50-letni Damon Foy, mieszkaniec stanu Nowy Jork, przyznał się do zabójstwa swojej byłej partnerki, 44-letniej Alberty Dale, której ciało po śmierci poćwiartował, pozbawiając je m.in. głowy. Do zbrodni doszło między na przełomie marca i kwietnia 2024 roku, niedługo po rozstaniu ofiary i Foya. Jak poinformowała prokuratura powiatu Ulster, mężczyzna odpowiada za morderstwo drugiego stopnia. Ogłoszenie wyroku zaplanowano na drugą połowę grudnia.
Śledztwo rozpoczęło się 1 kwietnia 2024 roku, gdy zaniepokojeni krewni kobiety mieszkający w Pensylwanii zgłosili jej zaginięcie. Funkcjonariusze biura szeryfa powiatu Ulster ustalili, że Dale nie przebywa w swoim domu, po czym rozpoczęli poszukiwania.
Wkrótce potem samochód kobiety znaleziono przed mieszkaniem Foya, mimo że obowiązywał go wówczas sądowy zakaz zbliżania się się do jego byłej partnerki. Mężczyzna początkowo twierdził, że kobieta zabrała jego samochód, przebywała w mieszkaniu bez pozwolenia, a następnie opuściła miasto, korzystając z taksówki.
Przełom nastąpił następnego dnia, gdy przypadkowy przechodzień znalazł telefon należący do zaginionej i przekazał go policji. Funkcjonariusze ponownie udali się do mieszkania Foya, gdzie zauważyli walizkę ze śladami zaschniętej krwi. Mężczyzna nie chciał pozwolić im na jej sprawdzenie, próbując jednocześnie wyjaśnić pochodzenie plam. W walizce znajdowała się odcięta głowa Alberty Dale oraz… kwiat. Pozostałe szczątki odnaleziono w kontenerze na śmieci przy Hideaway Lane w Marlborough.
Podczas przesłuchania Foy oskarżał byłą partnerkę o manipulowanie nim i wykorzystywanie go w trakcie związku. Śledczy ustalili jednak, że przed zabójstwem mężczyzna był już oskarżony o przemoc domową wobec Dale, w tym napaść i duszenie w styczniu 2024 roku. Obowiązywał go również wspomniany zakaz zbliżania się, który naruszył przed zabójstwem kobiety. Dale miała ponadto wcześniej ostrzec służby, że gdyby zaginęła, za jej zniknięcie będzie odpowiadać Foy.
50-latek był karany już wcześniej – i to za ciężkie przestępstwa. Według dokumentów sądowych był skazany m.in. w związku z zabójstwem z 1994 roku, którego dopuścił się wspólnie z kuzynem, oraz za zranienie swojego wuja w 2014 roku.
Mężczyzna pozostaje obecnie w areszcie powiatu Ulster. Wyrok ma zostać ogłoszony 16 grudnia 2026 roku przed Sądem Powiatu Ulster.
Red. JŁ