New York, NY
55°
Clear
7:16 am6:04 pm EDT
Feels like: 54°F
Wind: 9mph NE
Humidity: 58%
Pressure: 30.18"Hg
UV index: 0
5 am6 am7 am8 am9 am
54°F
52°F
52°F
52°F
54°F
SatSunMonTueWed
64°F / 46°F
68°F / 46°F
75°F / 54°F
64°F / 50°F
64°F / 52°F
Jesteśmy z Polonią od 1971 r.
Wiadomości
Polska

W polskich miastach demonstracje pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję”

23.10.2026

Ulicami polskich miast przeszły w czwartek pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję” demonstracje kobiet, domagających się liberalizacji prawa do przerywania ciąży. Podkreślały one, że pomimo zapewnień przedwyborczych, do tej pory rząd nic w tej kwestii nie zmienił.

W czwartek w kilkudziesięciu polskich miastach odbyły się demonstracje pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję”. Nawiązują one do zaostrzającego przepisy aborcyjne wyroku Trybunału Konstytucyjnego sprzed sześciu lat. Demonstracje organizowały Fundacja Widzialne, Ogólnopolski Strajk Kobiet oraz Akcja Demokracja.

W Warszawie manifestacja rozpoczęła się o godz. 18 przed Sejmem. Uczestnicy przynieśli ze sobą transparenty z hasłami takimi jak: „martwa dziecka nie urodzę”, „nie będę umierać za cudze poglądy”, „pamiętajcie w 2027, przez kogo znów tu stoimy” czy „piekło kobiet trwa”. Mieli również symboliczne „czerwone kartki za aborcję”.

W tym samym czasie odbywała się kontrmanifestacja przeciwników aborcji. Obie grupy oddzielał kordon policji.

Trasa kobiet demonstrujących w Krakowie wiodła sprzed budynku urzędu miasta przy placu Wszystkich Świętych, przez ulicę Franciszkańską, gdzie mieści się Pałac Biskupów Krakowskich, by na końcu dotrzeć do biura PSL przy ul. Batorego i biura KO przy ul. Karmelickiej. Na placu Wszystkich Świętych odbyła się kontrmanifestacja obrońców życia.

Uczestniczki niosły tablice z napisami „My body, my choice”, „Nie jestem inkubatorem”, „Prawo do legalnej aborcji TERAZ”, „Pro choice”. Według szacunków policji tylko przy siedzibie kurii liczba demonstrantek wyniosła co najmniej 200. – Jest spokojnie, nie ma wybryków – powiedział PAP mł. asp. Jakub Mirochna z zespołu prasowego miejskiej policji.

W Szczecinie demonstracja rozpoczęła się o godz. 17. na placu im. Pawła Adamowicza. Uczestnicy przynieśli transparenty z hasłami m.in. „Umiemy gotować, zgotujemy Wam rewolucję!”; „Moja macica to nie kaplica” oraz „Nigdy nie będziesz szła sama”. Pokazali rządzącym symboliczną czerwoną kartkę oraz skandowali m.in., że „chcą praw, nie obietnic”.

– Protestujemy, ponieważ w polskim prawie aborcyjnym od 2023 r., czyli od przejęcia władzy przez koalicję rządzącą, nie zmieniło się nic w kwestii dostępu do legalnej i dostępnej aborcji. Jesteśmy rozczarowani, zawiedzeni i oczekujemy od rządzących realizacji obietnic wyborczych i dokładnie tego, co rządzący zapowiadali w „stu konkretach” idąc z aborcją na sztandarach do wyborów – powiedziała PAP współorganizatorka szczecińskiego protestu Natalia Rozkrut.

Na Placu Obrońców Katowic na skraju rynku zgromadziło się ok. trzystu osób, które skandowały m.in. „Chcę wyboru, nie terroru” czy „Nigdy nie będziesz szła sama”, w pewnym momencie pokazując „czerwone kartki dla rządu”. W centralnej części rynku odbywała się kilkuosobowa kontrdemonstracja antyaborcyjna.

W demonstracji w Łodzi wzięło udział około 100 osób. Demonstracji kobiet w Pasażu Rubinsteina towarzyszyły pikiety Młodzieży Wszechpolskiej i Konfederacji Korony Polskiej. Nie doszło do żadnych incydentów, a nad wydarzeniami czuwały duże siły policji.

Uczestnicy podkreślali, że mimo zmiany władzy w 2023 roku prawo aborcyjne pozostało bez zmian.

Na bielskim pl. Chrobrego manifestowało ponad sto osób. Na tekturowych tablicach widniały hasła: „Nie ucz matko dzieci rodzić” i „Prawo do aborcji!”. Część uczestników miała ze sobą czerwone kartki, które unosili w kierunku kontrmanifestantów – kilkudziesięciu przedstawicieli środowisk pro-life i partii konserwatywnych.

W Trójmieście demonstracja odbyła się m.in. w Gdańsku przed centrum handlowym Manhattan – w miejscu, gdzie do niedawna mieściła się siedziba pomorskiej Platformy Obywatelskiej. Przed budynkiem zgromadziło się kilkaset osób.

– Pokazujemy czerwoną kartkę rządowi. Rok przed wyborami żądamy spełnienia obietnic złożonych kobietom – mówiła Maja Pietrusiewicz z Fundacji Widzialne.

Po drugiej stronie ulicy odbyła się kontrmanifestacja z udziałem kilkudziesięciu osób.

Około 400 osób – według szacunków policji – zgromadziła demonstracja na Pl. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pikietujący mieli ze sobą transparenty z takimi hasłami jak: „Oszukaliście Polskę”, „Każda aborterka to moja bohaterka”, „Mamy obalić kolejny rząd?”, „Wybory wygrali, wyboru nie dali”, czy „Wasze stołki, nasze ciała”. Skandowali też m.in. „Myślę, czuję, decyduję”, „Nigdy, przenigdy nie będziesz szła sama” oraz „Roman Giertych – składaj mandat”.

Po przemówieniach przemaszerowali przed poznańską siedzibę KO, gdzie zostawili symboliczną czerwoną kartkę dla partii rządzącej.

Poznańską demonstrację poprzedziła pikieta przeciwników aborcji. W tym zgromadzeniu, według policji, wzięło udział około 25 osób.

W Lublinie manifestanci zebrali się na staromiejskim Rynku, skąd w ulewnym deszczu przeszli obok Archikatedry Lubelskiej i ratusza na Plac Wolności. Uczestnicy skandowali m.in. hasła pro-choice, „Rewolucja jest kobietą” i „Prawa kobiet – nie na potem”.

Towarzyszyli im przeciwnicy aborcji z transparentami Fundacji Życie i Rodzina.

Rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie nadkom. Anna Kamola poinformowała PAP, że zgromadzenie przebiegło bez incydentów. W Strajku Kobiet uczestniczyło ok. 200 osób, a po stronie przeciwników – ok. 30 osób.

W Białymstoku manifestacja rozpoczęła się na głównym rynku w centrum, a następnie przeszła ulicami miasta. Uczestnicy mieli ze sobą czerwone kartki i czerwone flagi, nieśli hasła: „Godność nie podlega kompromisom”, „Czerwona kartka za aborcję”, „Moje ciało, moje zdanie, moje wybory”, „Koalicji, rusz d…”.

– Jesteśmy tutaj po to, żeby przypomnieć, że to wciąż temat ważny, wciąż palący – powiedziała mediom jedna z organizatorek Julia Wysocka.

Podkreśliła, że choć hasłem strajków jest „Czerwona karta dla rządu”, to docenia pracę, którą obecna koalicja włożyła w obecne projekty. – Ale uważamy, że to wciąż za mało, że zebranie się komisji po dwóch latach w nadzwyczajnym trybie, po dwóch latach bezczynności – to jest po prostu hańba – powiedziała.

Według danych policji wzięło w nim udział ok. 500 osób, odbyło się bez incydentów.

W Częstochowie na głównej ulicy, Alei Najświętszej Maryi Panny, zgromadziło się ok. 60 osób, w większości młodych ludzi. Prócz haseł „Czerwona kartka za aborcję”, „Zajmijcie się ciałem Chrystusa”, „Miała być zmiana, jest dalej sejmowa ściana” trzymano kilka flag z symbolem Partii Razem. Nie było polityków.

W pewnym dystansie, oddzielona funkcjonariuszami policji, zgromadziła się ok. 30-osobowa kontrmanifestacja.

Manifestacja zatrzymała się po drodze przy biurach parlamentarzystów najpierw Lewicy, potem KO, gdzie wygwizdała koalicjantów. W przemowach wskazywano na niespełnione obietnice. W niewielkiej odległości od tej grupy ksiądz odmawiał różaniec.

22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej orzekł, że przepis ustawy z 1993 roku umożliwiający dokonanie aborcji z powodu ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niekonstytucyjny.

Wyrok został opublikowany w styczniu 2021 r. i od tego czasu taka przesłanka przerwania ciąży nie obowiązuje. Orzeczenie trybunału wywołało falę protestów w całym kraju. Zdaniem wielu ekspertów pomogło też w zwycięstwie wyborczym w 2023 roku ugrupowaniom tworzącym obecną koalicję rządową

Usunięcie ciąży jest w Polsce możliwe w dwóch przypadkach: kiedy stanowi ona zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety (nie ma tu ograniczeń dotyczących wieku płodu) lub gdy jest następstwem czynu zabronionego (do 12. tygodnia ciąży).

Zgodnie z Kodeksem karnym kobieta nie podlega karze za aborcję, natomiast osobom przeprowadzającym zabieg z naruszeniem ustawy grozi odpowiedzialność karna.

We wtorek Sejm przegłosował dwie ustawy – o częściowej dekryminalizacji aborcji oraz przywracającą wyeliminowaną wyrokiem TK z 2020 roku przesłankę o upośledzeniu płodu. Ustawami zajmie się teraz Senat, a następnie trafią na biurko prezydenta. (PAP)

kblu/ swi/ pin/ szk/ dsok/ szf/ jus/ bko/ mtb/ misz/ th/ kcz/

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE