Resort energii Kuwejtu poinformował, że Iran zaatakował w piątek elektrownię i odsalarnię wody. Ostrzał skutkował pożarem i „uszkodzeniem dużej liczby jednostek generujących energię elektryczną”.
Ministerstwo energii elektrycznej, wodnej i odnawialnej Kuwejtu powiadomiło, że ogień został ugaszony, a inżynierowie pracują nad oceną szkód i ponownym uruchomieniem elektrowni.
Od czasu rozpoczęcia wojny z Iranem przez Stany Zjednoczone i Izrael, czyli od 28 lutego 2026 r., w regionie Zatoki Perskiej zostało uszkodzonych kilka zakładów odsalania wody. Obie strony oskarżały się nawzajem o atakowanie obiektów wodnych, jednocześnie zaprzeczając, że same również brały je na cel.
Większość wody pitnej w krajach Rady Współpracy Zatoki Perskiej pochodzi z odsalarni. Odsalana woda morska zaspokaja blisko 95 proc. zużycia w Bahrajnie i Katarze, 90 proc. w Kuwejcie i 86 proc. w Omanie. W przypadku Arabii Saudyjskiej jest to około 70 proc., a Zjednoczonych Emiratów Arabskich – ponad 40 proc. Kraje te dysponują niewielkimi zapasami: w Katarze wystarczyłyby one na tydzień, w Kuwejcie na 10-15 dni, natomiast w ZEA – na dwa-cztery dni – informował w kwietniu amerykański think tank Arab Centre Washington DC.
Iran, którego odnawialne zasoby wodne są – w przeliczeniu na mieszkańca – ponad 30 razy większe niż w sąsiednich państwach arabskich, polega na odsalaniu w mniejszym stopniu. Woda pozyskiwana z Zatoki Perskiej przeznaczana jest głównie na potrzeby południowych prowincji – podkreślili analitycy. (PAP)
os/ rtt/