Kabaret Młodych Panów, Kabaret Moralnego Niepokoju i Igor Kwiatkowski wystąpili w sobotę, 15 kwietnia, na scenie w Memorial Auditorium Montclair State University w Montclair, NJ. Dzień wcześniej można ich było oglądać w New Britain High School w New Britain w stanie Connecticut.
Janusz M. Szlechta
Kabarety te są dobrze znane i lubiane przez Polonię, nic zatem dziwnego, że sala w Memorial Auditorium w Montclair, NJ, była prawie pełna. Rodacy przyjechali, aby zobaczyć świetne występy kabareciarzy i pośmiać się.
Kabaret Młodych Panów założony został w 2004 roku w Rybniku. Robert Korólczyk, Łukasz Kaczmarczyk, Mateusz Banaszkiewicz i Bartosz Demczuk – to czterech utalentowanych twórców i aktorów, czterech muszkieterów tego kabaretu. Mają za sobą ponad 3000 występów na żywo, wiele zdobytych nagród, realizacji telewizyjnych, a przede wszystkich mnóstwo widzów. Wieczór spędzony w towarzystwie Młodych Panów zawsze jest wieczorem udanym. Artyści nie tylko celnie i zabawnie komentują rzeczywistość, ale przede wszystkim dają nam wszystkim odetchnąć i oderwać się od rzeczywistości. A kto tego dzisiaj nie potrzebuje? Chyba wszyscy wolimy oglądać na scenie sytuacje odbiegające od normy niż w codziennym życiu.
Igor Kwiatkowski w 2004 roku, wraz z Robertem Motyką i Rafałem Kadłuckim, założył w Jeleniej Górze Kabaret Paranienormalni, w którym stworzył m.in. postać Mariolki, Kryspina i innych. Specjalizuje się również w parodiach. 18 grudnia 2017 roku odszedł z grupy Paranienormalni, aby rozpocząć solową drogę kariery.

Kabaret Moralnego Niepokoju istnieje od prawie 30 lat i wciąż bawi publiczność świetnymi skeczami. Tworzą go: Robert Górski, Mikołaj Cieślak, Przemysław Borkowski i Rafał Zbieć. KMN powstał w 1993 roku w Warszawie. Panowie wpadli na pomysł założenia kabaretu w trakcie studiów na Uniwersytecie Warszawskim, na Wydziale Polonistyki. Kabaret ma na swoim koncie ponad 20 programów i całą rzeszę wiernych fanów. Wśród najbardziej popularnych znalazły się m.in.: „Czarny kot”, „Zgadzamy się z każdym posunięciem władz”, „Ucho Prezesa”, „Jerzyk dzisiaj nie pije” czy „Tego jeszcze nie grali”.
Jako pierwszy pojawił się na scenie Robert Korólczyk z Kabaretu Młodych Panów. Wprowadził widzów w odpowiednią atmosferę swoją opowieścią o życiu. Opowiedział o tym, jak rozmawiają ze sobą porzez telefon chłopak i dziewczyna, którzy dopiero się poznali, potem po roku małżeństwa, po 8 latach i po 20. Wielu osobom na widowni na pewno wróciły wspomnienia.
Igor Kwiatkowski z kolei pokazał, jak wygląda prezentacja kamizelki przez stewardesę w samolocie. Stwierdził, że przed taką podróżą trzeba myśleć pozytywnie. Swoją opowieścią o tym, jak poszedł ćwiczyć na siłownię, wywołał burzę śmiechu. Podsumował ją następująco: „Chudych łatwiej porwać, dlatego najważniejsze jest, abyśmy byli bezpieczni“.

Mikołaj Cieślak i Przemysław Borkowski z Kabaretu Moralnego Niepokoju rozbawili salę skeczem pokazującym, jak wygląda adopcja królika. Równie zabawna była lekcja, jak sobie radzić w dzisiejszych czasach z pandemią i drożyzną. Prowadził ją online, czyli na dużym ekranie, Robert Górski. A potem Kabaret Moralnego Niepokoju zaprosił wszystkich na Disco Pasiekę. Oj, działo się, działo…
Po przerwie Kabaret Młodych Panów wprowadził widzów do Zakładu Pogrzebowego „Karawan”, w którym wszystko było zorganizowane na czas, na miejsce i na amen! Mimo że rozmowy toczyły się wokół tych, którzy już odeszli, to przecież trudno było się nie śmiać.

A potem widzowie znaleźli się w restauracji, gdzie lała się wódeczka, a klienci rozmawiali przede wszystkim o… lesbijkach. Swój występ Kabaret Młodych Panów zakończył seansem terapeutycznym, w którym uczestniczyły osoby z różnymi problemami. Andrzej stwierdził, że trafił do ośrodka terapeutycznego, ponieważ miał sen alkoholowy – śniła mu się pusta butelka dżinu. Z kolei Karol powiedział, że jest seksoholikiem i czuje lekki niepokój. Ola przeczytała oświadczenie, z którego jasno wynikało, dlaczego znalazła się w ośrodku – no bo jest zakupoholiczką. W tę rolę wcieliła się pani z widowni, która po prostu została zaproszona przez członków kabaretu.
Kabareciarze otrzymali ogromne brawa, bo naprawdę rozbawili publiczność. Ich występ trwał blisko trzy godziny. Żal się było rozstawać, bo taki zabawny wieczór – i dający do myślenia – nieprędko się znów zdarzy.