Co najmniej siedem osób zginęło a około 30 zostało rannych w poniedziałkowym zderzeniu niemal 160 pojazdów na autostradzie I-55 na obrzeżach Nowego Orleanu w amerykańskim stanie Luizjana. Początkowo informowano o dwóch ofiarach śmiertelnych.
Do wypadku doszło w gęstej mgle w miejscowości St. John the Baptist Parish.
Stacja CNN podała we wtorek powołując się na policję stanową, że w karambolu wzięło udział co najmniej 158 pojazdów. Ponad 25 osób zostało zabranych do szpitali z obrażeniami od lekkich do krytycznych.
„Niektóre pojazdy zapaliły się po pierwszym zderzeniu. Jednym z nich była cysterna przewożąca niebezpieczną ciecz. (…) Po usunięciu cysterny służby ratownicze będą mogły lepiej ocenić sytuację w najbliższej okolicy. Możliwe, że zostaną zidentyfikowane kolejne ofiary śmiertelne” – twierdzi CNN cytując policję.
Według meteorologów tzw. super mgła pojawiła się na obszarze na zachód od Nowego Orleanu mniej więcej w czasie kolizji. Krajowa Służba Meteorologiczna (NWS) wyjaśniła, że super mgła to gęsta mgła, która powstaje w wilgotnych i zadymionych warunkach i może spowodować spadek widzialności do mniej niż trzech metrów.
„Połączenie dymu z pożarów i gęstej mgły jest niebezpieczne i chcę zachęcić wszystkich mieszkańców Luizjany na dotkniętych obszarach, aby zachowali szczególną ostrożność podczas podróży. Najlepszym sposobem, w jaki możesz pomóc, oprócz zachowania ostrożności na drodze, jest oddanie krwi w lokalnym centrum krwiodawstwa. Pomoże to uzupełnić zapasy, które są dzisiaj wyczerpane” – apelował gubernator Luizjany John Bel Edwards na platformie X, dawnym Twitterze.
Od lata Luizjana zmaga się z bezprecedensowymi pożarami, ekstremalnymi upałami i nieustanną suszą. Wyjątkowa susza występuje na obszarze obejmującym 62 proc. stanu.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ ap/