baka natomiast uznał, że „miał dobrą sytuację”. „Moja postać nie pojawia się w następnych, znanych już polskim widzom częściach. W związku z tym mogłem sobie popracować nad postacią tak, że ona się w filmie zaczyna i w tym miejscu się kończy – wyjaśnił. – Natomiast scenariusz jest tak doskonale napisany, (…) że czytając te sceny już sobie wyobrażałem tego faceta, którego gram” – dodał.

Reżyser filmu Artur Żmijewski pytany, jak ocenia swój debiut jako reżysera pełnometrażowego filmu fabularnego, odpowiedział, że zostawia to widzom. „Pierwsze projekcje wzbudziły nasze bardzo duże zadowolenie. Ludzie reagują na ten film bardzo żywo, bardzo dobrze go komentują” – zaznaczył. Jak dodał, „były pomysły, abym zagrał w tym filmie, ale to nie były moje pomysły”. „Ja od początku pomyślałem sobie, że powinienem zająć się tylko reżyserią w tym wypadku. Żartobliwie powiedziałem kiedyś, że jedyną rolą, którą mógłbym zagrać, to byłby ksiądz, ale oczywiście to był tylko żart” – śmiał się Żmijewski. I dodał, że od początku najważniejszy był dla niego dobór obsady. „Wiedziałem, że to jest gwarant sukcesu” – podkreślił.

Reżyser Artur Żmijewski i aktor Kazimierz Mazur (z lewej) na planie filmu

***

Akcja filmu rozgrywa się w okresie 20-lecia międzywojennego na Kresach Wschodnich we wsi Krużewniki. Opowiada o losach skłóconych rodzin Kargulów i Pawlaków jeszcze przed wydarzeniami znanymi z kultowych „Samych swoich” Sylwestra Chęcińskiego, czyli przed przybyciem bohaterów po II wojnie światowej z kresów na ziemie odzyskane na zachodzie Polski.

KH (PAP), MS

ZDJĘCIA: MAT. PROMOCYJNE

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

baner