Jeden z liderów Konfederacji, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak zadeklarował we wtorek, że jego ugrupowanie nie zgodzi się na zamknięcie w Polsce elektroenergetyki węglowej. Poinformował też o interwencji poselskiej w Elektrowni Rybnik ws. przekształceń tego zakładu.
W należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna rybnickiej elektrowni pracują obecnie trzy bloki węglowe o łącznej mocy ok. 675 MW, z perspektywą działania do 2027 i 2028 r. PGE w 2023 r. zamówiła budowę tam nowego bloku gazowo-parowego o mocy 882 MW, który ma zostać oddany wiosną 2027 r., a w br. budowę szczytowego bloku gazowego (tzw. peakera) o mocy ok. 600 MW do 2030 r. Na wtorkowym briefingu przed elektrownią Bosak i wiceprezes śląskiej organizacji Ruchu Narodowego Łukasz Kolada zapowiedzieli interwencję „w sprawie przedwczesnego zamykania bloków węglowych”.
– My się generalnie nie zgadzamy z całym tym trendem na zamykanie w Polsce elektroenergetyki węglowej. (…) Ten trend związany z zamknięciem działających bloków węglowych i zastąpieniem ich gazowymi będzie nas kosztował miliardy złotych. Remont i modernizacja bloków węglowych to są koszty rzędu dziesiątek milionów i może to działać kolejną dekadę, może dłużej. Postawienie nowych bloków gazowych to są koszty rzędu wielu miliardów złotych. Z czego to wynika? To wynika z zewnętrznie Polsce narzuconej polityki odchodzenia od produkcji energii z węgla – podkreślił lider Ruchu Narodowego.
Argumentował, że polskie elektrownie węglowe są dyskryminowane na dwóch poziomach regulacyjnych: ze względu na europejską polityką klimatyczną i koszty uprawnień do emisji dwutlenku węgla w systemie ETS, jak i poprzez kształtowanie rynku mocy. Mówił też, że elektrownie węglowe produkują stabilniej energię, niż źródła odnawialne, a jednak Polska jest zmuszana do odejścia od spalania surowca, który może wydobywać u siebie na rzecz importowanego z drugiego końca świata.
– Nam się ten trend nie podoba, dlatego dzisiaj też będziemy rozmawiać z szefostwem elektrowni Rybnik i złożymy przygotowaną wspólnie z naszymi działaczami ze Śląska, z Rybnika interwencję poselską, zawierającą cały szereg szczegółowych pytań – zapowiedział Bosak.
Wymienił pytania: „jak wygląda wytwarzanie prądu”, „jakie są rzeczywiste koszty stałe i zmienne”, „jakie są koszty ETS-u”, „skąd nabywany jest węgiel, który w tej elektrowni jest spalany”, „jak ma wyglądać przegląd zobowiązań”, „jak ma wyglądać realizacja umowy społecznej (dla górnictwa węgla kamiennego – PAP)”.
Kolada dodał, że interwencja zawiera też pytania dotyczące mieszkańców, m.in., czy mieszkańcom pobliskiej dzielnicy Rybnicka Kuźnia „grożą ewentualne blackouty ze względu na brak ciągłości w dostawach ciepła”, „jak będzie wyglądała sprawa alokacji pracowników elektrowni”, czy też „czy Elektrownia Rybnik jest rentowna”.
Z końcem lipca br. spółka PGE GiEK poinformowała o nowym harmonogramie pracy źródeł konwencjonalnych Elektrowni Rybnik. Z końcem sierpnia br. w zakładzie wyłączono blok nr 5 o mocy ok. 225 MW. Nadal pracują tam bloki węglowe nr 6-8, oddane do użytku w 1978 r., o łącznej mocy ok. 675 MW, z których blok nr 8 ma zostać wyłączony w 2027 r., a bloki nr 6 i 7 w I poł. 2028 r.
Pierwotnie termin wyłączenia bloków węglowych 5-8 Elektrowni Rybnik wyznaczono na koniec 2023 r., o czym zdecydował poprzedni zarząd spółki PGE GiEK w 2020 r. Potem ten termin przedłużono do końca 2025 r., a następnie do 2027 r. (w grudniu 2024 r. PGE i PSE uzgodniły, że dwa z tych bloków będą pracowały do połowy 2026 r., a kolejne dwa – do 2027 r.).
PGE GiEK podkreśliła w lipcu br., że decyzja o wydłużeniu pracy bloków i ich rozłożonym w czasie wygaszaniu wpisuje się w potrzeby Krajowego Systemu Elektroenergetycznego w kontekście zastępowania wycofywanych jednostek przez nowe dyspozycyjne źródła.
Według PGE GiEK zakończenie pracy przez dwa pierwsze bloki (5 i 8) nie będzie miało większego wpływu na ilość energii wytwarzanej przez elektrownię. Zapotrzebowanie na węgiel zmniejszy się o kilka procent, co wynika głównie ze zmieniającej się roli węgla w miksie energetycznym Polski. Jednocześnie bloki będą mogły uzyskać wsparcie z rynku mocy do 2028 r.
Spółka zadeklarowała w lipcu, że do 31 marca 2029 r. elektrownia będzie zaopatrywała w ciepło odbiorców zewnętrznych. Dzięki takiemu rozłożeniu terminów Elektrownia Rybnik zachowa ciągłość dostaw energii i ciepła przez cały okres zmiany technologicznej.
PGE GiEK zapewniła też o odpowiedzialności wobec pracowników i lokalnej społeczności. Załogę nowego bloku gazowo-parowego mają tworzyć osoby rekrutowane spośród dotychczasowej kadry. Dotychczasowi pracownicy mają być też priorytetowo zatrudniani przy obsłudze peakera, a także innych inwestycjach PGE w regionie.
Pracownicy, którzy nie zdecydują się na pozostanie w firmie, będą mogli skorzystać ze świadczeń wynikających z ustawy o osłonach socjalnych dla pracowników sektora elektroenergetycznego i branży górnictwa węgla brunatnego (urlopy energetyczne) oraz programów osłonowych.
Spółka w lipcu br. uściśliła także, że po zakończeniu produkcji ciepła przez instalacje Elektrowni Rybnik, produkcja ciepła zostanie przejęta przez spółkę Orlen Termika Silesia, zapewniając ciągłość dostaw dla odbiorców.(PAP)
mtb/ mro/