Mały chłopiec, który z rodziną odwiedził Dominikanę w trakcie przerwy wiosennej, został zastrzelony.
Incydent miał miejsce w miniony piątek. 9-letni Gioser Luis Feliz wraz z całą swoją rodziną wpadł w zasadzkę tuż po opuszczeniu lotniska. Do ich samochodu oddano wiele strzałów. Jeden z pocisków śmiertelnie ranił Feliza w głowę.
Początkowo atak był uważany za przypadkowy. Okazuje się jednak, że za strzelaniną może stać dawny przyjaciel ojca chłopca. Jest on jedną z sześciu aresztowanych osób.
Śledztwo jest w toku, a policja poszukuje narzędzia zbrodni.
Warto dodać, że na Dominikanie w ostatnim czasie odnotowano gwałtowny wzrost przestępczości. Jeszcze w kwietniu Departament Stanu USA wydał ostrzeżenie przed podróżą na tę wyspę.