Funkcjonariusze nowojorskiej policji (NYPD) zastrzelili w piątek nad ranem mężczyznę na moście Brooklińskim. Jak przekazano w komunikacie służb, zmarły Chaun Bottom groził policjantom nożem i twierdził, że „ma bombę”. Po około godzinie negocjacji ruszył w kierunku funkcjonariuszy i został postrzelony. Zmarł w szpitalu.
Policja otrzymała zgłoszenie o podejrzanym około godz. 3:28 rano. Mężczyzna znajdował się na konstrukcji mostu, między stalowymi belkami. Podczas interwencji funkcjonariusze wspinali się w jego kierunku w uprzężach. Po około godzinie negocjatorzy nie zdołali przekonać mężczyzny do poddania się. Bottom miał ponadto krzyczeć, że „ma bombę” i „chce umrzeć”.
Mężczyzna zaczął schodzić w kierunku policjantów przypiętych do lin, zbliżając się do nich. Gdy zbliżył się na około metr do jednego z funkcjonariuszy, miał wyciągnąć nóż. Policjant oddał strzał. Mężczyznę zdjęto z konstrukcji i udzielono mu pomocy medycznej. Następnie przewieziono go do Bellevue Hospital, gdzie zmarł.
Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani podziękował funkcjonariuszom za próbę deeskalacji sytuacji. Zapowiedział przeprowadzenie standardowego dochodzenia wewnętrznego oraz publikację nagrań z kamer nasobnych policjantów.
Red. JŁ