Sędzia federalny zezwolił norweskiej firmie Equinor na wznowienie prac budowalnych nad morską farmą wiatrową Empire Wind u wybrzeży Nowego Jorku. Projekt został kilka miesięcy temu zablokowany dekretem prezydenta Donalda Trumpa.
Administracja Trumpa poniosła drugą w ciągu kilku ostatnich dni porażkę w związku z blokadą budowy elektrowni wiatrowych u wybrzeży USA. W czwartek sędzia federalnych Carl Nichols zezwolił norweskiemu przedsiębiorstwu Equinor na wznowienie prac nad projektem Empire Wind u wybrzeży stanu Nowy Jork, a kilka dni wcześniej inny sędzia dał zielone światło duńskiej firmie Ørsted na realizację podobnego projektu u wybrzeży Rhode Island.
Orzeczenia sędziów stoją w sprzeczności z polityką administracji Donalda Trumpa, która od roku próbuje blokować inwestycje w energetykę wiatrową, starając się przesunąć inwestycję z powrotem w stronę paliw kopalnych. W przypadku nowojorskiego Empire Wind rząd argumentował wstrzymanie projektu także tajnymi informacjami dotyczącymi „zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego”.
Sędzia uznał jednak, że argumenty o bezpieczeństwie narodowym nie przeważają nad „nieodwracalną szkodą”, jaką poniósłby projekt Empire Wind, w który zainwestowano już miliardy dolarów. Według sądu decyzja administracji zagrażałaby istnieniu projektu, m.in. przez ograniczenie dostępu do specjalistycznych statków niezbędnych do jego ukończenia.
Orzeczenie ma charakter tymczasowy – będzie zależało od decyzji dalszych instancji.
Equinor zapowiedział bezpieczne wznowienie budowy oraz dalszą współpracę z rządem USA. Departament Stanu USA nie skomentował jeszcze decyzji sędziego Nicholsa.
Red. JŁ