New York, NY
68°
Clear
7:06 am6:17 pm EDT
Feels like: 68°F
Wind: 6mph NNW
Humidity: 75%
Pressure: 30.01"Hg
UV index: 0
1 am2 am3 am4 am5 am
66°F
64°F
63°F
61°F
59°F
ThuFriSatSunMon
68°F / 59°F
75°F / 52°F
57°F / 41°F
61°F / 45°F
66°F / 50°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Polska

Hołd dla żołnierzy gen. Andersa w Casamassima we Włoszech

20.05.2026

Polową mszą świętą oraz apelem poległych na Polskim Cmentarzu Wojennym w Casamassima we Włoszech delegacja z Polski oddała w środę hołd żołnierzom gen. Władysława Andersa. Casamassima zapisała się w pamięci jako miejsce nadziei, opieki i troski o żołnierzy – powiedział szef UdSKiOR Lech Parell.

 

Uroczystość, którą zorganizował Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Ambasada RP we Włoszech, to część obchodów 82. rocznicy bitwy o Monte Cassino.

 

– Dziś spotykamy się na Polskim Cmentarzu Wojennym w Casamassima – jednym z widocznych i przejmujących do obecnej chwili, śladów po tej straszliwej i wyniszczającej wojnie. Casamassima to jest miejsce szczególne – inne niż pola bitewne, inne niż majestatyczny cmentarz na wzgórzu klasztornym, ale równie ważne w historii 2. Korpusu Polskiego i w naszych sercach. Spoczywają tu żołnierze różnych formacji – artylerzyści, saperzy, piechurzy, pancerniacy i lotnicy. Są wśród nich oficerowie i szeregowcy, Polacy z różnych stron przedwojennej Rzeczypospolitej – z Kresów Wschodnich, Wielkopolski, Mazowsza, Małopolski, ze Śląska i Pomorza – powiedział minister Parell.

 

Przypomniał, że cmentarz utworzony został wiosną 1944 r. jako pierwsze polskie stałe miejsce pochówku.

 

– Geneza jego powstania wiąże się z utworzeniem w Casamassima polskiego szpitala, który stał się największą bazą sanitarną 2. Korpusu Polskiego. W szczytowym natężeniu walk miesięcznie przyjmowano do niego ponad 2 tysięcy rannych i chorych żołnierzy. To dzięki temu Casamassima zapisała się w pamięci jako miejsce nadziei, opieki i troski o żołnierzy – zaznaczył.

 

Jak dodał, Casamassima to świadectwo, że kampania włoska to nie tylko heroiczne szturmy, zdobywanie kolejnych wzgórz, forsowanie rzek, wyzwalanie miast. – To także zaplecze, szpitale, punkty rekonwalescencji, miejsca, gdzie żołnierze walczyli o powrót do zdrowia, by móc znowu stanąć w szeregu – podkreślił szef UdSKiOR.

 

– Dla nas tutaj zgromadzonych 82 lata od bitwy o Monte Cassino i 85 lat od rozpoczęcia formowania Polskich Sił Zbrojnych nazwa Casamassima to coś więcej niż tylko cmentarz i szpital. To symbol polskiej determinacji, polskiego ducha, który nie załamał się ani pod niemieckim, ani pod sowieckim terrorem – ocenił.

 

Burmistrz Casamassima Giuseppe Nitti powiedział, że „ta ziemia nadal pamięta o pomocy polskich lekarzy i sanitariuszy, którzy z poświęceniem pracowali w szpitalu wojskowym otwartym w Casamassima w maju 1944 r., lecząc chorych i rannych żołnierzy, ale choć nie należało to do ich obowiązków, opiekowali się też miejscową ludnością, zaskarbiając sobie dozgonną wdzięczność mieszkańców Casamassima i okolic”.

 

– Pamięć o ich zaangażowaniu jest wciąż żywa, wielu starszych mieszkańców zawdzięcza życie polskim lekarzom, a także żołnierzom generała Andersa, którzy wielokrotnie przekazywali żywność cywilom pozwalając im przetrwać najtrudniejszy okres niedostatku, głodowych racji i restrykcji. Dlatego też w imieniu moim i całej społeczności, którą reprezentuję, przekazuję na wasze ręce gorące i najszczersze podziękowania za wasze wielkie serce i wsparcie dla naszej ziemi – zaznaczył burmistrz.

 

Minister Parell wręczył podczas uroczystości medale „Pro Bono Poloniae” i „Pro Patria”.

 

Polski Cmentarz Wojenny w Casamassima to najdalej na południe położony, najmniejszy z czterech cmentarzy wojennych 2. Korpusu Polskiego we Włoszech. Powstał wiosną 1944 r. jako pierwszy stały cmentarz, a geneza jego powstania wiąże się z utworzeniem w Casamassima polskiego Szpitala Wojennego nr 1, przemianowanego następnie na 5. Szpital Wojenny, który stał się największą bazą sanitarną 2. Korpusu Polskiego.

 

Liczba spoczywających na nim żołnierzy polskich waha się zależnie od źródła od 427 do 431. Są to polegli w walkach na Linii Gustawa nad rzeką Sangro, zmarli w szpitalu wojskowym w Casamassima i innych szpitalach Bari i Neapolu w wyniku ran odniesionych pod Monte Cassino i w kampanii adriatyckiej, lotnicy 1586. Eskadry do Zadań Specjalnych z Brindisi oraz żołnierze zmarli w tym rejonie po zakończeniu walk we Włoszech.

 

Pochówki na cmentarzu odbywały się do momentu ewakuacji 2. Korpusu Polskiego do Wielkiej Brytanii w 1946 r. Najbardziej rozpoznawalną postacią, pochowaną w Casamassima 1 września 1946 r., był mjr Henryk Sucharski, komendant Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte we wrześniu 1939 r. Przebywał w niewoli niemieckiej do końca wojny. W lipcu 1945 r. zameldował się w dowództwie 2. Korpusu Polskiego we Włoszech, w styczniu 1946 r. otrzymał stanowisko dowódcy 6. Batalionu Strzelców Karpackich. Zmarł 30 sierpnia 1946 r. w wyniku zapalenia otrzewnej w brytyjskim szpitalu wojskowym w Neapolu. 21 sierpnia 1971 r. szczątki majora ekshumowano i przewieziono do Polski, a 1 września pochowano na cmentarzu wojennym na Westerplatte.

 

Z Casamassima Katarzyna Krzykowska (PAP)

 

ksi/ dki/

 

 

Minister Parell w Materze: armia Andersa wyróżniała się na tle innych formacji wyzwalających Włochy

 

 

Armia generała Andersa wyróżniała się na tle innych formacji wyzwalających Włochy. Znaleźli w niej swoje miejsce nie tylko żołnierze, ale też kobiety i dzieci, ludzie, którym trzeba było zapewnić byt i naukę – powiedział w środę w Materze minister Lech Parell.

Od soboty we Włoszech przebywa delegacja Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Jej celem jest uczczenie 82. rocznicy bitwy o Monte Cassino oraz odwiedzenie miejsc walk 2. Korpusu Polskiego. W uroczystościach udział biorą weterani, członkowie rodzin żołnierzy, przedstawiciele organizacji kombatanckich i środowisk polonijnych, harcerze z całej Polski oraz reprezentanci władz państwowych i samorządowych Polski i Włoch.

 

Na zakończenie obchodów przed tablicą umieszczoną na budynku szkoły im. O. Giovanni Minozzi w Materze odbyła się uroczystość połączona z ceremonią złożenia wieńców i wiązanek. W latach 1944–1946 w budynku mieściła się szkoła podchorążych 2. Korpusu.

 

Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Lech Parell mówił, czym była armia gen. Władysława Andersa. Zaznaczył, że nie była to zwykła formacja bojowa.

 

– Było to wojsko odmienne od wojsk brytyjskich, amerykańskich, nowozelandzkich i innych biorących udział w wyzwalaniu Włoch. Była to armia złożona przede wszystkim z zesłańców na Syberię, z więźniów sowieckich obozów koncentracyjnych, więźniów sowieckich obozów pracy. Była to armia przedziwna – podkreślił Parell.

 

Zaznaczył, że żołnierze tej armii byli złączeni niezwykłymi więzami. – Byli ocaleni cudem z sowieckiej katorgi. Swojego dowódcę generała Władysława Andersa traktowali niemal jak ojca. On ocalił wielu z nich, ocalił wiele istnień ludzkich – przypomniał.

 

Dodał, że w armii znaleźli swoje miejsce nie tylko żołnierze, ale też kobiety i dzieci ewakuowane z miejsc zesłań w Związku Sowieckim — ludzie, którym trzeba było zapewnić byt, naukę, opiekę medyczną i nadzieję.

 

– Nasza armia nie tylko walczyła, ale zajmowała się także wieloma innymi rzeczami, którymi nie zajmują się inne armie, w normalny sposób formowane – przypomniał.

 

Zwrócił uwagę, że szkoła podchorążych w Materze, działająca także po zakończeniu działań wojennych, była przykładem troski o młode pokolenie. Opieka armii nad dziećmi i młodzieżą nie była w żaden sposób wspierana przez władze brytyjskie, którym armia podlegała. Utrzymanie zapewniali polscy żołnierze, którzy zgodzili się na obniżenie żołdu, różnicę przeznaczając na finansowanie szkół i programów socjalnych dla cywili.

 

– Oddajemy dziś hołd weteranom, żołnierzom, którzy tu walczyli. Choć wydaje nam się, że to miało miejsce tak dawno temu, musimy pamiętać, że obecnie znowu na naszym europejskim kontynencie rozbrzmiewa nie tylko echo, ale odgłos faktycznych działań wojennych – przypomniał burmistrz Matery Antonio Nicoletti.

 

Jak mówił, „te wydarzenia wydają się tak odległe, dlatego że po II wojnie światowej kraje, które były dotknięte jej okropieństwem potrafiły wyciągnąć naukę z odbytej lekcji, potrafiły położyć podwaliny pod budowanie przyszłości, opartej na wartości pokoju, pokoju, który był tak ważny dla ojców założycieli Republiki Włoskiej”.

 

Zaznaczył, że to dzięki działaniom polskich żołnierzy, którzy walczyli o „wolność naszą i waszą”, kolejne pokolenie mogło zapomnieć o horrorze wojny.

 

Podczas uroczystości minister Parell wręczył medale „Pro Bono Poloniae” i „Pro Patria”.

 

Dzięki Orkiestrze Wojskowej z Lublina na Piazzetta Pascoli w Materze wybrzmiały m.in. utwory: „Pierwsza Kadrowa”, „Róża i bez”, „Lipka”.

 

Masyw Monte Cassino wraz ze znajdującym się na wzgórzu klasztorem benedyktynów był w czasie II wojny światowej kluczową niemiecką pozycją obronną na tzw. Linii Gustawa, mającą uniemożliwić aliantom zdobycie Rzymu. 18 maja 1944 r. po niezwykle zaciętych walkach zdobył je 2. Korpus Polski dowodzony przez gen. Władysława Andersa. W bitwie zginęło 923 polskich żołnierzy, 2931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych.

 

Z Matery Katarzyna Krzykowska (PAP)

 

ksi/ lm/

Tagi anders

Podobne artykuły

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE