New York
48°
Clear
6:56 am4:30 pm EST
7mph
51%
29.91
MonTueWed
52°F
48°F
61°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Polska
Publicystyka
Kultura

Premiera spektaklu „Za jakie grzechy?” w Teatrze Kwadrat – w sobotę

15.10.2022

W spektaklu dotykamy bardzo poważnego tematu tolerancji. Mówimy o uczciwym, otwartym spojrzeniu na osoby z innych kręgów kulturowych, innej rasy, innej religii, które są wokół nas – powiedział PAP Andrzej Nejman, reżyser przedstawienia „Za jakie grzechy?”. Premiera w Teatrze Kwadrat – w sobotę.

„Zależy mi na tym od zawsze – odkąd pracuję w Teatrze Kwadrat, czyli od 25 lat – by, jak to się mówiło w dawnych czasach, +uczyć bawiąc+. Rzeczywiście jest tak, że uśmiech – obok tego, że pomaga nam i wprawia w dobre samopoczucie – to jeszcze ułatwia nam przyswajanie wiedzy” – mówił dyrektor Teatru Kwadrat Andrzej Nejman.

„W tym spektaklu dotykamy bardzo poważnego tematu – tematu tolerancji. Mówimy o uczciwym, otwartym spojrzeniu na osoby z innych kręgów kulturowych, innej rasy, innej religii, które są wokół nas i których jest coraz więcej” – powiedział. „Chodzi nam o to, byśmy nauczyli się patrzeć na nich, po prostu jak na nas samych, jak na naszych sąsiadów, których znamy od lat. I to ta nauka, którą ten śmiech z uprzedzeń rasowych i kulturowych niesie” – wyjaśnił reżyser.

Przypomniał, że „Amerykanie i Anglicy zabronili emisji francuskiego filmu +Za jakie grzechy, dobry Boże+, który w 2014 r. wyreżyserował Philippe de Chauveron, ze względu na powielanie schematów rasistowskich”. „To jest kompletna głupota z ich strony, nadmierna pruderia, bo twórcom filmu chodziło o to, żeby to prymitywne, ksenofobiczne myślenie właśnie wyśmiać, szczególnie obecnych czasach” – wyjaśnił, dodając, że „bardzo mu się podoba idea tego filmu”.

Nejman zwrócił uwagę, że we Francji żyje ogromna grupa osób o algierskich korzeniach, jest też cała masa czarnoskórych Francuzów – uchodźców czy też emigrantów z Afryki. „W związku z tym we Francji codzienność problemów czy konfliktów rasowych jest powszechna” – wyjaśnił. „W Polsce te konflikty dopiero się zaczynają” – ocenił. „W Warszawie, gdzie się człowiek nie obróci – to widzi osobę o innym kolorze skóry, o innej karnacji, odmiennego wyznania. Natomiast nie jest to jeszcze tak powszechne w całej Polsce” – zaznaczył reżyser.

Podkreślił, że adaptując scenariusz filmu „zmienił narodowość bohaterów i przeniósł akcję komedii do Polski”. „Uznałem, że aby widzowie zrozumieli ideę tej komedii – to powinienem nie tylko przenieść tę historię do Warszawy i Sandomierza, ale i podać informację, dlaczego te postaci zięciów – Żyda, Araba i Chińczyka – zjawiły się w domu Dunin-Borkowskich” – wyjaśnił. „Dlatego musiałem tę historię trochę inaczej poprowadzić niż to jest zrobione we francuskim filmie” – powiedział.

„W tej historii dochodzi do takiego zbiegu okoliczności, że trzy córki pewnej prawicowej, katolickiej rodziny wychodzą za mąż za mężczyzn o innym kolorze skóry, pochodzeniu etnicznym czy też wyznaniu” – mówił. „Na całe szczęście pozostaje najmłodsza latorośl Helena Dunin-Borkowska, która zamierza poślubić katolika z bardzo tradycyjnej rodziny. Okazuje się, że jej wybranek jest bardzo głęboko wierzącym Senegalczykiem” – wyjaśnił.

„To kolejna niespodzianka dla rodziny Dunin-Borkowskich z Sandomierza, którzy – jak się dowiedzieli, że będą mieli przynajmniej czwartego zięcia katolickiego – to kamień spadł im z serca” – powiedział. „A tu okazuje się, że owszem, ale jest czarnoskóry, trochę inny i trzeba będzie kolejne uprzedzenie zwalczyć” – tłumaczył reżyser. Dodał, że „z Senegalu przybywa ojciec pana młodego, narzeczonego, który zresztą jest +czarnym rasistą+, który nie znosi białych”. „Ten konflikt jest w filmie zachowany, ale u nas chyba nawet bardziej wydobyty” – ocenił.

Nejman przyznał, że „ma wrażenie, iż udało się w Teatrze Kwadrat przygotować spektakl, który nie będzie +półproduktem+, ubogim krewnym tamtego francuskiego hitu filmowego”.

Tło muzyczne tworzą utwory zaczerpnięte z polskiej muzyki rozrywkowej sprzed 30, 40, a nawet 50 lat, które zostały na nowo nagrane przez aktorów występujących w przedstawieniu „Za jakie grzechy?”. „Wszystkie piosenki i pieśni, które widz usłyszy w spektaklu – to są utwory zaśpiewane a cappella przez naszych artystów pod kierunkiem Anny Żaczek-Biderman, czyli twórczyni i liderki zespołu Sound’n’Grace” – podkreślił reżyser.

„Połączenie sześćdziesięciu czterech scen w jednym spektaklu jest bardzo trudne, w związku z tym zdecydowałem, że wykorzystamy system multiprojekcyjny, tzn. korzystamy z 7 projektorów laserowych, które są podłączone do systemu komputerowego” – wyjaśnił. „Mamy miksery obrazu, tzw. screen-walle” – dodał.

Dyrektor Teatru Kwadrat przyznał, że „przy tej superprodukcji pokusił się o wykorzystanie najnowocześniejszej technologii”. „Nasz teatr jest mały, gdy chodzi o zaplecze. Widownię na Dużej Scenie mamy na 400 miejsc – to jest nawet przyzwoicie” – mówił. „Natomiast, jeśli chodzi o nasze możliwości technologiczne – to one są dosyć skromne, bo nie mamy kieszeni scenicznych, nie mamy komina scenicznego i nie możemy wprowadzać, wwozić i zwozić ze sceny jakichś dużych elementów scenografii” – wyjaśnił.

Zwrócił uwagę, że „technologia powoduje, że w ciągu 30 sekund widzowie mogą znaleźć się w zupełnie innym miejscu na ziemi”. „Dekoracja w ogromnej części jest tworzona wirtualnie przez fantastyczne projekcje, nad którymi pracowała m.in. scenografka z Odessy, która jest wojenną uchodźczynią” – powiedział.

„Pracowała z nami grupa specjalistów od multimediów, którzy te obrazy zamieniali na +ruchome przejścia+, zmiany dekoracji. Są też specjaliści, którzy to wszystko muszą przenieść na sprzęt elektroniczny i ostateczny sygnał wysłać na projektory” – wyjaśnił, dodając, że w tych sytuacjach muszą odnaleźć się aktorzy, którzy „nie mogą się pojawiać w niektórych miejscach sceny, żeby nie rzucać cienia na ekrany”.

„Rzeczywiście, od strony technologicznej jest to największa i najbardziej zaawansowana produkcja w historii Teatru Kwadrat” – ocenił Andrzej Nejman.

Autorami scenariusza są Francuzi Philippe de Chauveron i Guy Laurent. Adaptacja, reżyseria i scenografia – Andrzej Nejman. Wizualizacje – Przemysław Żmiejko, Bartek Warzecha i Vasylysa Zolotova. Kostiumy zaprojektowała Klara Mayzel-Racławska. Za reżyseria świateł odpowiada Maciej Iwańczyk. Aranżacje muzyczne – Filip Kuncewicz i Anna Żaczek-Biderman. Choreografię opracowała Olga Kalicka.

Występują: Lucyna Malec (Maria Dunin-Borkowska), Grzegorz Wons (Włodzimierz Dunin-Borkowski), Mamadou Góo Ba (Andre Mbaye), Ilona Chojnowska / Monika Bubniak (Izabella Dunin-Borkowska), Aleksandra Radwan / Monika Cieciora (Łucja Dunin-Borkowska), Weronika Malik / Anna Karczmarczyk (Paulina Dunin-Borkowska), Olga Kalicka / Małgorzata Kozłowska (Helena Dunin-Borkowska), Grzegorz Daukszewicz (Abraham Leibovitz), Hiroaki Murakami (Chao Ling), Jan Butruk (Abdul Benasseme Abd Al-Raszid), Gamou Fall (Patrick Mbaye), Ramat S. Musa (online jako Viviane Mbaye) i Claudine Diatta-Umutesi (online jako Aminata Mbaye).

Premiera – 15 października na Dużej Scenie Teatru Kwadrat im. Edwarda Dziewońskiego w Warszawie. Kolejne przedstawienia – 11-13 listopada.(PAP)

autor: Grzegorz Janikowski

Foto: https://www.facebook.com/Teatr.Kwadrat

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

CO GDZIE KIEDY