Córka plastyka, który stworzył transparenty dla robotników demonstrujących w Poznaniu w czerwcu 1956 r., zażądała zaprzestania używania hasła „Żądamy chleba” przez twórców akcji społecznej wspierającej pomoc dla bezdomnych. Przez spór prawny zbiórka została wstrzymana. Sprawę rozstrzygnie sąd.
W czasie protestów 28 czerwca 1956 r. plastyk Stanisław Nowak wykonał 30 transparentów, które przekazał manifestantom. Wśród grafik znalazły się znane do dziś, uwiecznione na fotografiach hasła, w tym m.in. „Żądamy chleba”.
W 2019 r. „Żądamy chleba” stało się hasłem akcji społecznej zorganizowanej przez kilku znajomych, w tym Jacka Polewskiego, właściciela piekarni na poznańskich Jeżycach. W ramach inicjatywy zbierano pieniądze na rzecz stowarzyszenia Zupa na Głównym, które wspiera bezdomnych i potrzebujących przy poznańskim dworcu kolejowym. Przez sześć lat organizatorzy akcji zebrali na ten cel ponad 100 tys. zł.
W listopadzie 2025 r. córka zmarłego w 1998 r. Stanisława Nowaka, Rita Nowak-Wilowska, wystosowała do organizatorów zbiórki formalne wezwanie do zaprzestania naruszeń praw osobistych i autorskich, a w marcu 2026 r. złożyła do sądu wniosek o przedprocesowe zabezpieczanie tychże praw. Spadkobierczyni plastyka nie chciała rozmawiać na ten temat z PAP. W jej imieniu wypowiedziała się adwokat Justyna Engelgardt.
– Jedyną przyczyną, dla której klientka wszczęła procedurę sądową związaną z uzyskaniem tymczasowej ochrony prawnej, jest jej protest przeciwko komercyjnemu wykorzystywaniu hasła będącego opracowaniem graficznym, które podlega ochronie prawa autorskiego, przez osoby nieuprawnione. Klientka nie zgadza się do wykorzystywania hasła na prywatne cele bez jej zgody, jednakże jej celem nie jest uzyskanie odszkodowania – powiedziała prawniczka.
Wyjaśniła, że zgodnie z wnioskiem organizatorzy zbiórki mają m.in. przestać naruszać prawa autorskie do hasła, opublikować przeprosiny i usunąć – także z portali społecznościowych – wszelkie materiały naruszające prawa autorskie rodziny artysty. W razie niewywiązania się z ewentualnych nakazów sądowych w tej sprawie organizatorzy zbiórki mieliby zapłacić po 5 tys. zł. – Klientce nie chodzi w tej sprawie o pieniądze – zapewniła adwokat.
Prawniczka zaznaczyła, że rodzina Stanisława Nowaka nie ma nic przeciwko wykorzystywaniu hasła do celów patriotycznych, społecznych czy przy obchodach rocznicowych. Dodała, że jej klientka dowiedziała się o zbiórce w ubiegłym roku. Podkreśliła przy tym, że do czasu wystąpienia na drogę prawną rodzina artysty bezskutecznie próbowała dojść do porozumienia z organizatorami zbiórki. – Mogą pomagać w ramach tej akcji bez wykorzystania praw autorskich mojej klientki – powiedziała Engelgardt.
Prawniczka twierdzi, że hasło na transparencie z 1956 r. podlega prawu autorskiemu, które chroni „autorski projekt kroju pisma, układ liter, proporcje, kształty oraz pozostałe elementy kompozycji wizualnej”. – Nie mówimy tylko o słownej treści napisu – zaznaczyła.
Współtwórca akcji „Żądamy chleba” Jacek Polewski powiedział PAP, że do momentu wyjaśnienia sprawy hasła zbiórka będzie zawieszona. Wskazał, że córka Stanisława Nowaka od mniej więcej dwóch lat komentowała w sieci różne sprawy związane z akcją, ale żądania finansowe wystosowała w tym roku.
– Wszystkie gadżety, jakie zrobiliśmy w ramach akcji, m.in. torby, były sprzedawane, by wspierać stowarzyszenie Zupa na Głównym. Wszystkie pieniądze ze sprzedaży tych cegiełek przeznaczyliśmy na docelowy cel zbiórki. Nie zarabiamy na tym, to był element akcji – podkreślił.
Polewski zaznaczył, że oprócz wsparcia działań pomocowych zbiórka „Żądamy chleba” budowała społeczność skupioną wokół „nowoczesnego patriotyzmu”.
– Próbowaliśmy przeformatować hasło i symbol społecznego protestu z 1956 r. i pokazać, że dziś też są osoby, które potrzebują jedzenia, potrzebują chleba. Jednocześnie promowaliśmy Poznań, bo np. trzy lata temu na naszą prośbę ludzie robili sobie zdjęcia z hasłem „Żądamy chleba” w różnych miastach świata, m.in. w Londynie, Bangkoku, Nowym Jorku – opisał.
Polewski zaznaczył, że nikt nie ma praw autorskich do hasła „Żądamy chleba” i słynnego zdjęcia transparentu, które wykorzystano do akcji społecznej. – To jest zdjęcie zrobione w tajemnicy przez agenta UB i znajduje się w archiwach IPN. Nikt nie ma do tego żadnych praw. Dostaliśmy zgodę od Muzeum Powstania Poznańskiego – Czerwiec 1956 w Poznaniu na skorzystanie z kopii tego zdjęcia – podkreślił.
– Autorami haseł umieszczonych na transparentach zrobionych przez Stanisława Nowaka byli z pewnością protestujący robotnicy – powiedział PAP dyrektor Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości (WMN) Przemysław Terlecki, któremu przez kilka lat podlegało Muzeum Powstania Poznańskiego – Czerwiec 1956.
Jak wskazał, w sprawie hasła „Żądamy chleba” placówka podpisała jak dotąd dwie umowy. Jedna dotyczyła współpracy z rodziną Stanisława Nowaka przy wydaniu w 2023 r. publikacji upamiętniającej plastyka. Chodziło m.in. o wykorzystanie zdjęć z domowego archiwum.
Wcześniej, w 2019 r., muzeum zgodziło się na wykorzystanie zdjęcia przedstawiającego transparent z hasłem „Żądamy chleba” we współorganizowanej przez Jacka Polewskiego zbiórce na rzecz stowarzyszenia Zupa na Głównym.
Adwokat rodziny Nowaków podniosła, że w umowie z muzeum rodzina artysty zgodziła się na wykorzystanie hasła do celów historycznych, ale nie przeniosła na rzecz placówki praw autorskich. Wskazała, że z muzeum podpisano umowę licencyjną.
– Nie jesteśmy właścicielem zgromadzonych u nas zdjęć, dokumentów czy artefaktów. Jesteśmy tylko ich depozytariuszem, ale dbamy o to, aby były one wykorzystywane w godny sposób – zaznaczył z kolei dyrektor WMN.
Terlecki przypominał, że w 2022 r. Jacek Polewski został jednym z laureatów nagrody Stukot ’56 – Odgłosy Czerwca. Wyróżnienie jest przyznawane za dokonania nawiązujące do wartości Poznańskiego Czerwca. Polewski został nagrodzony w kategorii „Prawo i chleb” za to, że pojechał do ukraińskiej Buczy krótko po wyzwoleniu miasta spod rosyjskiej okupacji i uruchomił tam piekarnię.
Dyrektor muzeum zaznaczył, że zgodził się też, by w czasie pierwszej gali nagrody Stukot ’56 członkowie stowarzyszenia Zupa na Głównym zbierali datki na pomoc potrzebującym. (PAP)
szk/ rpo/ miś/
Sejm podjął w piątek uchwałę ws. upamiętnienia bohaterów poznańskiego Czerwca w 70. rocznicę wybuchu strajku. Pamięć o poznańskim Czerwcu 1956 – jako o robotniczym powstaniu przeciwko władzy komunistycznej – pozostanie trwałym elementem tożsamości narodowej oraz ważną lekcją historii – napisano.
Za uchwałą głosowało 437 posłów, nikt nie był przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.
„Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w 70. rocznicę poznańskiego Czerwca oddaje hołd robotnikom i mieszkańcom Poznania, którzy 28 czerwca 1956 r. odważnie wystąpili przeciwko niesprawiedliwości społecznej, wyzyskowi ekonomicznemu oraz narzuconemu Polsce siłą systemowi komunistycznemu — systemowi opartemu na przemocy, kłamstwie i zniewoleniu narodu” – czytamy w uchwale.
Podkreślono, że „poznański Czerwiec 1956 był pierwszym masowym buntem robotniczym i społecznym w powojennej Polsce, a zarazem miał charakter powstania przeciwko władzy komunistycznej”. „Stanowił akt sprzeciwu wobec łamania praw pracowniczych, braku wolności oraz brutalnej polityki aparatu państwowego podporządkowanego Związkowi Sowieckiemu. Demonstranci — zwłaszcza pracownicy fabryki Cegielskiego — domagając się »chleba i wolności«, nadali wydarzeniom wymiar zarówno społeczny, jak i polityczny, co sprawiło, iż stały się one jednym z pierwszych zrywów niepodległościowych w powojennej historii Polski” – oceniono.
W uchwale zaznaczono, że „Sejm z najwyższym szacunkiem wspomina poszkodowanych w wyniku krwawo stłumionego powstania — tych, którzy oddali życie, zostali ranni lub poddani represjom przez komunistyczny aparat terroru”. „Szczególną pamięcią Sejm Rzeczypospolitej Polskiej pragnie otoczyć najmłodsze osoby, w tym Romka Strzałkowskiego, który stał się symbolem tragicznych wydarzeń tamtych dni oraz niewinnych ofiar reżimu” – napisano.
Przypomniano, że „poznański Czerwiec zapoczątkował przemiany społeczne i polityczne w Polsce, gdyż to wydarzenie podważyło fundamenty systemu komunistycznego i ukazało jego rzeczywisty, represyjny charakter”. „Stanowiło to jeden z ważnych etapów długiej drogi narodu polskiego ku odzyskaniu wolności i suwerenności, procesu zwieńczonego upadkiem komunizmu w 1989 r.” – wskazano.
„Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża przekonanie, że pamięć o poznańskim Czerwcu 1956 – jako o robotniczym powstaniu przeciwko władzy komunistycznej – pozostanie trwałym elementem tożsamości narodowej oraz ważną lekcją historii, również dla przyszłych pokoleń, a także będzie działać jako przestroga przed systemami opartymi na przemocy i pogardzie dla praw człowieka oraz zobowiązanie do nieustannej ochrony wolności i godności obywateli” – głosi uchwała. (PAP)
ksi/ dap/ miś/