Przedstawiciele władz Brazylii, Hiszpanii i Meksyku wystosowali w sobotę wspólną deklarację, w której wzywają społeczność międzynarodową do poszanowania suwerenności Kuby. W oświadczeniu, którego treść zaprezentowało MSZ Meksyku, zapewnili też, że będą dalej słać pomoc mieszkańcom Kuby.
Wprawdzie autorzy oświadczenia nie wymienili głównego adresata apelu, ale większość komentatorów twierdzi, że chodzi o prezydenta USA Donalda Trumpa i wypowiadane ostatnio przez niego pogróżki pod adresem reżimu w Hawanie.
Sygnatariusze apelu zaznaczyli, że Kuba doświadcza poważnego kryzysu humanitarnego, który należy zwalczać, a także zapobiec „działaniom pogarszającym warunki życia ludności lub sprzecznym z prawem międzynarodowym”. Rządy Brazylii, Meksyku i Hiszpanii zobowiązały się też do zintensyfikowania „skoordynowanej pomocy humanitarnej w celu złagodzenia cierpień narodu kubańskiego”.
Wyraziły również nadzieję, że poprzez „szczery, pełen szacunku dialog, zgodny z prawem międzynarodowym i zasadami Karty Narodów Zjednoczonych” Kuba będzie mogła przezwyciężyć obecny kryzys. Od kilku miesięcy wyspa boryka się m.in. z poważnymi niedoborami paliw oraz energii elektrycznej.
„Celem jest znalezienie trwałego rozwiązania (…), aby stworzyć warunki, w których naród kubański w całkowitej wolności będzie mógł podejmować decyzje o swojej przyszłości” – napisały rządy Brazylii, Hiszpanii i Meksyku.
Deklarację opublikowano krótko po piątkowej wypowiedzi Trumpa, który zasugerował, że USA mogą podjąć działania zbrojne wobec Kuby. W sobotę w Barcelonie podczas szczytu lewicowych przywódców premier Hiszpanii Pedro Sanchez spotkał się z prezydentami Meksyku Claudią Sheinbaum oraz Brazylii Luizem Inacio Lulą da Silvą.(PAP)
zat/ piu/