New York
43°
Cloudy
7:11 am5:05 pm EST
14mph
50%
29.87
FriSatSun
43°F
50°F
52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Polonia

Polskie morsy po raz 12. kąpały się na Sandy Hook

25.12.2022
Wspólne zdjęcie uczestników spotkania morsów. Stoją od lewej: Waldemar Piwowar, Andrzej Krygowski, Stanisław Górak, Darek Gostyński, Tomasz Frankowski, Paweł Maciąg, Małgorzata Gabryel, Mariola Baruk, Dorota Wołłejko, Mirosław Krajewski, Teodor Starzyński, Krzysztof Nadstazik i Aleksander Starzyński ZDJĘCIA: JANUSZ M. SZLECHTA/NOWY DZIENNIK

Trudno w to uwierzyć, ale to naprawdę się zdarzyło. „Polskie morsy“ po raz 12. spotkały się w niedzielę 18 grudnia 2022 roku na półwyspie Sandy Hook w stanie New Jersey i zanurzyły się w wodach Oceanu Atlantyckiego. To tradycyjne morsowanie zorganizował Klub Morsów działający przy Polish-American Sports Association (PASA).

Janusz M. Szlechta

Morsy od wielu lat kąpią się w oceanie w połowie grudnia, tuż przed świętami Bożego Narodzenia. W tym roku, podobnie zresztą jak w latach poprzednich, uczestnicy tego wydarzenia spotkali się na parkingu C. Słońce radośnie się uśmiechało, więc plaża przyciągała, ale wiał ostry wiatr i było naprawdę zimno. Na plażę dotarło 14 osób, w tym z Brooklynu przyjechał Paweł Maciąg, a ze Staten Island Krzysztof Nadstazik, pozostałe osoby dotarły z różnych miejscowości w stanie New Jersey.

Andrzej Krygowski – prezes Polish-American Sports Association, Stanisław Górak – członek zarządu i Małgorzata Gabryel – sekretarz PASA pośród potężnych kamieni zalegających na plaży znaleźli przytulne miejsce, gdzie ustawili stoły oraz grilla i zaczęli przygotowywać grzańca i smażyć kiełbaski.

Najpierw uczestnicy tego wyjątkowego spotkania pozowali do wspólnych zdjęć. A potem morsy zaczęły przygotowywać się do wejścia do wody. Pobiegały po plaży, poskakały, potem szybko rozebrały się i… rozpoczęły zimową kąpiel. Jako pierwszy wbiegł do wody Mirosław Krajewski. Szybko też wyszedł z oceanu. „Kąpałem się aż 5 sekund“ – śmiał się.

Po rozgrzewce do wody wbiegli Andrzej Krygowski i Paweł Maciąg. Dołączył do nich Krzysztof Nadstazik, który najdłużej pływał i skakał w wodzie. Wystawa mu tylko głowa pośród fal. Jako ostatni wszedł do wody Teodor Starzyński.

W oceanie od lewej: Andrzej Krygowski, Paweł Maciąg i Krzysztof Nadstazik

– Ja morsuję pierwszy raz. Przeczytałem na Facebooku informację o tym, że na Sandy Hook będą się kąpać „polskie morsy” i przyjechałem. Byłem w wodzie 7 minut – powiedział Krzysztof Nadstazik „Nowemu Dziennikowi”. – Jeszcze się trzęsę z zimna. W pewnym momencie poczułem, jakby woda szczypała moją skórę. Na początku strasznie ciężko oddychałem, ale potem oddech się ustabilizował i zaczęło być lepiej. Im dłużej byłem w wodzie, tym było lepiej. Spodobało mi się i zapewne będę kontynuował to morsowanie. Najtrudniej jest zacząć – podkreślił.

Mirosław Krajewski wychodzi z wody

– Czuję się wspaniale. Byłem w wodzie około 10 minut – powiedział po wyjściu z oceanu Andrzej Krygowski. – Biegałem z Pawłem chyba 3 minuty. Czas trwania kąpieli to jest sprawa indywidualna. Są osoby, które morsują po raz pierwszy, wchodzą do wody i za chwilę wychodzą, no bo nie są w stanie dłużej wytrzymać. Nie ma żadnego przymusu. Jeśli ktoś dobrze się czuje w zimnej wodzie, może dłużej w niej przebywać. Niektórzy szybko wychodzą, ale biegną po plaży i kiedy się rozgrzeją, ponownie wchodzą do wody. Tak było i z nami. Dzisiaj jest wprawdzie silny, nieprzyjemny wiatr i jest zimniej niż w 2021 roku, ale słoneczko sprawia, że kąpiel jest mimo wszystko przyjemna. Pamiętam kąpiele, że było dużo gorzej: był śnieg, potężny wiatr i mróz. Nasze stowarzyszenie organizuje te spotkania nie tylko po to, aby chętni mogli się kąpać w oceanie, ale przede wszystkim po to, aby się spotkać w tym fajnym miejscu i przed świętami Bożego Narodzenia życzyć sobie wszystkiego najlepszego. Życzę zatem wszystkim uczestnikom tego spotkania, ale także członkom PASA i Czytelnikom „Nowego Dziennika” zdrowych i wesołych świąt Bożego Narodzenia oraz naprawdę szczęśliwego Nowego 2023 Roku!

Mariola Baruk, Dorota Wołłejko i Małgorzata Gabryel wprawdzie nie weszły do wody, ale dzielnie wspierały tych, którzy mieli odwagę wejść do oceanu

Po wyjściu z wody morsy dostały po kubeczku grzańca, dzięki czemu rozgrzały się od środka i zimny wiatr przestał im dokuczać. Potem każdy mógł zjeść kiełbaskę usmażoną na grillu. Była okazja na rozmów i podzielenia się wrażeniami, a przed rozstaniem wszyscy złożyli sobie życzenia świąteczne. Wśród życzeń nie zabrakło oczywiście tych mówiących o wspólnym morsowaniu za rok.

Osoby zainteresowane uczestnictwem w takich wydarzeniach i współpracą z Polish American Sports Association (PASA) mogą znaleźć więcej informacji na stronie www.pasaus.org, a najlepiej kontaktować się za pośrednictwem e-maila: contact@pasaus.org.

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

CO GDZIE KIEDY