Prezydent USA Donald Trump ocenił w piątek, że prowadzona przez niego wojna z Iranem to dla kraju „drobnostka”, bo nie przyniosła rekordowych ofiar takich jak np. wojna w Wietnamie. Skomentował tak słowa wiceprezydenta J.D. Vance’a, według którego konflikt z Iranem nie jest wojną.
– Wiele osób nie nazywa tego wojną. Ja nazywam to konfliktem zbrojnym, bo dla nas to drobnostka (ang. small potatoes). To nic wielkiego – powiedział Trump podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym. Była to jego odpowiedź na pytanie o czwartkowy komentarz wiceprezydenta, który podczas briefingu dla prasy powiedział, że konfliktu z Iranem „nie nazwałby wojną”, bo „nie ma aktywnego strzelania”.
Trump powiedział, że zgadza się z Vancem i porównał obecny konflikt z innymi wojnami prowadzonymi przez USA.
– Zrobiliśmy Wenezuelę i zrobiliśmy Iran. I cóż, straciliśmy 18 osób. W Wietnamie straciliśmy 100 tys. ludzi, a w innych konfliktach dziesiątki tysięcy – mówił Trump. – Wiecie, my przeprowadzamy sporadyczne ataki (…) teraz nie walczymy. Nie ma żadnych walk – dodał.
Prezydent, który 24 września będzie gościł przywódcę Chin Xi Jinpinga, bagatelizował też doniesienia o tym, by Chiny wspierały Iran finansowo lub dostarczając dane wywiadowcze.
– Powiedziałem mu (Xi), proszę, nie angażuj się. Przewodniczący i ja mamy bardzo dobrą relację i oni tak naprawdę nie są zaangażowani (…) A Chiny mogłyby być bardzo zaangażowane – mówił.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/wr/