Dwie osoby zginęły w zalanych piwnicach budynków podczas czwartkowej ulewy, która zalała ulice Wielkiego Jabłka i sparaliżowała ruch w mieście. Według NWS opady w centrum Nowego Jorku były tego dnia rekordowe – niewidziane tutaj od lat 50., a w niektórych miejscach nawet od 1917 roku.
Strażacy odnaleźli ciało 39-letniego mężczyzny w piwnicy trzypiętrowego domu w Brooklynie po zgłoszeniu o osobie uwięzionej w wodzie około godz. 4:30 po południu. Na nagraniach wideo widać, jak ratownicy wynoszą ofiarę przez wodę sięgającą do łydek. W czasie innej interewncji policja znalazła zwłoki 43-latka w zalanej kotłowni budynku mieszkalnego na Manhattanie.
Przyczyny obu zgonów są badane.
Według Krajowej Służby Meteorologicznej (National Weather Service) w czwartek w Nowym Jorku odnotowano rekordowe opady. W Central Parku spadło 1,8 cala deszczu, czyli więcej niż dotychczasowy rekord z 1917 r., a na lotnisku LaGuardia – 1,97, czyli najwięcej od 1955 roku.
Red. JŁ