New York
52°
Fair / Wind
6:19 am7:33 pm EDT
20mph
61%
29.53
SunMonTue
70°F
73°F
72°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Polska
Publicystyka
Prawo i Finanse

Hołownia: gaz radykalnie tanieje, a rachunki ludzi rosną

01.02.2023

Gaz radykalnie tanieje, a rachunki ludzi rosną; ktoś musi na tym zarabiać i brać tę różnice do swojej kieszeni. Chcemy dowiedzieć się od premiera Mateusza Morawieckiego, czy to nie jest kolejny taki szwindel, jaki widzieliśmy w przypadku Orlenu – mówił w środę lider Polski 2050 Szymon Hołownia.

Przewodniczący Polski 2050 Szymon Hołownia zwracał uwagę podczas środowej konferencji prasowej na warszawskim Ursynowie, że obecnie miliony ludzi w całej Polsce otrzymuje „listy grozy” z informacją o podwyżkach czynszów i cen za ogrzewanie.

Przypomniał jednocześnie obietnice rządu, że podwyżki cen ciepła nie przekroczą 42 proc., natomiast – jak wskazał – mieszkańcy jednej ze spółdzielni na Ursynowie od nowego roku zapłacą za energię dwa razy więcej. Wskazał, że dotychczas płacili za GJ (gigadżula) energii 58 zł., a od nowego roku 125 zł.

Lider Polski 2050 podkreślał, że w skali kraju podwyżki sięgają znacznie więcej, 200 a nawet 600 proc. „Gaz radykalnie tanieje, a rachunki ludzi rosną. Ktoś musi na tym zarabiać i brać tę różnice do swojej kieszeni” – mówił. Podkreślił, że mamy prawo wiedzieć, kto to robi i dlaczego. „Dzisiaj chcemy się dowiedzieć od Mateusza Morawieckiego, tych, którzy nadzorują PGNiG, czy to nie jest kolejny taki szwindel, jaki widzieliśmy w przypadku Orlenu” – mówił lider Polski 2050.

Przypomniał też, że w ubiegłym roku, kiedy wybuchła wojna na Ukrainie, na europejskiej giełdzie w Holandii 1 MWh gazu kosztowała ok. 588 zł., w sierpniu sięgała szczytu i kosztowała blisko 1800 zł., natomiast dzisiaj – podkreślił lider Polski 2050 – kontrakty na tej samej giełdzie z dostawą na luty-marzec wynoszą ok. 253 zł. za 1 MWh gazu.

„Ta cena jest niższa, niż była przed wybuchem wojny na Ukrainie. Dlaczego więc ludzie mają podwyżki o 100, 200 proc. albo jeszcze więcej” – pytał. „Czy to nie jest tak samo, jak w przypadku Orlenu – ceny ropy spadały, a ludzie na stacjach płacili drożej. A może to jest tak, że PGNiG – kolejna państwowa spółka – prowadzi dzisiaj swój biznes w ten sposób, że każe ludziom płacić krocie, mimo że sam za gaz, który kupuje, będzie płacić dużo mniej” – dopytywał.

Zdaniem Hołowni sytuacja ta wymaga zmiany systemu. „Energetyczne rachunki grozy to nie tylko efekt szwindli Morawieckiego, ale też wieloletnich zaniedbań” – ocenił. Jego zdaniem nie byłoby drożyzny, gdybyśmy dziś czerpali energię z polskiego wiatru i słońca, zamiast rosyjskich surowców.

„Musimy doprowadzić do sytuacji, w której odwróci się to całe chore myślenie, że jeżeli produkujesz prąd i włożyłeś w to swoje pieniądze to nadwyżkę musisz oddawać państwowej spółce, a ona pobiera od ciebie za to, że sam wyprodukowałeś zielone ciepło czy zielony prąd 20 proc. haraczu” – powiedział Hołownia.

Na konferencji był również obecny ursynowski radny Polski 2050 Paweł Lenarczyk, który zauważył, że od września ubiegłego roku do marca tego roku czynsz na osiedlu Stokłosy wzrósł o ponad 20 proc. Pytał też, czy rząd będzie się biernie przyglądał, jak rodzina ze Stokłos ma coraz mniej pieniędzy i jednocześnie coraz trudniej wiąże koniec z końcem. „Apeluję o uruchomienie przez polski rząd jak najszybszego wsparcia rodzin” – powiedział.

Działaczka Polski 2050 Wanda Brociek, zwracała z kolei uwagę, że zmiany systemowe powinny dotyczyć właścicieli domów jednorodzinnych. „Zainwestowali pieniądze w instalację pieców niskoemisyjnych i nadal wydają krocie na rachunki” – mówiła Wanda Brociek.

Sejm uchwalił w czwartek nowelizację ustawy wprowadzającą mechanizm ograniczenia wzrostu cen dla odbiorców ciepła do 40 proc. Ustawa wprowadza maksymalne ceny dostawy ciepła przez przedsiębiorstwa energetyczne w odniesieniu do części odbiorców z przeznaczeniem na cele mieszkaniowe i użyteczności publicznej. Mechanizm maksymalnej ceny dostawy ciepła ma być stosowany od 1 lutego do 31 grudnia 2023 r.

Minister Klimatu Anna Moskwa pytana w piątek w Programie I Polskiego Radia o to, co ma zrobić konsument, który dostaje radykalnie wyższy rachunek za ogrzewanie mieszkania niż w ubiegłym roku, zaznaczyła: „Nie musi robić nic – wszystko się będzie działo na poziomie osoby, podmiotu, zarządcy, spółdzielni, wspólnoty, która mu wystawia rachunek”.

Nowe przepisy wprowadzają mechanizm, który ma ograniczyć wzrost cen ciepła dla odbiorców. Przewiduje on, że wzrost cen dostawy ciepła systemowego, obejmujący wszystkie opłaty i stawki nałożone na odbiorcę, nie może być większy niż 40 proc. w stosunku do cen obowiązujących 30 września 2022 r. Przedsiębiorstwa energetyczne otrzymają wyrównanie, tak by odbiorca – będący podmiotem uprawnionym – nie został obciążony nadmiernym wzrostem kosztów ogrzewania.

Maksymalna cena dostawy ciepła ma obejmować wszystkie składniki kosztowe dostawy ciepła występujące w danym systemie ciepłowniczym: cenę za zamówioną moc cieplną, cenę ciepła, cenę nośnika ciepła, stawki opłat stałych i zmiennych za usługi przesyłowe. Zgodnie z ustawą maksymalna cena dostawy ciepła nie może być wyższa niż 140 proc. ceny dostawy ciepła stosowanej w danym systemie ciepłowniczym 30 września 2022 r.

Zgodnie z nowelizacją w terminie 10 dni od wejścia w życie ustawy Prezes Urzędu Regulacji Energetyki obliczy i opublikuje informację o maksymalnej cenie dostawy ciepła przez przedsiębiorstwa energetyczne posiadające koncesję i wykonujące działalność w zakresie sprzedaży ciepła. Rekompensatę za sprzedaż ciepła po ograniczonej ustawowo cenie będzie wypłacał tym przedsiębiorstwom Zarządca Rozliczeń. Przedsiębiorstwa nieposiadające koncesji samodzielnie dokonają ustalenia maksymalnej ceny dostawy ciepła. Wyrównania wypłaci im właściwy wójt, burmistrz albo prezydent po weryfikacji maksymalnej skalkulowanej ceny dostawy ciepła. (PAP)

Autor: Daria Kania

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

CO GDZIE KIEDY

baner