27-letnia Sara Sanchez z Queens i jej 5-miesięczna córka zginęły po wywróceniu się łodzi z 14 osobami na pokładzie w nowojorskim porcie. Do tragedii doszło w sobotę wieczorem w pobliżu Statui Wolności. Kapitan jednostki został aresztowany i usłyszał 13 zarzutów.
Łódź przewróciła się około godz. 22:30. W akcję ratunkową zaangażowano funkcjonariuszy nowojorskiej policji (NYPD), strażaków (FDNY) oraz Straż Przybrzeżną USA. Służby wyciągnęły z wody 12 osób, które doznały lekkich obrażeń. Sanchez i jej córka również zostały wydobyte, jednak zmarły wkrótce po przewiezieniu na ląd.
W niedzielę nad ranem zatrzymano 46-letniego kapitana jednostki, Manuela Hernandeza. Jak ustaliły służby po wypadku – łódź kierowana przez Hernandeza była wykorzystywana do nielegalnych rejsów i nie posiadała wymaganych certyfikatów Straży Przybrzeżnej, odpowiedniego wyposażenia ani świadectw z inspekcji.
Lokalny komendant Straży Przybrzeżnej zapowiedział pociągnięcie operatorów nielegalnych rejsów do odpowiedzialności „z największą surowością”.
Red. JŁ