Prezydent USA Donald Trump zadzwonił do amerykańskich piłkarzy przed ich pierwszym meczem na mistrzostwach świata z Paragwajem, który odbędzie się w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego na SoFi Stadium w Kalifornii.
Trump życzył powodzenia reprezentantom Stanów Zjednoczonych. Fragmenty rozmowy zostały opublikowane w mediach społecznościowych.
– Dzwonię tylko, żeby powiedzieć, że jest pan fantastycznym człowiekiem i świetnym trenerem. Chciałem życzyć panu powodzenia – powiedział prezydent argentyńskiemu selekcjonerowi reprezentacji USA Mauricio Pochettino.
Rywalami reprezentacji USA w grupie D są Paragwaj, Australia i Turcja.
– Wiem, jak dobrzy są ci zawodnicy. Myślę, że naprawdę macie duże szanse na awans – ocenił Trump, który nie pojawi się na pierwszym meczu z Paragwajem w Inglewood pod Los Angeles.
Stany Zjednoczone były gospodarzem mundialu w 1994 roku. Wówczas awansowały do 1/8 finału. W całej historii pięciokrotnie odpadały w tej fazie turnieju. Ich największym sukcesem jest trzecie miejsce w pierwszej edycji MŚ w 1930 roku oraz ćwierćfinał w 2002 roku.
Znacznie więcej osiągnęły amerykańskie piłkarki, które czterokrotnie wygrały mistrzostwa świata, ostatnio w 2019 roku.
Drużyna trenera Pochettino stoi przed wielką szansą spopularyzowania piłki nożnej w Stanach Zjednoczonych, gdzie znacznie bardziej popularnymi dyscyplinami sportu są koszykówka, hokej czy futbol amerykański.
Pierwszy raz w historii gospodarzem piłkarskich mistrzostw świata są trzy kraje: Kanada, USA i Meksyk. Po raz pierwszy w turnieju uczestniczy aż 48 drużyn.(PAP)
mg/ af/