New York, NY
55°
Fair
7:14 am6:07 pm EDT
Feels like: 54°F
Wind: 11mph NNE
Humidity: 57%
Pressure: 30.25"Hg
UV index: 2
12 pm1 pm2 pm3 pm4 pm
61°F
63°F
64°F
66°F
66°F
ThuFriSatSunMon
70°F / 48°F
61°F / 43°F
64°F / 45°F
68°F / 46°F
75°F / 54°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Polska

Jedna z pierwszych propozycji Gibały. Chce zawieszenia partnerstwa ze Lwowem

21.10.2026

Prezydent Krakowa Łukasz Gibała zaproponował podczas środowej sesji rady miasta zawieszenie partnerstwa Krakowa z Lwowem w związku z decyzją Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu 2027 rokiem UPA i jej dowódcy Romana Szuchewycza. Radni w środę mają głosować projekt uchwały w tej sprawie.

Prezydent Krakowa poinformował radnych, że zarządzenie dot. partnerstwa między dwoma miasta już podpisał. Poprosił radnych o przychylenie się w trakcie środowego głosowania do tej decyzji. Lwów jest miastem partnerskim Krakowa. Gibała podkreślił, że nie chodzi o zerwanie partnerstwa, ale o jego zawieszenie.

– Czasami tak jest, że historia nas zaskakuje. Nie spodziewałem się, że to będzie jedna z pierwszych moich decyzji – powiedział zaprzysiężony we wtorek prezydent Krakowa.

Jak zaznaczył, „wszyscy wiemy, że Ukraina jest ofiarą agresji ze strony Rosji”. – Wspieramy Ukrainę w tej walce. Zależy nam na partnerskich relacjach z Ukrainą, ale te relacje muszą być budowane w oparciu o pojednanie historyczne, które musi się opierać na prawdzie historycznej. Nie możemy akceptować takiej sytuacji, gdzie Ukraińcy chcą gloryfikować ludobójców, którzy mordowali Polaków – ocenił Gibała.

Swoją reakcję na decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej określił jako „stanowczą, ale wyważoną”. – Proponuję zawieszenie, nie zerwanie, ale zawieszenie partnerstwa, jakie od dawna panuje między Krakowem a Lwowem – powiedział prezydent miasta.

Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. Decyzja ta zapadła we wtorek na plenarnym posiedzeniu Lwowskiej Rady Obwodowej, która jest odpowiednikiem polskiego sejmiku wojewódzkiego. O uchwale poinformowano wówczas na oficjalnej stronie internetowej Rady.

Decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej spotkała się z krytyką ze strony m.in. IPN i polskich władz, m.in. wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, który we wtorek ocenił, że jest ona nieakceptowalna. Premier Donald Tusk powiedział w środę rano, że decyzja Rady szkodzi Ukrainie i pomaga tym, którzy źle jej życzą.

Prezydencki rzecznik Rafał Leśkiewicz – odnosząc się do decyzji Rady – ocenił w środę, że „to pachnie rosyjską prowokacją”.

Również wiceszef MSZ Marcin Bosacki mówił w środę rano w TVN24, że „to bardzo zła decyzja, wręcz prowokacyjna”. – My mamy obietnicę ze strony najbliższych współpracowników prezydenta (Ukrainy Wołodymyra – PAP) Zełenskiego, że ta decyzja nie wejdzie w życie – dodał.

W środę rano na stronie internetowej Lwowskiej Rady Obwodowej nie było opublikowanego dzień wcześniej komunikatu w sprawie roku Szuchewycza i UPA. Widniał tam komunikat „strona nie została odnaleziona”. Następnie serwisy Rady przestały działać „z przyczyn technicznych”.

Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski poinformował w środę, że podpisał wniosek o wpisanie na listę osób niepożądanych w Polsce radnego obwodu lwowskiego Swiatosława Szeremety, autora pomysłu ustanowienia 2027 rokiem Romana Szuchewycza.

Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), w tym postać Szuchewycza – jednego z jej liderów – pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony.

Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu.

Ukraiński dokument o Panteonie Narodowym dopuszcza m.in. upamiętnienie w nim postaci związanych z tymi organizacjami.

Pod koniec maja decyzją prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nazwę „bohaterów UPA” nadano jednej z jednostek wojskowych, co w efekcie doprowadziło do zaostrzenia relacji między Kijowem a Warszawą. (PAP)

bko/ sdd/ amac/

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE