New York, NY
64°
Clear
7:07 am6:16 pm EDT
Feels like: 64°F
Wind: 7mph NNW
Humidity: 67%
Pressure: 30.04"Hg
UV index: 0
3 am4 am5 am6 am7 am
63°F
61°F
61°F
59°F
59°F
FriSatSunMonTue
75°F / 52°F
57°F / 41°F
59°F / 45°F
66°F / 50°F
72°F / 52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Polska

Protesty po zabójstwie18-letniego Polaka w Anglii. Rannych zostało 11 policjantów

03.06.2026

Jedenastu policjantów doznało obrażeń, a dwie osoby zostały aresztowane podczas zamieszek, które wybuchły we wtorek wieczorem w Southampton w południowej Anglii w związku ze śmiercią Henry’ego Nowaka – poinformowała w środę miejscowa policja.

 

Protest przeciw działaniom policji został zorganizowany po opublikowaniu we wtorek nagrania z kamer umieszczonych w mundurach funkcjonariuszy, gdzie widać brak ich brak reakcji na słowa Nowaka, mówiącego, że został pchnięty nożem i nie może oddychać.

 

Nowak, mający polskie pochodzenie 18-letni student pierwszego roku uniwersytetu w Southampton, zginął 3 grudnia 2025 r., gdy podczas powrotu do domu został pięć razy pchnięty nożem przez 23-letniego Sikha Vickruma Digwę. Gdy policjanci przybyli na miejsce zdarzenia, zamiast udzielić pomocy Nowakowi, aresztowali go i skuli kajdankami, bo uwierzyli słowom Digwy, iż został znieważony na tle rasowym. Chwilę później Nowak zmarł. Podczas procesu zostało udowodnione, że oskarżenia Digwy były bezpodstawne; w poniedziałek 23-latek został skazany na co najmniej 21 lat więzienia.

 

„Jako społeczeństwo nie możemy zaakceptować scen przemocy, których byliśmy świadkami wczoraj wieczorem w Southampton. Niektóre osoby przybyły tam ewidentnie z zamiarem wywołania zamieszek i kłopotów. Byliśmy świadkami rzucania butelkami, używania improwizowanej broni, niszczenia domów i pojazdów niewinnych mieszkańców oraz gróźb i aktów przemocy skierowanych przeciwko naszym funkcjonariuszom. W rezultacie 11 funkcjonariuszy i jeden pies policyjny doznało obrażeń, próbując wykonywać swoją pracę i chronić społeczności, którym służymy” – przekazał w oświadczeniu komendant policji hrabstwa Hampshire, Alexis Boon.

 

Sprawa działań funkcjonariuszy w związku ze śmiercią Nowaka skierowana została do Niezależnego Urzędu ds. Postępowania Policji (IOPC). Tragedia wywołała szeroką debatę na temat standardów brytyjskich służb, w tym w szczególności dała argumenty osobom, które alarmują, że policja – w obawie przed zarzutami o rasizm – stosuje inne standardy wobec przedstawicieli mniejszości etnicznych.

 

Do zabójstwa i zamieszek odniósł się w środę w Izbie Gmin premier Keir Starmer. – Są poważne pytania, które wymagają odpowiedzi, w tym na to, w jaki sposób zarzuty o rasizm wpłynęły na sposób myślenia policji. Wspieramy IOPC w dążeniu do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tego zdarzenia. Ale bez względu na ból, jaki odczuwamy, nic nie usprawiedliwia dalszej przemocy i zamieszek. Ataki skierowane wczoraj wieczorem przeciwko funkcjonariuszom policji w Southampton były haniebne i całkowicie niedopuszczalne – mówił Starmer. (PAP)

 

bjn/ rtt/

 

Media: zabójstwo Henry’ego Nowaka pokazuje skutki ideologizowania policji

 

Śmierć Henry’ego Nowaka – pchniętego nożem studenta polskiego pochodzenia, aresztowanego, bo napastnik fałszywie oskarżył go o rasizm – pokazuje konsekwencje wtłaczania „postępowych” ideologii do brytyjskiej policji, która obawia się głównie oskarżeń o rasizm – komentuje w środę brytyjska prasa.

Nowak, 18-letni student pierwszego roku uniwersytetu w Southampton na południu Anglii, zginął 3 grudnia 2025 r., gdy podczas powrotu do domu został pięć razy pchnięty nożem przez 23-letniego Sikha Vickruma Digwę. Gdy policjanci przybyli na miejsce zdarzenia, zamiast udzielić pomocy Nowakowi – choć ten mówił, że krwawi i nie może oddychać – aresztowali go i skuli kajdankami, bo uwierzyli słowom Digwy, iż został znieważony na tle rasowym. Chwilę później Nowak zmarł.

 

Podczas procesu udowodnione zostało, że oskarżenia Digwy były bezpodstawne; w poniedziałek został skazany na co najmniej 21 lat więzienia. Sprawa od kilku dni jest mocno komentowana przez media i polityków, a opublikowane we wtorek nagrania z kamer na mundurach policjantów dały argumenty tym, którzy mówią, że policja w obawie przed zarzutami o rasizm stosuje inne standardy wobec przedstawicieli mniejszości etnicznych.

 

„The Times” pisze w komentarzu redakcyjnym, że śmiało można założyć, iż gdyby na ziemi leżał skuty kajdankami młody mężczyzna z mniejszości etnicznej, wybuchłaby prawdziwa burza, media bez wahania oskarżyłyby policję o „instytucjonalny rasizm”, a sprawę przytaczano by jako dowód na to, że potrzebne jest dalsze wdrażanie wszędzie polityki „różnorodności, równości i integracji” (DEI).

 

„Coś bardzo niedobrego dzieje się w brytyjskiej policji. Strach przed oskarżeniem o rasizm paraliżuje proces podejmowania decyzji, co prowadzi do poważnych szkód, jak w przypadku Valdo Calocane, chorego psychicznie Afrykanina, któremu pozwolono swobodnie chodzić i który zabił kolejne trzy osoby w Nottingham w 2023 r. Z podobnych obaw wynika brak działań przeciwko azjatyckim gangom wykorzystującym nieletnich oraz przeciw antysemickim demonstrantom” – ocenia gazeta. „Ambitni funkcjonariusze policji wiedzą, że droga do awansu w ich służbach prowadzi przez DEI” – dodaje.

 

„Daily Telegraph” pisze w komentarzu redakcyjnym, że zabójstwo Nowaka każe stawiać niepokojące pytania o kondycję współczesnej Wielkiej Brytanii. Zauważa, że reformy wprowadzone w policji w 1999 r. w efekcie morderstwa na tle rasowym, których celem było to, by traktowała ona wszystkich równo, kompletnie odeszły od pierwotnych założeń.

 

„(Premier) Keir Starmer oświadczył, że nie ma czegoś takiego jak »podwójne standardy policji«, ale ta sprawa podsyci zarzuty sugerujące coś zupełnie przeciwnego. Nagranie z kamery umieszczonej na mundurach (funkcjonariuszy) wydaje się wskazywać, że bardziej martwili się oni o to, by nie wyjść na rasistów niż by udzielić pomocy mężczyźnie, który umierał na ich oczach. Nic dziwnego, że opinia publiczna zadaje sobie pytanie, czy reakcja funkcjonariuszy byłaby taka sama, gdyby o pomoc błagał leżący na ziemi Azjata, a biały mężczyzna twierdziłby, że został znieważony” – zauważa dziennik.

 

W podobny sposób komentuje sprawę tygodnik „The Spectator”. „W ostatnich kilku latach w brytyjskiej policji wprowadzono nowy zestaw zasad. Nie słyszymy już takich pojęć jak »obiektywność«, »uzasadnione podejrzenie« czy »przestrzeganie zasad rzetelnego procesu«. Funkcjonariusze są natomiast zachęcani do bycia sojusznikami mniejszości etnicznych, do bycia »osobami, które wspierają«, a nie obserwatorami, oraz do pełnienia służby jako aktywni przeciwnicy rasizmu” – pisze.

 

„The Spectator” zwraca uwagę, że w 2020 r. policja hrabstwa Hampshire, w którym znajduje się Southampton, wydała prawie milion funtów na obowiązkowe szkolenia dotyczące kwestii rasowych, a celem ich było „edukowanie funkcjonariuszy w zakresie kultury organizacyjnej, uprzedzeń, żartów o charakterze dyskryminującym, mikroagresji, przywilejów oraz znaczenia bycia sojusznikiem”. „Efekty takich szkoleń są teraz oczywiste. Funkcjonariusze zachowali się jak sojusznicy Vickruma Digwy, nawet gdy jego ofiara leżała skuta kajdankami i umierała na ulicy” – podkreśla.(PAP)

 

bjn/ akl/ mow/

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE