Partia Tisza Petera Magyara umacnia się na prowadzeniu po przeliczeniu ponad 81 proc. głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech – wynika z najnowszych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI).
Prognozy składu przyszłego, 199-osobowego parlamentu dają ugrupowaniu Magyara 137 mandatów, czyli ponad większość konstytucyjną, która wynosi 133 mandaty. Koalicja Fidesz-KDNP może liczyć na 55 miejsca, a skrajnie prawicowy Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank) – na 7.
Według częściowych wyników Tisza zdobyła 94 miejsc w okręgach jednomandatowych i 43 miejsca w związku z głosowaniem na listy partyjne. W przypadku Fideszu te liczby wynoszą odpowiednio 12 i 43.
Wynik Tiszy daje jej większość niezbędną do zmiany konstytucji i ustaw przyjmowanych przez rząd premiera Viktora Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego nieprzerwanych rządów.
Orban już po podliczeniu nieco ponad 50 proc. oddanych głosów uznał swoją porażkę i pogratulował Magyarowi.
W niedzielnych wyborach parlamentarnych odnotowano rekordową frekwencję; do godz. 18.30 w wyborach zagłosowało 77,8 proc. wyborców, czyli 5 856 515 osób. (PAP)
mrf/ mal/
Premier Węgier Viktor Orban oświadczył w niedzielę wieczorem, że wyniki wyborów parlamentarnych są klarowne i bolesne dla jego partii. Dodał, że złożył gratulacje swojemu przeciwnikowi.
– Wynik wyborów jest dla nas bolesny, ale jednoznaczny: nie dano nam możliwości sprawowania rządów – oświadczył Orban. Jak dodał, złożył gratulacje zwycięskiej partii Tisza Petera Magyara.
– Nie wiemy, co dzisiejszy wynik wyborów oznacza dla losów naszego kraju i narodu, to pokaże czas. Jednak niezależnie od tego, jak się sprawy potoczyły, my, jako opozycja, będziemy służyć naszemu krajowi i narodowi węgierskiemu – oświadczył Orban.
(PAP)
mrf/ mal/
/ red. JŁ