Prezydent USA Donald Trump oświadczył w poniedziałek, że jest zaskoczony wypuszczeniem za kaucją podejrzanych w sprawie ataku na bazę RAF w Wielkiej Brytanii. Dodał, że on by ich nie wypuścił. Ocenił też, że sprawa może być związana z Iranem.
Trump został poproszony przez media o komentarz w sprawie wypuszczenia za kaucją pięciu mężczyzn aresztowanych w Wielkiej Brytanii w związku z rzekomą próbą dokonania ataku terrorystycznego na bazę RAF Fairford na południu Anglii. Dziennikarz zapytał też go, czy ta sprawa ma związek z Iranem.
– Być może. Ja powiedziałbym: nie wypuszczajcie ich za kaucją. (…) Jestem zaskoczony, że ich wypuścili. Ja bym tego nie zrobił — odpowiedział Trump.
Dopytywany, czy może ujawnić więcej informacji na temat tego, czy Iran być powiązany z tym zdarzeniem, odparł: – Wolałbym nie. To znaczy, znam odpowiedź. Mogę powiedzieć bardzo konkretnie, ale wolałbym tego nie ujawniać.
Zaznaczył, że USA ściśle współpracują z Londynem w tej sprawie. – Wiemy o nich wszystko. My byśmy ich nie wypuścili — podkreślił.
Wcześniej, w niedzielę, Trump ocenił, że zatrzymani chcieli dokonać „dużych zniszczeń” i pochwalił amerykańsko-brytyjską współpracę służb w tej sprawie.
Brytyjska policja poinformowała w poniedziałek, że pięciu mężczyzn aresztowanych w związku z rzekomą próbą dokonania ataku terrorystycznego na bazę RAF Fairford na południu Anglii zostanie wypuszczonych za kaucją.
Dzień wcześniej brytyjskie media – m.in. „Times”, Sky News i „Daily Telegraph” – informowały, powołując się na anonimowe źródła w policji, że śledczy uważają, że najbardziej prawdopodobna jest hipoteza, że w organizację ataku zamieszany był Iran.
Amerykańskie lotnictwo używa brytyjskiej bazy koło Fairford do ataków na irańskie wyrzutnie rakietowe, wykorzystywane do ostrzału statków w cieśninie Ormuz.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ mal/