New York
61°
Sunny
6:15 am7:35 pm EDT
5mph
77%
29.8
TueWedThu
72°F
59°F
52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Kultura
Polonia

Rocznica urodzin Chopina na Manhattanie

28.03.2024
Cracow Duo tworzą wiolonczelista Marek Szlezer oraz pianista Jan Kalinowski / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Występ Jana Kalinowskiego i Marka Szlezera, znanych jako Cracow Duo, uczcił 214. rocznicę urodzin Fryderyka Chopina. Koncert odbył się w pięknych salonach pałacu DeLamara, w którym mieści się siedziba Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku.

Wojtek Maślanka

„Celebrowanie urodzin najważniejszego polskiego muzyka, pianisty i kompozytora oraz jednej z czołowych postaci polskiej kultury rozpoznawalnej w świecie, czyli Fryderyka Chopina, stało się przez ostatnich kilka lat naszą tradycją, w dodatku bardzo popularną, ponieważ na te koncerty w konsulacie zawsze przychodzi wiele osób reprezentujących zarówno Polonię, jak i środowisko amerykańskie z różnych dziedzin i branż. Jest to dowód na to, że muzyka łączy i jest językiem dyplomacji” – podkreślił w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” konsul generalny Adrian Kubicki.

Występ krakowskich artystów odbył się we wtorek, 5 marca, i cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem publiczności, która po brzegi wypełniła salony pałacu DeLamara.

W trakcie koncertu artyści zaprezentowali dwie kompozycje Fryderyka Chopina: „Introduction and Polonaise brillante in C major, Op. 3” i „Sonatę, op. 65”, a także trzy utwory współczesnych polskich kompozytorów: „9/11 Elegy” Marcela Chyrzyńskiego, „Sonata, Op. 10” Ludomira Różyckiego oraz „Dreamscape” Andrzeja Panufnika.

„Zawsze staramy się przedstawić Chopina w ciekawy sposób, żeby pokazać, że jest to muzyka klasyczna, ale też w pewnym sensie muzyka współczesna – wyjaśnił konsul generalny. – Chcemy przez to zwrócić uwagę, że wywodzi się ona z muzyki Chopina, oraz że można jej słuchać na poważnie w dużych salach koncertowych jak również w bardziej intymnych sytuacjach, w zaciszu domowym, a nawet w klubie jazzowym” – dodał Adrian Kubicki. Zaznaczył też, że w latach wcześniejszych, podczas tego typu koncertów odbywających się w konsulacie, miały miejsce różne eksperymenty dotyczące muzyki Chopina.

Gości na „Urodzinach Chopina” powitał konsul generalny Adrian Kubicki (z lewej strony) / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Wszystkie utwory zostały bardzo ciepło przyjęte przez publiczność, która już chyba zdążyła się przyzwyczaić, że na „Urodzinach Chopina” organizowanych Konsulacie Generalnym RP na Manhattanie prócz jego kompozycji, pojawiają się także pewne niespodzianki oraz prezentowana jest twórczość powstała w wyniku inspiracji jego muzyką.

„Byli artyści grający jego kompozycje na cztery ręce, były prezentowane jazzowe inspiracje Chopinem, a dzisiaj zaprosiliśmy duet z Polski, który gra Chopina klasycznie, ale za to prezentuje bardzo ciekawy repertuar, prawie zupełnie nieznany i kameralny, z czego Chopin raczej nie jest znany, ponieważ kojarzy się nam z monumentalnymi dziełami wielkiej wagi, często poważnymi w odbiorze. Natomiast większą część swojego życia spędził on komponując i grając muzykę salonową, przeznaczoną dla mniejszych gremiów, która poza tym była nieco lżejsza w formie, i wówczas pełniła rolę muzyki rozrywkowej” – podkreślił konsul generalny. Dodał też, że jego zdaniem właśnie tego typu repertuar, jaki zaprezentowali artyści z Cracow Duo, świetnie pasuje do wnętrz pałacu DeLamara.

„Myślę, że to był magiczny wieczór, który pozwolił publiczności przenieść się do XIX-wiecznych paryskich salonów, w których takiej muzyki można było posłuchać” – stwierdził Adrian Kubicki.

W programie koncertu Cracow Duo znalazła się także muzyka współczesna polskich kompozytorów, nieco mniej znanych szerokiej publiczności, ale inspirujących się w swojej twórczości Fryderykiem Chopinem. Jednym z takich utworów był „Dreamscape” Andrzeja Panufnika. Na tę kompozycję szczególną uwagę zwrócił konsul generalny, który – jak zdradził – jako pianista zawsze na koncertach stara się w prezentowanym materiale wyszukiwać różne ciekawostki.

Podczas koncertu Cracow Duo publiczność wypełniła po brzegi dwie sale pałacu DeLamara / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„W kompozycji Panufnika mieliśmy tzw. ćwierćtony, których nie da się zagrać na fortepianie, ale można je wykonać na wiolonczeli. Dla ucha słuchacza jest to pewien dysonans, czyli fałsz, który kompozytor świetnie wkomponował w swój utwór i dzięki temu zwrócił uwagę na pewne rzeczy. Było to bardzo ciekawe muzycznie” – podkreślił Adrian Kubicki dodając, że jednak najważniejsza jest publiczność i jej odczucia. A duża frekwencja na tego typu koncertach świadczy o tym, że jej uczestnikom odpowiada to, co jest tam prezentowane.

„Mam nadzieję, że konsulat kojarzy się publiczności z domem sztuki promującym różną kulturę. Staramy się, aby zawsze to, co prezentujemy, było wysokiej jakości, niezależnie od tego, czy jest to spotkanie amatorskich zespołów dziecięcych, czy też profesjonalnych muzyków” – zapewnił dyplomata.

Pod wrażeniem miejsca, w którym odbywały się „Urodziny Chopina”, byli krakowscy artyści.

„Nowy Jork jest szczególnym miastem dla muzyki i kultury. Każdy występ tutaj jest dla nas wielkim świętem i nie ukrywamy tego. Jest to także miejsce bardzo wymagające od muzyków, dlatego mając tego świadomość zawsze bardzo starannie przygotowujemy swoje programy i chcemy, żeby były ciekawe, zarówno dla publiczności, jak i w pewnym sensie także dla nas. Staramy się tak dobierać repertuar, żeby z jednej strony nie był sztampowy, a z drugiej oderwany od ogólnego zrozumienia” – podkreślił pianista Marek Szlezer. Zwrócił też uwagę, na przedostające się odgłosy z ulicy.

„Jak to bywa w olbrzymiej metropolii, wszędzie słychać ruch uliczny, czy to tutaj w Konsulacie Generalnym RP, czy też w innych salach, w których graliśmy, a nawet także w Carnegie Hall. Wszędzie dochodzą różne odgłosy, co świadczy o tym, że to miasto cały czas żyje. Stanowi to też pewnego rodzaju specyfikę i koloryt tego miejsca. To sprawia, że muzyka prezentowana podczas koncertów współgra z codziennym życiem tej metropolii, i to jest dodatkowe i zarazem wyjątkowe oraz fascynujące przeżycie” – dodał artysta.

Po koncercie artyści chętnie pozowali do zdjęć z publicznością / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

**********

Cracow Duo tworzy dwóch muzyków – pianista Marek Szlezer i wiolonczelista Jan Kalinowski – którzy przyjaźnią się od czasu swojego dzieciństwa. Dysponują wyjątkowo naturalnym darem wzajemnego porozumienia, a ich grę cechuje zwracająca uwagę jakość wykonania, która nadaje życie muzyce. Artystów połączyła nie tylko przyjaźń, lecz także edukacja w Krakowie i Paryżu.

Oficjalną nazwę – Cracow Duo – zespół przyjął ponad 20 lat temu. W tym czasie zyskali sobie uznanie publiczności, a także krytyków polskich i zagranicznych, m.in.: Programu 2 PR, Slovenskiego Rozhlasu, Radia Suddeutsche Rundfunk, ClassiqueInfo, Classical Music Review, Res Musica, American Record Guide, Ruchu Muzycznego, Twojej Muzy, The Strad i Gramophone.

Artyści występowali na najbardziej prestiżowych estradach świata, m.in.: w Seoul Arts Center w Seulu, Alfred Newman Hall w Los Angeles, Carnegie Hall w Nowym Jorku, Palacio de Bellas Artes w Meksyku, Salle Cortot w Paryżu, St.Martin-in-the-Fields w Londynie i Concertgebouw w Amsterdamie. Odbywali tournée promujące muzykę polską w takich krajach i rejonach świata, jak m.in.: Bliski Wschód, Kaukaz, Gruzja, Stany Zjednoczone, Korea Południowa, Meksyk, Brazylia, Argentyna, Chiny, Mołdawia i Republika Korei.

Fascynacja muzyką polską powoduje, że Marek Szlezer i Jan Kalinowski od początku działalności aktywnie włączają się w nurt promocji rodzimej kultury w kraju i za granicą, prezentując publiczności dzieła na wiolonczelę i fortepian, m.in.: Fryderyka Chopina, Aleksandra Tansmana, Karola Szymanowskiego, Zygmunta Stojowskiego, Szymona Laksa, Ludomira Różyckiego i Tadeusza Majerskiego, oraz szereg utworów współczesnych, pisanych specjalnie dla nich przez wielu autorów polskich i zagranicznych. Mają na swoim koncie wiele nagród i wyróżnień, wydali także kilka płyt.

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

baner