New York, NY
68°
Clear
7:06 am6:17 pm EDT
Feels like: 68°F
Wind: 6mph NNW
Humidity: 75%
Pressure: 30.01"Hg
UV index: 0
1 am2 am3 am4 am5 am
66°F
64°F
63°F
61°F
59°F
ThuFriSatSunMon
68°F / 59°F
75°F / 52°F
57°F / 41°F
61°F / 45°F
66°F / 50°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Polonia

Zapach Polski na Manhattanie

22.03.2026

Niesamowita atmosfera, a przede wszystkim wysublimowane zapachy przywiezione prosto z Polski wypełniły salony pałacu De Lamara, w którym mieści się Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku. To wszystko za sprawą wyjątkowego wydarzenia promującego nasz kraj poprzez wyjątkowe perfumy produkowane przez polskich perfumiarzy-pasjonatów.

***

To był fascynujący wieczór pod każdym względem” – podkreślił konsul generalny Mateusz Sakowicz podsumowując spotkanie Scents of Poland-Artisan Perfume, które odbyło się 12 marca w siedzibie polskiej placówki dyplomatycznej na Manhattanie. „Okazuje się, że w produkcji niszowej, nie chodzi tylko o wytworzenie zapachu, ale również odpowiedniej narracji i historii wokół tego produktu. Opowieść taka jest tak samo istotna jak stworzone perfumy, i muszą one iść w ze sobą w parze” – stwierdził dyplomata. Zwrócił też uwagę, że zajmują się tym młodzi ludzie, którzy z dużym sukcesem realizują się również w innych dziedzinach. „Są to ambasadorowie polskiego biznesu w pełnym znaczeniu tego słowa, a to co robią jest bardzo inspirujące” – dodał konsul generalny, będący pod wielkim wrażeniem tego co usłyszał od młodych polskich perfumiarzy. „Są to artyści w tej branży bowiem okazuje się, że nie trzeba być chemikiem, żeby tworzyć perfumy. Bardziej ważna jest w tym przypadku wyobraźnia i odpowiedni nos do zapachów – podkreślił Mateusz Sakowicz.

Spotkanie było zorganizowane przez Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku celem promocji Polski i niszowego rynku perfumeryjnego związanego z rzemieślniczą produkcją unikatowych i wysublimowanych zapachów. W sumie wzięło w nim udział pięciu pasjonatów-perfumiarzy, którzy wytwarzanie zapachów kojarzących się m.in. z Polską czy też polskimi znanymi postaciami jak np. Mikołaj Kopernik traktują jako dodatkowe zajęcie przynoszące im satysfakcję, a nie główne źródło utrzymania. Większość z nich na co dzień pracuje w innej i całkowicie odbiegającej od perfum branży. Ich dziełem są niezależne marki perfumeryjne, których siłą napędową jest kunszt, eksperymenty i osobista ekspresja.

Wyjątkowość swoich produktów uzyskują dzięki wykorzystaniu składników najwyższej jakości, często organicznych oraz unikaniu substancji syntetycznych. Wydarzenie to pokazało, że nawet zapach może być formą tożsamości artystycznej, kulturowej i osobistej. W trakcie prezentacji młodzi perfumiarze wyjaśnili w jaki sposób ich niszowa, rzemieślnicza produkcja narodziła się w Polsce i co ją odróżnia od producentów masowych. Opowiedzieli o tym jak powstają ich zapachy oraz o ich zgodności z przepisami i standardami bezpieczeństwa. Wyjaśnili również  ważną w perfumerii konceptualnej kompozycję zapachową, poprzez którą mogą „tworzyć obrazy” wykorzystując zapach jako medium do opowiadania historii i interpretacji artystycznej. Doskonałym tego przykładem jest seria perfum nawiązujących go historii jak np. „O obrotach – Copernican Revolution” inspirowana działalnością Mikołaja Kopernika, „Essence of Poland – Zapach Polski”, „Cleopatra’s Power Play”, czy też „Boston Tea Party”. Ta wyjątkowa forma opowiadania osobistych lub znanych historii poprzez zapach, ale również wygląd opakowania perfum, jest istotnym przedłużeniem tożsamości, stylu i prezencji. Dzięki temu pozwala ich twórcom, a także użytkownikom wyrażać swoją wyjątkowość, autentyczność i wrażliwość. „Ta polska marka łączna z wysoką jakością i wyrafinowaniem, designem zapachu to jest wartość przemawiająca do wyszukanego klienta” – stwierdził konsul generalny Mateusz Sakowicz, będący pod wielkim wrażeniem polskich, rzemieślniczych perfum.

Gościem specjalnym spotkania był znany z mediów społecznościowych Jeremy Fragrance, którego m.in. na Instagramie śledzi ponad 3,2 mln obserwatorów. Okazało się, że rodzice tego urodzonego w Niemczech influencera są Polakami, a jego właściwe nazwisko to Daniel Średziński. Od ponad 15 lat zajmuje się promocją wyrobów perfumeryjnych i był pod wielkim wrażeniem produktów, z którymi na spotkanie w Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku pojawili się polscy pasjonaci i producenci niszowych perfum. Opowiedział o swoich zainteresowaniach, promocji zapachów, a także o miłości do Polski i naszego tradycyjnego jedzenia. „Uwielbiam skwareczki i pierogi, które robiła moja babcia” – powiedział po polsku wzbudzając tym samym ogromną radość publiczności wypełniającej dwa pomieszczenia konsularne. Okazało się, że Jeremy Fragrance świetnie mówi po polsku a nawet zna tradycyjne przyśpiewki, czego dowodem był zaśpiewany przez niego fragment ludowej pieśni skomponowanej przez Macieja Kamieńskiego „Hej, Sokoły!”, co jeszcze bardziej rozbawiło uczestników spotkania.  

Autor tekstu i zdjęć: Wojtek Maślanka

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE