Izraelscy osadnicy zaatakowali w sobotę na okupowanym Zachodnim Brzegu delegację dyplomatyczną, w której byli przedstawiciele Polski, Francji i Belgii – podał portal Al-Dżazira za izraelskim Radiem Wojskowym. Napastnicy otoczyli samochody dyplomatów i wybili szybę w jednym z pojazdów.
Do zdarzenia doszło w miejscowości Tajba, niedaleko Ramallah, podczas wizyty dyplomatów związanej ze zbiorami oliwek. Według Radia Wojskowego siedmiu zamaskowanych osadników przyjechało na quadach, otoczyło pojazdy delegacji i zażądało okazania dokumentów tożsamości. Następnie wybili szybę w samochodzie należącym do belgijskiego konsulatu.
W mediach społecznościowych opublikowano nagrania przedstawiające atak. Na jednym z nich widać członka delegacji leżącego na ziemi. Według burmistrza Tajby cytowanego przez Al-Dżazirę wśród zaatakowanych był również francuski konsul.
Izraelska policja poinformowała o wszczęciu dochodzenia w celu ustalenia tożsamości sprawców — podał portal Times of Israel. Powiadomiono również ministerstwo spraw zagranicznych, by pomogło skontaktować się z poszkodowanymi i zebrać zeznania.
Atak potępiła także izraelska armia, zaznaczając jednak, że wizyta dyplomatów nie została z nią wcześniej uzgodniona. Wojsko zapowiedziało zbadanie okoliczności zdarzenia.
Do ataku doszło dzień po kolejnym incydencie związanym z przemocą osadników na Zachodnim Brzegu — około 80 żydowskich osadników, w tym wielu zamaskowanych, zaatakowało Palestyńczyków zbierających oliwki.
Wśród poszkodowanych znalazła się amerykańska fotoreporterka „Washington Post” Heidi Levine. Według jej córki dziennikarka doznała złamania żebra i kilku kręgów oraz poważnych obrażeń dłoni. W sobotę przechodziła operację palca, który został niemal oderwany podczas napaści – podał portal Times of Israel.
Przemoc izraelskich osadników wobec Palestyńczyków na okupowanym Zachodnim Brzegu nasiliła się w tym roku, a liczba ataków wzrosła jeszcze bardziej w tygodniach poprzedzających wybory parlamentarne w Izraelu, zaplanowane na 27 października.
Według danych ONZ do połowy września od początku 2026 r. odnotowano ponad 1600 ataków na Palestyńczyków i ich mienie. Mieszkańcy i organizacje praw człowieka zarzucają izraelskim władzom bezczynność wobec sprawców.
Do kolejnej fali przemocy dochodzi podczas trwających zbiorów oliwek, które stanowią ważne źródło utrzymania wielu palestyńskich rodzin. Podobnie jak w poprzednich latach osadnicy napadają na rolników, kradną oliwki i sprzęt rolniczy, podpalają drzewa oraz niszczą sadzonki. (PAP)
baj/
Co najmniej sześć osób, w tym dziecko oraz cztery kobiety odniosło obrażenia w sobotnim ataku żydowskich osadników na Palestyńczyków na okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu Jordanu – poinformowały palestyńskie źródła, które cytują m.in. izraelski dziennik Haarec oraz portal katarskiej telewizji Al Dżazira.
Palestyński Czerwony Półksiężyc przekazał, że sześć osób, w tym dziecko i cztery kobiety, ucierpiało w ataku na jedną ze wsi na południe od Hebronu. Palestyńska agencja informacyjna WAFA przekazała, że na zachód od Ramallah izraelskie wojska otworzyły ogień do rolników zbierających oliwki i zmusiły ich do opuszczenia gruntów. W tym samym rejonie miało też dojść do innego ataku izraelskich osadników, w wyniku którego ranni zostali dwaj Palestyńczycy, a na południowy wschód od Betlejem izraelscy żołnierze mieli ostrzelać palestyński pojazd cywilny.
Lokalne władze i społeczności informują też o atakach na gospodarstwa rolne i niszczeniu inwentarza oraz upraw oraz o aresztowaniach właścicieli gruntów. Źródła palestyńskie podkreślają zarazem, że ataki osadników odbywają się przy co najmniej biernej postawie izraelskich sił bezpieczeństwa; często twierdzą, że do aktów przemocy często dochodzi „przy cichym poparciu” ze strony mundurowych. Według korespondenta Al Dżaziry w Ramallah „osadnicy poczynają sobie coraz śmielej i otwarcie reklamują w mediach społecznościowych kampanie ataków”. Według palestyńskich źródeł od początku października odnotowano 300 udokumentowanych ataków.
W piątek rabin Dow Lior, który należy do partii Żydowska Siła ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben Gwira, wydał edykt stwierdzający, że „żydzi mają prawo zbierać oliwki na terytoriach palestyńskich”, które – jak podkreślił – „są ziemią skradzioną”, bo „Arabowie nigdy nie kupili tej ziemi od narodu żydowskiego, ani od żadnego pojedynczego żyda (…), zatem pozostała ona własnością narodu żydowskiego”. Tego samego dnia około 80 żydowskich osadników zaatakowało Palestyńczyków zbierających oliwki na okupowanym Zachodnim Brzegu oraz fotoreporterkę dziennika „Washington Post”. Kobieta trafiła do szpitala, a atak na nią zarejestrował niezależny dziennikarz Jasper Nathaniel, który opublikował go na X.
We wtorek 27 października w Izraelu odbędą się wybory parlamentarne. Według ostatnich sondaży główne opozycyjne ugrupowanie Jaszar! (hebr. Naprzód!) byłego dowódcy izraelskiej armii Gadiego Eisenkota, ma minimalną przewagę nad partią Likud premiera Benjamina Netanjahu – 22 wobec 20 mandatów w liczącym 120 miejsc Knesecie. W zgodnych opiniach komentatorów wyniki głosowania będą mieć bardzo istotne znaczenie nie tylko dla przyszłości Izraela, ale też dla całego Bliskiego Wschodu.(PAP)
piu/ kj/