Od wtorku aktywowane zostaną kamery z miernikami prędkości w strefach budowy na mostach i w tunelach, zarządzanych przez nowojorski Zarząd Transportu Metropolitarnego (MTA). Podobnie jak radary, kamery będą mogły automatycznie wystawiać mandaty. Kary grożą kierowcom, którzy przekroczą ograniczenie prędkości o 10 mil.
MTA kończy „miesiąc miodowy” z kamerami mierzącymi prędkość. Począwszy od 30 czerwca kamery już działały, ale zamiast mandatów kierowcy otrzymywali tylko ostrzeżenia. Od tamtej pory wystawiono ich blisko 16 tys. Teraz system zacznie wystawiać mandaty.
Za pierwsze wykroczenie kierowca zapłaci 50 dolarów. Drugie wykroczenie popełnione w ciągu 18 miesięcy od pierwszego będzie kosztować 75 dolarów, a za trzecie i każde kolejne w tym okresie mandat wyniesie 100 dolarów. Wykroczenia będą klasyfikowane jako „non-moving infractions”, dlatego karom pieniężnym nie będą towarzyszyły punkty karne.
Program obejmie strefy budowy na Bronx-Whitestone Bridge, Cross Bay Veterans Memorial Bridge, Henry Hudson Bridge, Hugh L. Carey Tunnel, Marine Parkway-Gil Hodges Memorial Bridge, Queens Midtown Tunnel, Robert F. Kennedy Bridge, Throgs Neck Bridge oraz Verrazzano-Narrows Bridge.
Przed strefami budowy kierowcy zobaczą oznakowanie informujące o obecności kamer. Urządzenia będą działały wyłącznie w godzinach prowadzenia prac.
Red. JŁ