Jose Chajon-Raxon, migrant z Gwatemali, zmarł po opuszczeniu ośrodka detencyjnego ICE Delaney Hall w Newark. Po śmierci Chajon-Raxona kongresmen Robert Menendez zarzucił służbom imigracyjnym, że unikają odpowiedzialności za zgony osób, które opuściły areszt, po zmianie zasad dotyczących monitorowania takich przypadków.
Według informacji przekazanych przez Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) i ICE, Chajon-Raxon został umieszczony w Delaney Hall 18 lipca. Dzień później pielęgniarka zauważyła u niego objawy przypominające atak padaczki. Wezwano pogotowie i udzielono mu pomocy.
22 lipca mężczyzna został zwolniony z aresztu ICE, a potem trafił do szpitala i zmarł. Na razie nie jest jasne kiedy i z jakiego powodu nastąpił zgon.
Sprawa wywołała kontrowersje, gdyż unaoczniła fakt, że służby imigracyjne już nie monitorują osób, które zwalniają z aresztów. Agencja twierdzi, że gdy tylko zatrzymany przekroczy próg ośrodka, służba nie odpowiada za jego dalsze losy. Dopiero w tym roku ICE wycofało obowiązujące od 2021 roku – za kadencji Joe’ego Bidena – zasady, zgodnie z którymi agencja raportowała i prowadziła dochodzenia w sprawie zgonów byłych osadzonych do 30 dni od opuszczenia przez nich placówki detencyjnej.
Senator USA z New Jersey, demokrata Robert Menendez, odniósł się do sprawy, zarzucając ICE, że „celowo” unika odpowiedzialności za byłych osadzonych w ich aresztach. zarzucił ICE, że w ten sposób ogranicza publiczną kontrolę. „ICE celowo odwróciło politykę ery Bidena, aby stworzyć lukę prawną, dzięki której może >>zwolnić<< kogoś z aresztu ICE, a następnie twierdzić, że nie ma obowiązku prowadzenia śledztwa w sprawie jego śmierci ani informowania Kongresu i opinii publicznej. ICE zabija ludzi na amerykańskich ulicach i w aresztach w całym kraju” – stwierdził polityk w oświadczeniu.
DHS odrzucił tę krytykę. „To zdrowy rozsądek. ICE nie ponosi odpowiedzialności, gdy dana osoba umiera kilka tygodni po opuszczeniu aresztu” – przekazał rzecznik Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jednocześnie podkreślił, że osobom przebywającym w ośrodkach zapewniane są m.in. odpowiednie posiłki, woda, koce, opieka medyczna oraz możliwość kontaktu z rodziną.
Red. JŁ