New York
72°
Cloudy
5:24 am8:27 pm EDT
6mph
55%
29.98
ThuFriSat
84°F
86°F
82°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Publicystyka
Kultura

Melchior Wańkowicz miał wielki dar urzekania czytelnika

31.08.2023
Melchior Wańkowicz, pisarz, dziennikarz, reportażysta i publicysta, w swoim mieszkaniu na Mokotowie przy ul. Puławskiej, Warszawa 1963

Sejm ustanowił Melchiora Wańkowicza Patronem Roku 2024. To niebywała okazja, aby przypomnieć twórczość pisarza, który miał wielki dar urzekania czytelnika – powiedziała pisarka Aleksandra Ziółkowska-Boehm, której pisarz przed śmiercią w 1974 r. powierzył swoje archiwum.

Jak zatem wykorzystać tę rocznicę i patronat, aby sensownie, bez patosu i koturnów przywołać to pisarstwo bliskie sercom kilku generacji czytelników i zainteresować nim młode pokolenie?

To dobry czas, aby się zastanowić: „jak pisarz żyje”. Jak żyją jego książki, czy są obecne w naszych domowych bibliotekach, bibliotekach publicznych, szkolnych, księgarniach. Czy są wznawiane. Niezwykle ważnym efektem patronatu Wańkowicza byłaby decyzja włączenia na stałe kilku książek do lektur szkolnych. Nie w formie lektur nadobowiązkowych, nie we fragmentach, wypisach. Przy tej okazji młodzież zapozna się z biografią pisarza, dowie się o tytułach wielu innych jego książek.

Jakie książki miałyby trafić na stałe do lektur szkolnych?

„Ziele na karterze” i „Szczenięce lata”. Wańkowicz miał niespełna trzydzieści lat, kiedy pisał „Szczenięce lata”, i ta pełna jeszcze młodzieńczej werwy, wrażliwości, ciekawości świata i humoru opowieść o dzieciństwie i domu rodzinnym na Kresach z pewnością zainteresowałaby nastoletniego czytelnika.

„Ziele na kraterze” – drugi polecany tytuł – to dzieło autora dojrzałego. Jest to też powieść o rodzinie, domu, o wielkiej osobistej tragedii pisarza, który stracił w powstaniu warszawskim córkę Krystynę.

„Ziele na kraterze” Wańkowicza należy do najpopularniejszych i wielokrotnie wznawianych utworów pisarza. Warto, aby znalazł się w kanonie lektur szkolnych

„Ziele na kraterze” to książka najpierw o radości wychowywania dwóch córek, o budowie miejsca do życia – o Domeczku, a potem o życiu w cieniu wojny, o śmierci bliskich i zniesieniu z powierzchni zbombardowanego domu. A jednak „Ziele…” jest wielką afirmacją życia, rodziny i miłości. Zarówno „Ziele na kraterze”, jak i „Szczenięce lata” należą do najpopularniejszych i wielokrotnie wznawianych utworów pisarza. Czas zatem, aby znalazły się na stałe w kanonie lektur szkolnych.

Książki te są też świadectwem pięknej polszczyzny. Czy „żywioł” języka Melchiora Wańkowicza, mający w sobie urok i siłę gawędy szlacheckiej z jednej strony, z drugiej jest świadectwem, np. w „Szczenięcych latach”, bogatej polszczyzny kresowej może porwać młodego czytelnika. A dlaczego by nie zaprosić młodzieży szkolnej, np. w klasach licealnych z tzw. rozszerzonym językiem polskim, do utworzenia słownika wańkowiczowskiego, w którym uczniowie – młodzi literaci musieliby rozgryźć znaczenia takich słów, jak np. „rozczmuchać”, „podsuponić”, „szmorgnąć”, „świrna”, „kumpie”, „traktament”; poznać naleciałości litewskie, białoruskie, ich śpiewną intonację.

Dobry pomysł. Jestem też przekonana, że mógłby powstać film dokumentalny wokół „Ziela na kraterze” – jest książka, są relacje, fotografie. Powstałby wzruszający i poruszający film, a przy okazji wspaniała lekcja humanizmu i historii. Wiele innych książek pisarza to niemal gotowe scenariusze filmów dokumentalnych.

2024 to „rok rocznic” – 50. rocznica śmierci Melchiora Wańkowicza. 80 rocznica bitwy o Monte Cassino. 80. rocznica powstania warszawskiego. Daty te wiążą się mocno z twórczością pisarza.

Melchior Wańkowicz po bitwie o Monte Cassino na szczycie „Widma”, maj 1944

W ramach programu związanego z Patronem Roku dobrze byłoby przypomnieć reportaż wojenny Wańkowicza: „Bitwę o Monte Cassino”. Można sięgnąć do archiwum telewizji; w 1971 r. nadano film Jerzego Passendorfera, który zawierał wypowiedzi pisarza na temat bitwy o Monte Cassino. Słyszałam, że powstaje film poświęcony tej bitwie. Dodam, że gotowy jest przekład na język angielski „Bitwy o Monte Cassino”; książka ma się ukazać w Stanach Zjednoczonych. Tłumaczenie sponsorowało Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce – Okręg 2 w Nowym Jorku. Trzymajmy kciuki.

Skoro przeskoczyłyśmy w rozmowie za ocean, to w 2013 roku ukazała się tu po angielsku książka Pani autorstwa poświęcona pisarzowi: „Melchior Wańkowicz – Poland’s Master of the Written Word”. Tak więc powrócił Wańkowicz na kontynent, z którym związana była część jego trudnej powojennej biografii. Ważne są też krajowe wydania Pani książek o Wańkowiczu.

W języku polskim ukazało się moich pięć książek na temat pisarza, miały kilka wydań. Ostatnio, w 2019 r. PIW opublikował „Wokół Wańkowicza”.

W tej książce znalazł się osobny rozdział „Ostatnie dni Krystyny Wańkowiczówny. Opowieść ‘Gryfa’”. Właśnie z okazji 80. rocznicy powstania warszawskiego, przypadającej również w 2024 r., można powrócić do tej dramatycznej historii.

„Gryf”, czyli Janusz Brochwicz-Lewiński, był przez wiele lat nieosiągalny. Poznałam „Gryfa” jesienią 2010 roku w czasie 6-tygodniowego pobytu w Polsce. Dzięki Agnieszce Boguckiej (łączyła nas przyjaźń z Zofią Korbońską) dowiedziałam się, że jest w Warszawie, że powrócił do Polski. W czasie kilku przejmujących rozmów powiedział, że Krystyna wywarła na nim duże wrażenie jako dzielny, prawy człowiek. Był jej dowódcą. Towarzyszył jej w ostatnich dniach życia. Widział ją poległą, i on ją pochował. Mieliśmy z „Gryfem” kontakt listowny, rozmawialiśmy przez telefon. Napisałam jego autoryzowaną opowieść o ostatnich dniach Krystyny ps. Anna. Jest niezwykle przejmująca. Umieściłam ją w książce „Druga bitwa o Monte Cassino i inne opowieści” (Iskry, Warszawa, 2014) i w przywołanej wcześniej „Wokół Wańkowicza”.

Jak jeszcze „żyje pisarz”?

Żyje w pamięci, w nazwach ulic – w 52 polskich miastach i miasteczkach są ulice Melchiora Wańkowicza; żyje jako patron szkół, na mapach np. w nazwie Rezerwatu Przyrody Krutynia im. Melchiora Wańkowicza.

Fragment spływu Krutynią jest opisany w jednej z najważniejszych książek pisarza „Na tropach Smętka”.

W czerwcu 1935 roku Wańkowicz płynął kajakiem po Mazurach, samochodem objechał pozostałe tereny Prus Wschodnich. Celem wyprawy było zaznajomienie się z życiem polskiej ludności odciętej od Macierzy. Powstała książka, która uzyskała uznanie i popularność, głównie dzięki temu, że autor pokazał żywe przykłady polskości na ziemiach Warmii i Mazur. Także przepowiedział wybuch wojny – umieścił w książce grafik z zegarem odtwarzającym trzy lata wcześniej to, co miało się zdarzyć we wrześniu 1939: przebieg ataku z morza, lądu i powietrza. Chcę przypomnieć, że pisarz ma swój pierwszy w Polsce pomnik. Na brzegu Pisy w Piszu powstał monument „dla uczczenia jego pracy twórczej i związku z Mazurami”. Bardzo cenię fakt, że istnieją też takie formy przypominania twórczości pisarza jak nagroda Melchiory, przyznawana poprzez Radiowy Ogólnopolski Konkurs Reportażystów za „promowanie indywidualności autorskich oraz ambitnych form twórczości radiowej, a także uhonorowanie reportażystów innych mediów będących inspiracją dla dziennikarzy radiowych”. Warto zapewne sięgnąć też do archiwum Telewizji Polskiej; w 1972 roku w cyklu dziewięciu odcinków nadawane były spotkania z pisarzem, który wypowiadał się na temat „Jacy jesteśmy Polacy”. Rok Wańkowicza został dopiero ogłoszony, będzie jeszcze wiele okazji do rozmów o pisarzu i spotkań jemu poświęconych i pomyślenia o tym, jak to ujął Wańkowicz „Jacy jesteśmy Polacy”.

Rozmawiała Anna Bernat (PAP)

Aleksandra Ziółkowska-Boehm, dr nauk humanistycznych UW, autorka książek wydanych w Polsce i w Stanach Zjednoczonych; m.in.: „Kanada, Kanada…”, „Amerykanie z wyboru”, „Korzenie są polskie”, „Kaja od Radosława, czyli historia Hubalowego Krzyża”, „Lepszy dzień nie przyszedł już”, „Dwór w Kraśnicy i Hubalowy Demon”, „Ulica Żółwiego Strumienia”, „Otwarta rana Ameryki”, „Ingrid Bergman prywatnie”, „Podróże z moją kotką”, „Pisarskie delicje”. Jest też autorką książek o Melchiorze Wańkowiczu (to jej pisarz zadedykował drugi tom „Karafki La Fontaine’a” i zapisał w testamencie swoje archiwum): „Blisko Wańkowicza”, „Na tropach Wańkowicza”, „Na tropach Wańkowicza po latach”, „Proces Melchiora Wańkowicza 1964 roku”, „Wokół Wańkowicza”. Przygotowała wstęp i przypisy m.in. do publikacji „Reportaże zagraniczne” (1981), „Dzieła emigracyjne” i „Dzieła powojenne” Melchiora Wańkowicza (seria 1990-1992), „Korespondencja Krystyny i Melchiora Wańkowiczów” (1992), „Korespondencja Jerzy Giedroyc – Melchior Wańkowicz” (2000), „King i Królik. Korespondencja Zofii i Melchiora Wańkowiczów” 2 tomy (2004). Aleksandra Ziółkowska-Boehm jest redaktorką serii i autorką posłowia do każdego z 16 tomów serii Dzieła Melchiora Wańkowicza (2009-2012).

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

baner