New York, NY
64°
Clear
7:07 am6:16 pm EDT
Feels like: 64°F
Wind: 7mph NNW
Humidity: 67%
Pressure: 30.04"Hg
UV index: 0
3 am4 am5 am6 am7 am
63°F
61°F
61°F
59°F
59°F
FriSatSunMonTue
75°F / 52°F
57°F / 41°F
59°F / 45°F
66°F / 50°F
72°F / 52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Świat

Atak Rosji na granicy z Polską. Dron uderzył w pociąg relacji Kijów-Warszawa

13.09.2026

W trakcie ataków Rosji na Ukrainę polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegały przed zagrożeniem mieszkańców regionów przygranicznych. Jeden z rosyjskich dronów uderzył w pociąg relacji Kijów-Warszawa przed granicą z Polską, inny w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.

 

Wojsko po godz. 4 nad ranem w niedzielę poinformowało, że w związku z rosyjskimi atakami na terytorium Ukrainy rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego. Polskiej strefy powietrznej przez kilka godzin pilnowały samoloty F-16, śmigłowce i samolot rozpoznania powietrznego SAAB. Nie odnotowano naruszenia granicy RP – podało przed godz. 10 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, po zakończeniu działań.

 

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Jeden z nich uderzył 1 km od granicy z Polską, drugi 5 km.

 

Dron – jak przekazała PAP rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka – uderzył m.in. w stację benzynową w miejscowości Jagodzin w pobliżu granicy z Polską. Wskutek ataku zapaliły się dwie ciężarówki. Z pierwszych informacji Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej wynikało, że dron spadł ok. 800 metrów od przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.

 

Bezzałogowiec uderzył też w pociąg relacji Kijów-Warszawa. Według ukraińskich kolei państwowych (Ukrzaliznycia), cytowanych przez agencję Ukrinform, w ataku nikt nie ucierpiał.

 

PKP Intercity podkreśliło, że atak miał miejsce na terytorium Ukrainy, przed przejęciem składu przez polskiego przewoźnika. Spółka podała, że pociągiem podróżuje 206 osób, a wśród pasażerów nie ma obywateli Polski. Pociąg został przyjęty przez PKP Intercity od kolei ukraińskich z opóźnieniem ok. 370 minut.

 

W trakcie operowania lotnictwa Rządowe Centrum Bezpieczeństwa do mieszkańców Lubelszczyzny i Podkarpacia rozesłało alerty informujące o zagrożeniu. Mieszkańców sześciu powiatów w województwie lubelskim kolejny alert RCB przez kilkadziesiąt minut ostrzegał przed zagrożeniem atakiem z powietrza.

 

„Udaj się w bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń lokalnych służb. Oczekuj dalszych komunikatów” – instruowało RCB mieszkańców powiatów włodawskiego, łęczyńskiego, świdnickiego, krasnostawskiego, chełmskiego i Chełma. W tych powiatach zawyły syreny alarmowe. Alert RCB o zagrożeniu z powietrza trwał kilkadziesiąt minut i został odwołany ok. godz. 5.00. Alert o atakach na obszarze Ukrainy odwołano ok. godz. 9.

 

Służby w regionie otrzymywały zgłoszenia o potencjalnych hukach, ale żadnego zagrożenia nie potwierdzono. Rzecznik DORSZ ppłk Jacek Goryszewski pytany przez PAP o doniesienia mieszkańców o hukach podkreślił, że Dowództwo zakłada, iż wynikał on z przekroczenia bariery dźwięku przez poderwane myśliwce. Jak wskazał, między innymi w tym właśnie celu DORSZ przesyła komunikaty o operowaniu lotnictwa, w związku z którym wzrasta możliwość zaistnienia wzmożonego hałasu.

 

Dopytywany, jak blisko polskiej granicy znajdowało się potencjalne zagrożenie, ppłk Goryszewski relacjonował, że część bezzałogowców „operowała, a nawet część trafiała, w cele lokalizowane bardzo blisko granicy – nawet kilka, kilkanaście kilometrów od naszych granic”. Podkreślił więc, że zagrożenie było wówczas „realne i bliskie”.

 

Nadbużański Oddział SG informował, że w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę w nocy były wstrzymane odprawy graniczne na polsko-ukraińskich przejściach. Przed południem ruch wszędzie odbywał się już normalnie.

 

Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha ataki przy polsko-ukraińskiej granicy nazwał barbarzyńskimi. „To terror Putina, który puka bezpośrednio do drzwi UE i NATO. Drodzy partnerzy, rosyjscy barbarzyńcy stoją u waszych bram” – napisał w serwisie X.

 

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podkreślił, że ataki rosyjskich dronów przy przejściu granicznym Dorohusk-Jagodzin i na osobowy pociąg przy polskiej granicy są traktowane z najwyższą powagą. „Sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Rosja to wróg wolnego świata” – podkreślił minister.

 

Z kolei wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski odnosząc się na X do informacji o ataku na pociąg, stwierdził: „Putin eskaluje”.

 

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk na portalu X napisał, że „każdy, kto zastanawia się, czy warto militarnie wspierać Ukrainę, powinien wyciągnąć wnioski z niedzielnej nocy”. Zauważył, że dla wielu wojna „wciąż może wydawać się czymś odległym, niemal surrealistycznym”, lecz toczy się ona bardzo blisko granicy z Polską. Jak podkreślił, niedzielne ataki „pokazują to dobitnie”.

 

Ukraińskie Siły Powietrzne przekazały, że Rosjanie w atakach w nocy z soboty na niedzielę użyli ponad 450 dronów oraz czterech dronów-rakiet Banderol. Wśród atakowanych regionów znalazły się obwody w zachodniej części kraju.

 

Jak przekazały w niedzielę rano ukraińskie Siły Powietrzne na Telegramie, zneutralizowano 409 środków napadu powietrznego, w tym 405 dronów i cztery Banderole, mające cechy drona i pocisku manewrującego. Ataki odpierało lotnictwo, wojska rakietowej obrony przeciwlotniczej, jednostki walki radioelektronicznej i dronowej oraz mobilne grupy ogniowe Sił Obrony Ukrainy. (PAP)

 

agzi/ rbk/

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE